test

czwartek, 28 lipca 2011

Płyn do czyszczenia i dezynfekcji pędzli

Wezmę pod ostrzał 2 płyny które miałam okazję stosować - Kryolan, którego uzywam odkąd pamiętam, i Inglot, który kupiłam kilka dni temu ;)

Płyn do czyszczenia i dezynfekcji pędzli KRYOLAN:
100 ml - 30 zł
500ml - 70 zł
Dostępna jest też chyba litrowa wersja :)

To profesjonalny płyn do mycia i dezynfekcji pędzli.
Jak sam producent mówi, wkładamy pedzle (samo włosie) do buteleczki z płynem, moczymy, po czym wycieramy w chusteczke i pędzelek jest czyściutki i zdezynfekowany, warto tą czynność powtórzyc 2-3 razy przy bardziej ubrudzonych pędzlach. Takie zastosowanie się sprawdza jeśli buteleczke trzymamy cały czas na stojąco, by osad z kosmetyków, któe były na pędzlach mógł osadzać się na spodzie opakowania i nie mieszać się z czystym pędzlem. Jednak są tego minusy - do buteleczki 100 ml nie mieści się pędzel do podkładu, ani żaden inny większych rozmiarów... a do butli 500 i 1000 ml ciżko wsadzać pędzle bo nie widać granicy miedzy produktem, gdyż butelki są z nieprzeźroczystego tworzywa (jakiś metal czy cuś).
Więc praktyczniejsze jest wtedy wylanie odrobiny produktu na chusteczke, i kilkukrotne przetarcie pędzlem aż nie bedzie widać zadnego brudu pozostawianego na chusteczce.
Ja się troche wycwaniłam i przelewam produkt do buteleczki z atomizerem ;)
Produkt oczywiście śmierdzi alkoholem, z poczatku ten zapach jest mega duszący, ale da sie przyzwyczaić. Pędzle po czyszczeniu tym produktem bardzo szybko schną, są prawie suche po przetarciu w chusteczkę, nie niszczą sie, włosie się nie skleja.
Produkt oczywiście łatwopalny.
Skład: Isopropyl Alkohol, Petroleum Destillates

Płyn do czyszczenia pędzli INGLOT:
150 ml - 15 zł

Stosunek ceny do ilości produktu jest świetny. Buteleczka z atomizerem, całkiem ładna i przyjemnie wygląda.
Naczytałam się wiele złych opinii o tym produkcie, no i niestety z kilkoma należy się zgodzić. Wiele osób pisze, że produkt niszczy włosie pędzla, że strasznie śmierdzi, ze pędzle skleja itd.
Zgodzę się z tym, że bardzo dusząco śmierdzi alkoholem - ale jak kupowałam Kryolanowski pierwszy raz, miałam takie samo zdanie o nim, a teraz się jakos przyzwyczaiłam :) To czy produkt niszczy pędzle cieżko mi określić bo używałam dopiero kilka razy, ale na pewno pędzle schną po nim dłużej niż po tym z Kryolanu, do tego włosie sie troszkę skleja, wiec zanim sie nabierze jakiś kosmetyk warto sobie pędzel rozruszać na dłoni - i potem wszystko jest ok.
Jeśli chodzi o wydajność - pędzle z cieni łatwo się czyści, pedzle z podkładu o wiele gorzej, kryolan szybciej sobie radzi z podkładem.
W swoim składzie ma o wiele więcej składników niż ten z Kryolanu:
Idopropyl alkohol, water/aqua, sodium cocoyl glutamate, phenoxyethanol,  caprylyl glycol, potassium sorbate, hexylene glycol
- po co tyle tego? ;)
UPDATE - im dłużej go stosuje tym jestem mniej zadowolona ;/ pędzle sie sklejają, o duzo wiecej razy trzeba przejechac pedzlem po chusteczce by pędzel sie wyczyścił, cieżko go wyczyścić dokładnie, do tego płyn jest dość mało wydajny z tego co zauważam po dalszym stosowaniu. Więc jestem na nie!


