test

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Podkłady i pudry Lily Lolo

Mam teraz tyle kosmetyków mineralnych do zrecenzowania, że zajmie mi to sporo czasu :)

Postanowiłam że dzisiaj zrecenzuję podkłady i pudry mineralne Lily Lolo ;)
W paczuszce, którą dostałam od firmy znalazłam pełnowymiarowy Podkład Mineralny w kolorze Warm Peach, oraz wiele próbek innych kolorów podkładów, jedwabnych pudrów oraz pudru matującego. Pozostałe kosmetyki, które dostałam od Costasy.pl możecie zobaczyć w tej notce <-klik. Wcześniej już recenzowałam pędzel Super Kabuki
*Klikając w nazwę produktu poniżej przejdziecie do strony produktu w sklepie

PODKŁAD MINERALNY Lily Lolo
10 g w 40 ml słoiczku z sitkiem
cena: 69,90 zł
Pełny opis produktu możecie znaleźć w linku powyżej, klikając dodatkowo na wybrany kolor.
Muszę się przyznać bez bicia że to pierwszy w życiu mój podkład mineralny - jakoś podkład w sypkiej postaci nigdy mnie nie przekonywał. I cieszę się, że mogłam go wypróbować bo jestem mile zaskoczona.
Podkład znajduje się w przyjemnym dla oka, solidnie wykonanym słoiczku. W środku mamy sitko, które możemy zamykać by podkład się nie wysypywał. Zapach podkłady jest minimalny, ja go praktycznie nie wyczuwam. Kolor który dostałam to Warm Peach, jasny, w żółtawym odcieniu - i całkiem ładnie pasuje kolorystycznie do mojej cery. Podkład łatwo się nakłada pędzlem Kabuki, ładnie pokrywa calą cere, i o dziwo bardzo dobrze kryje - czego ja po sypkich konsystencjach z  reguły się nie spodziewam. Krycie tego podkładu możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.



Przy nakładaniu podkładu należy troszkę uważac... tzn aplikować kilka cienkich warstw, a nie np jedną grubą bo wtedy łatwo zrobić plamy. Podkład kryje większość niedoskonałości, cienie pod oczami też w miarę usuwa. Na stronie pisze że jest naturalnie świecący - i rzeczywiście delikatnie połyskuje, ale jest to bardzo minimalne połyskiwanie, skóra wygląda praktycznie na matową. Jest to pierwszy podkład, którego mogę użyć bez dodatkowego matowienia go pudrem  - to wielki plus! Jednak po ok 2-3 godzinach skóra zaczyna sie delikatnie mocniej przeświecać, później już muszę zmatowić - dodam tylko że moja skóra jest mieszana, raczej nigdzie mi sie nie przesusza, normalna z tendencją do tłustej w strefie T.
Podkład trzyma krycie dość długo, czy jest wodoodporny tak jak pisze na stronie ciężko mi stwierdzić. Podkład nie wysusza skóry, skóra przez większość dnia wygląda świeżo. Nie podkreśla zmarszczek - za co też daje duży plus :)
Na stronie możemy wybrać sobie kolor podkładu spośród 18 dostępnych w różnych tonacjach - wybór całkiem spory :) I o dziwo, kolorówka pokazana na stronie jest praktycznie identyczna jak kolory na żywo, za co daje ogromny plus bo przeważnie kosmetyki zamówione przez internet zaskakują kolorem.
Oto zdjęcia kilka kolorów podkładów, które dostałam w próbkach:

MINERALNY PUDER SYPKI Lily Lolo
10 g w 40 ml słoiczku
cena: 69,90 zł
Dostałam również próbki pudrów mineralnych, 1 matujący i 2 jedwabne.
Matujący puder jest dla mnie odpowiednikiem np. Anti shine z Kryolanu, z tym że mineralny :)  Zapewnia matowy efekt na naszej skórze przez długi czas. Wystarczy nałożyć cieniutką warstwę na twarz... zbyt dużej warstwy zrobić nie można bo wtedy nasza skóra będzie wyglądała dość trupio.
Do tego oba kolory Flawless Silk(różowo-brzoskwiniowy)  i Transculent Silk(półprzeźroczysty) z Jedwabnego pudru. Z początku zastanawiałam się po co komu taki puder bo przecież wygląda na dość metaliczny/perłowy. Jednak oba te kolory nadają naszej cerze tylko delikatny połysk, efekt rozświetlenia - jak dla mnie to takie pudry rozświetlające :) Ja wolę matowe wykończenie makijażu, jeśli jednak ktoś lubi pudry rozświetlające to te dwa będą świetnym wyborem! Idealnie rozpraszają światło na naszej twarzy, przez co np drobne zmarszczki czy cienie pod oczami są mniej widoczne.



Dodam tylko, że wszystkie produkty Lily Lolo są w 100 % naturalne, mogą być używane przez wegan i wegetarian (nie mają żadnych składników zwierzęcych).

Na stronie kosmetyków Lily Lolo możecie znaleźć cenne wskazówki, jak używasz wszystkich pudrów i podkładów, jak dobrze dobrać kolor, odpowiedzi na wiele pytań związanych z tymi kosmetykami.
Szczerze polecam :)

Przypominam o trwającym rozdaniu :)

11 komentarzy:

  1. efekt po nałożeniu bardzo fajny :) tylko mnie ciekawi, czy podkłady sypkie dają taki sam efekt jak w płynie/musie czy raczej są jak puder?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się czaję na róż z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o fajnie się prezentują na twarzy.zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  4. lady flower - za kilka dni zrecenzuję również róże z tej firmy :) bo też dostałam :)


    Karola - ciezko stwierdzić... dla mnie te podkłady mineralne to takie 2 w 1 - podkład z pudrem, bo efekt jest bardziej matowy... do podkładu w płynie na pewno bym nie porównywała, prędzej do podkładu w musie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten podkład mineralny wygląda świetnie na Twojej cerze! Chyba aż się pokuszę i kupię go sobie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wyprobować jakiś kosmetk tej firmy, cokolwiek!
    A najchętniej róż ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. KajaMakeFashion - czy ja wiem czy takie drogie... to ksozt 70 zł, ale jak dla mnie zastępuje podkład i puder... jeśli ktoś kupuje kosmetyki z półki cenowej powiedzmy inglota - to podkład i puder również wyjdzie nas łącznie prawie 70 zł... a tu mamy przynajmniej kosmetyk naturalny, i do tego 2 w 1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. efekt jest :) i podoba mi się :)

    Jeśli chcesz, zapraszam Cię serdecznie na moje rozdanie. Nagrodą jest dowolny kosmetyk ze sklepu Crafterie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo Lubie Lily Lolo a flawless silk jest moim ulubiencem

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)