test

czwartek, 18 sierpnia 2011

Pora porecenzować Synesis :)

Przyszedł czas na rozpoczęcie recenzowania kosmetyków SYNESIS, które miałam okazję dostać za pośrednictwem tego sklepu :)

Dostalam do testowania Glinke marokańską, Krem z kwasami owocowymi oraz próbkę perfumów Party.
Krem nadal testuję w codziennym stosowaniu :) Dzisiaj zrecenzuję glinkę i perfumik.


GLINKA MAROKAŃSKA:
dostępna jest w 4 wariantach:
Pojemność: 40g Cena: 10 zł
Pojemność: 225g Cena: 29 zł
Pojemność: 550g Cena: 60 zł
Pojemność: 1200g Cena: 99 zł
Szczegółowy opis działania i właściwości glinki znajdziemy na stronie produktu oraz na zdjęciu poniżej:


Glinka, tak jak producent obiecuje w opisie, rzeczywiście wygładza cerę, usuwa nadmiar sebum, rozjaśnia, matuje - co jest oczywiście wielkim plusem, szczególnie u młodych mieszanych cer. Glinka ma delikatnie ziemisty zapach - co wynika w sumie ze składu kosmetyku :) Nie powoduje podrażnień i nie wysusza - ale uwaga! w miejscach gdzie glinka zaschnie na twarzy (a do tego producent mówi by lepiej nie doprowadzać), pojawia się lekkie zaczerwienienie, które po chwili ustępuje. Dodatkowo jeśli pozwoli się glince zaschnąć na twarzy po jej zmyciu można poczuć na cerze ściągnięcie skóry lekkie więc wtedy polecam nałożyć jakiś krem.
Jest kilka sprzeczności w opisach - na stronie www pisze że glinkę się miesza w proporcjach 1:1 z wodą, na ulotce dołączonej do produktu że bierze 25 g glinki i mieszamy z kilkoma kroplami wody bo bardzo dobrze sie to rozpuszcza przy nawet bardzo niewielkiej ilości wody. Zdecydowanie opcja 1:1 jest bardziej trafna! A 25 g glinki na nałożenie na twarz i szyje to zdecydowanie za dużo. Mi opakowanie 40 g starczyło na 4 uzycia (twarz+podbródek).
Za pierwszym razem ciężko uniknąć grudek :) ale za drugim już jest łatwiej. Jak jest wody za mało to grudki szybko powstają i ciezko jest glinke rozmieszać. Jak wody jest cit za duzo to glinkę się łatwo miesza, ale za to wodnistą konsystencję glinki ciężej się nakłada - jednak ma to swoje plusy, bo bardziej wodnista masa wolniej zasycha na twarzy więc nie trzeba co minute zwilżać - jak zrobimy gęsta papkę to polecam co minutę-dwie nawilżać dodatkowo wodą by nie zaschło nigdzie. Poniżej kilka zdjęć z robienia i nakładania glinki (tej bardziej wodnistej wersji:P):


A teraz efekty na mojej skórze - kolor wyszedł jakiś ziemisty ale nic na to nie poradze, efekty widać :)



Perfumy PARTY:
pojemność: 100 ml
cena: 158 zł (teraz jest promocja, ok 110zł)
Na temat nut zapachowych tego perfumy, jak i dokładniejszy opis można poczytać na stronie produktu.
Party to bardzo świeży, cytrusowy zapach - ja nie nazwałabym tego kwiatowym, bo czuje same cytrusy :) ale może to dlatego że ja nie przepadam ani za kwiatowymi, ani za cytrusowymi zapachami - wolę te słodkie :) Niemniej jednak zapach jest ładny, świeży, idealny na lato - mi się kojarzy z takimi zwiewnymi sukienkami, plażą itp :)  Zapach jest trwały! Po 1,5 h jest identyczny jak kilka chwil po psiknięciu :) potem powoli zaczyna się przeistaczać :)
Zapach jest bardzo podobny do Aromabliss Awakening Oriflame - jak ktoś takie zapachy lubi to bardzo polecam to Party SYNESIS - bo jest o wiele trwalsze.

8 komentarzy:

  1. Glinka marokanska jest dobra...
    ale i tak według mnie na pierwszym miejscu z kosmetyków Synesis plasuje się maska miętowa ;)

    Zapraszam Cię serdecznie do mojego pierwszego rozdania- będzie mi bardzo miło, jesli weźmiesz w nim udział ( szczegóły na Natural perfect's secret)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez jestem bardzo zadowolona z glinki;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nadal czekam na moją paczuszkę z Synesis i szczerze nie mogę się doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekty są bardzo widoczne. :)
    Lubię glinki. :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)