Stosowałam też kiedyś płyn z Barbary Hoffman - nie ma go już w Douglasie, a fajny był, było w nim o wiele mniej czuć duszącą woń alkoholu, ale to też miało zapewne przełożenie na dezynfekcję pędzli. Atomizer własnie z tego produktu po dziś dzień jest ze mną - uzupełniam go kryolanowskim płynem  - twarda sztuka ;)


Oczywiście nie zapominajmy o praniu pędzli co jakiś czas, najlepiej w delikatnych szamponach, nie mocząc całych pędzli, i nie pozostawiając do schnięcia włosiem do góry bo wtedy wszystko wsiąknie w drewnianą część pędzla:)

A wy jakie miałyście doświadczenia z płynami do czyszczenia pędzli? Polecacie może jakiś inny?

13 komentarzy:

  1. eee . no fajne . ;D
    ja do dezynfekcji pędzli używam mydła i szamponu dla dzieci . ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym temacie jestem zielona i nic nie potrafię doradzić/poradzić:)

    OdpowiedzUsuń
  3. crazy natalka - mydłem i szamponem myjesz pędzle, ale ich nie dezynfekujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo fajne porównanie;) jak będę zamierzała kupić to chyba się skuszę na IGLOTA

    OdpowiedzUsuń
  5. Do dezynfekcji używałam i używam IsaDora Brush Cleanser. Ciężko mi porównać z czymkolwiek, bo stosuję go "od zawsze", ale mnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja na co dzień tylko szampon dziecięcy i skinsept, inglota używam tylko i wyłącznie w sporadycznych, awaryjnych przypadkach, szkoda mi pędzli - raz, że one same w sobie nie pozostają bez wpływu na włosie, a dwa to tarcie o chusteczkę też im przecież raczej nie służy... ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. smoky evening eyes - pocierajać pędzlem o chusteczke wcale mu nie szkodzisz, to przeciez taka sama siła tarcia jakbyś malowała komuś oko czy cokolwiek innego :)

    ja od 3 lat czyszcze pedzle płynem z Kryolanu, pocieram nimi wielokrotnie o chusteczke kazdego dnia, i nawet wszystkie są w super stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznałam Ci nominację w One Lovely Blog award :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana zostałaś nominowana!
    http://kolorwbuteleczce.blogspot.com/2011/07/make-up-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  10. no ja właśnie zaczęłam uzywać tych specyfików E.L.F. Na razie nie wyciągnęłam wniosków, ale spray nie jest taki duszący, a nawet lekko pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. :) ten drugi jest fajny:) ja do mam i lubię;) jeśli lubisz przeglądać modowe blogi zapraszam do mnie:) zachęcam do obserwacji;* http://hannnahann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja do czyszczenia pędzli używam czystego alkoholu izopropylowego. Śmierdzi strasznie, ale mi to nie przeszkadza, dobrze czyści pędzle, nie mam wątpliwości co do tego, czy dobrze je dezynfekuje (a to dla mnie bardzo ważne), do tego pędzle schną bardzo szybko (chociaż pewnie po płynie Kryolanu też tak jest) i jest bardzo tani - ok 15-20 zł za litr. Nie zauważyłam też żadnego zniszczenia pędzli, a używam go bardzo często.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ostatnio wyszukałam płynu do dezynfekcji własnej roboty: 1 szklanka wody destylowanej, mineralnej lub przegotowanej
    1/4 szklanki alkoholu 70% lub więcej
    1/2 łyżeczki płynu do naczyń o właściwościach pielęgnacyjnych
    1/2 łyżeczki szamponu, najlepiej dla dzieci
    1 łyżeczka płynnej odżywki do włosów (ale nie trzeba)
    Co o tym myślicie?

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)