test

środa, 10 sierpnia 2011

makijaż oczu z kosmetykami STARGAZER

Cześć dziewczyny :) Wyobraźcie sobie, że tą recenzje pisałam już wczoraj, ale blogspot mi sie zawieszał i mój komputer tez... wszystko co napisałam "zniknęło" ;/;/ więc teraz muszę pisać od nowa ;/

Kosmetyki STARGAZER dostałam za pośrednictwem sklepu RESTYLE, do którego wszystkich zapraszam, bo na prawdę warto jeśli chodzi o odzież alternatywną, dodatki, i oczywiście kosmetyki Stargazer :)

Wcześniej recenzowałam już pomadki do ust, błyszczyk, oraz biały puder i podkład (w panelu po lewej możecie te recenzje znaleźć). Teraz zabieram się za makijaż oczu, do przetestowania miałam 4 prasowane cienie do powiek, 1 cień sypki, oraz kredkę do oczu.


Cienie prasowane STARGAZER:
waga:  3,5 g
cena: 17,90 zl
kolory które posiadam: Satin peach, Deep red, Khaki, Royal Blue



Cienie są w czarnym opakowaniu z przeźroczystą plastikową górą - więc łatwo mozna rozpoznać kolorki, nie otwierają sie te pudełeczka zbyt łatwo więc raczej nie otworzą sie same w kosmetyczce/torebce i nie ulegną destrukcji. Na spodach podany jest skład cieni, w składzie można znaleźć w pierwszej kolejności Talk - czyli jest go dużo, dodatkowo m. in. kwasy BHA, kwas cytrynowy, parafinę, oczywiście parabeny... a także śladowe ilości Miki i wielu składników z oznaczeniem CI.
Stargazer posiada bardzo dużą game tych cieni, w sklepie Restyle znajdziemy 17 kolorów do wyboru - więc  nawet dużo. Cienie mają wykończenie matowe i perłowe.
Cienie matowe jak w większości firm nakłada sie nieco ciężej niż te perłowe. Matowe mają taką pudrową konsystencję,  perłowe są takie pudrowo-kremowe, troszkę różni się ich konsystencja. Cienie są dobrze napigmentowane. Jeśli chodzi o osypywanie się to wszystko zalezy od koloru i sposobu nakładania... Cienie są w miare dobrej trwałości, do stosowania na co dzień czy na imprezy na pewno się nadają:) bez żadnej bazy trzymają się 5-6 h bez naruszenia, potem powoli zanikają. Z bazą jeszcze nie próbowałam, ale z doświadczenia przedłuży na pewno ich trwałość o kilka godzin. Bardzo wydajne.
Royal Blue - mocny, elektryczny niebieski/kobaltowy kolor, matowy, polecam nakładanie na mokro bo na sucho nie da się osiągnąć takiej intensywnosci barwy jak w pudełeczku
Deep Red - krwisto czerwony, lekko wpadający w bordo kolor, wykończenie matowe, nakłada się lepiej niż ten powyżej, nawet na sucho :)
Khaki - zgnito zielony/oliwkowy/khaki kolor, mieni się na stare złoto, perłowy, łatwo się nakłada, dobry do makijaży codziennych i innych, na mokro ma lepszą intensywność
Satin Peach - naturalny, beżo-róż, delikatny łososiowy kolor o wykończeniu perłowym, łatwo się nakłada, idealny do rozświetlania łuku brwiowego i wewnętrznego kącika oka i UWAGA - fajnie się sprawdza jako rozświetlacz do policzków.
Miałam kiedyś jeszcze matowy fioletowy z tej firmy, też super kolorek :)




Cień sypki STARGAZER, kolor nr 18
waga: 1,8 g
cena: 17,90 zł
Cień sypki, w czarnym okrągłym opakowaniu, o bardzo przyjemnej konsystencji i łatwości nakładania - trzeba jedynie uważać na osypywanie się bo tu jednak osypywanie się jest w miarę duże, ale mozna nałożyć cień palcem i wtedy zmniejszy się osypywanie - jednak dla tak pięknego koloru można się poświęcić! Kolor głębokiej czerni ze srebrzystymi drobinkami, na stronie pisze że jest opalizujący, ale jako że drobinki są srebrne to opalizującym bym nie nazwała. Mi się kojarzy z lawą wulkaniczną. Ciężko pokazać piękno tego koloru na zdjęciach, w makijażu powyżej nie widać ;/ ale na szczęście na dłoni drobinki się pokazały :) Cień ma dużą siłę krycia, łatwo się go blenduje. W opakowaniu po przewróceniu słoiczka na bok widzimy dokładną jego ilośc, jest go połowa (u mnie na zdjęciu juz go mniej bo troche mi się wysypało i już zrobiłam nim jakieś makijaże).

Kredka do oczu STARGAZER fioletowa:
cena: 16 zł
Kredka  - kohl w kolorze fioletowym. Kredka jest dość twarda dlatego też by namalować nią kreskę na oku musimy troszkę popracować. Wygodniej się maluje bardziej miękkimi kredkami, ale twardość kreski ma swoje zalety - mniejsze rozmazywanie się, nie roztapianie się kredki pod wpływem wyższej temperatury i łatwe jej temperowanie. Kredka ma intensywny fioletowy kolor, super nadaje się do podkreślania zielonych i niebieskich oczu, można też nią stworzyć jakieś artystyczne makijaże. Nadaje się również do konturowania ust. Jest dość trwała - kreska którą namalowałam na ręce przetrzymała mycie naczyń w wodzie z płynem, i była widoczna jeszcze(oczywiście mniej intensywnie) po dwukrotnym wytarciu rąk w ręcznik - a nie jest wodoodporna :)
W sklepie Restyle mozemy dostać poza fioletową kredką, jeszcze białą i czarną.

Jeszcze raz dziękuje Ewelinie ze sklepu Restyle za udostępnienie kosmetyków. I zapraszam wszystkich do zakupów, teraz w sklepie dużo ciuchowych nowości! :)

10 komentarzy:

  1. podoba mi się ten pierwszy cień Satin peach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja :) Bardzo intensywne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne, a jak pigmentacja... :)
    Kolory też niczego sobie ;).
    Zapraszam do mnie: http://sleepingbeauty0.blogspot.com/
    +dodałam do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. a mi się bardzo podoba z cieniem Deep Red:)

    OdpowiedzUsuń
  5. łał niezła pigmentacja :) bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się kolor cienia Khaki.

    OdpowiedzUsuń
  7. wowwww ale wyraziste kolory...pigmentacja ooo genialna...:)wpadnij do mnie będzie mi miło pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. te ostatnie mi się podobają :)

    www.zycie-kate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)