test

środa, 14 grudnia 2011

rozświetlacze: Benefit HIGHBEAM + ELITE Luminizer

Na dziś krótka recenzja dwóch płynnych rozświetlaczy, które miałam okazję ostatnio wypróbować :)
Benefit Highbeam przedstawiony poniżej na zdjęciach(4ml)  możecie wygrać w konkursie na świąteczny makijaż ;) A Elite Luminizer dostałam do recenzji od sklepu Make Up Market - jest tam obecnie wiele świątecznych promocji, świąteczne zestawy - więc zapraszam :)

BENEFIT HIGH BEAM:
pojemność: 13 ml
cena: 99 zł
Opakowanie, które ja pokazuje na zdjęciach to 4 ml próbka, którą można kupić na allegro za ok 25 zł (porównywałam z tym z Sephory - są identyczne jeśli chodzi o jakość).
Jest dość rzadki, wyciągany z opakowania za pomocą pędzelka (nakrętka z pędzelkiem wygląda jak z lakieru do paznokci :P), przyjemnie pachnie. Może być nakładany na kości policzkowe, pod łuk brwiowy i na usta - moim zdaniem najlepiej sie nadaje do nabłyszczania ust - tzn nadania perłowości każdej szmince czy błyszczykowi (z błyszczykiem chyba najlepiej to wychodzi). Można też mieszać z podkładem dla lekkiego rozświetlenia całej skóry.

ELITE Luminizer:
pojemność: 15ml
cena:  34,90 zł
Wg opisu na stronie jest to fluid rozświetlający do twarzy, występuje w 3 odcieniach, ja mam odcień Pale Pink - jasny, różowy opalizujący na złoto. Zawiera masło karite, które nawilża naszą skórę.
Ten produkt zawarty jest w szklanej buteleczce z pompką - dobre, higieniczne rozwiązanie ;) Ten produkt jest o wiele gęstszy niż High Beam Benefitu, posiada delikatny zapach. Polecany do stosowania na kości policzkowe bądź do rozświetlenia całej twarzy.


Jeśli chodzi o efekty obu rozświetlaczy, stwierdziłam, że pokażę Wam je obok siebie bo tak najlepiej widać różnicę :)
Jak widać Elite Luminizer jest dużo gęstszy niż Benefit Highbeam.
Benefit jest biało-różowy, mocno perłowy, Elite jest różowy opalizujący na złoty.
Oba produkty dają fajny efekt jeśli nakładamy je na kości policzkowe na podkład - jednak jeśli je pokryjemy pudrem to efekt niestety niknie ;/
Próbowałam też nakładać na puder, no i tu niestety jest gorzej jeśli nieumiejętnie nałożymy- puder sie wyciera, powstają delikatne plamy, a efekt tych rozświetlaczy danych na puder nie jest zbyt zachwycający; natomiast jak się ładnie postaramy to wygląda to całkiem przyjemnie.
Nie stosowałam ich na całą twarz, ale myślę że mogą fajnie sie sprawdzic mieszając je z podkładem do rozświetlania zmęczonej, zszarzałej cery.
High Beam na pewno fajnie sprawdza się jeśli doda się go do błyszczyka ;) lub jako delikatne rozświetlenie pod łukiem brwiowym :) Elite Luminizer ze względu na swoje opalizujące właściwości nadaje się do tego mniej - ale ja po prostu nie lubię efektu opalizowania się jakiegokolwiek kosmetyku.



PS: Przypominam o trwających 2 konkursach, info możecie znaleźć w lewym panelu bocznym bloga klikając na miniaturki konkursów :)
Dodatkowo informuję, że za kilka dni na moim blogu pojawi się drugi post, w którym będę "ratowała" wasze brwi :) Więc jeśli jeszcze jest jakaś chętna, to zapraszam do wysyłania maili z waszymi brwiami :) Poprzedni post możecie zobaczyć dla przypomnienia TUTAJ.

14 komentarzy:

  1. 100 zł za rozświetlacz raczej bym nie dała, ale zaintersowałaś mnie próbkami na allegro, oby tylko trafić na oryginalny towar.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym nie dowierzala w 100% tym mini benefitowym produktom z Allegro .Sama jak Ty zamówiłam i posiadam ,ale kupiłam tez kilka dni temu pełonywmiarowkę korzystając z promocji w Sephorze i powiem Ci , ze właśnie nie jest to to samo choć tez mi sie tak w pierwszej chwili wydawało . Ten z mini jest dużo bardziej perłowy i skrzący niż oryginalny High Beam ,ktory zostawia tylko taką satynową łunę na skórze .Patrząc na Twoj swatch dałabym sobie coś uciąć ,ze trafiła Ci sie taka sama dobra podróbka jak mi jednak podróbka .Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja za bardzo nie umiem nakładać rozświetlacz, tzn nałożyć nałożę, ale za bardzo nie wiem gdzie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. na High Beam się czaję od dawna, może spróbuję próbkę 4 ml na początek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mamibelcia - tutaj na swatchu nałozone są dość gęsto i nieroztarte... wiec dlatego tez tak widac mocną perłosość i mocny efekt opalizowania drugiego rozświetlacza... nałozone na twarz nie dają tak mocnego efektu.

    ja porównywałam moj z tym sephorowym, i sądze że oryginał. ale pewnosci nigdy miec nie mozna

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie można -niestety :(
    smutne , że naszym kosztem ktoś upycha jakieś dziadostwo ..szlag!
    Benefit to jedna z ulubionych firm dla podrabiaczy . Dziwię się tym osobom ,ktore kupują pudry , róże , brązery po 20 zł z groszami przekonane o ich oryginalnym pochodzeniu i są niezadowolone .
    p.s te rozświetlacze z Elite wyglądają bardzo ciekawie .

    @ mallene . Najładniej pod brwią na łuku , na najbardziej wystającej częsci kości policzkowej w kierunku skroni , można odrobinkę na srodek nosa ( o ile nie ma sie jakiejś tłustej skory i lubi efekt blink blink ) na czubek górnej wargi, na brodę ... można dodać kremowy rozświtelacz jak Matleena pisze do podkładu lub lekko użyć jako bazę pod niego .

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten ELITE ma świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  8. elite nie zabardzo mnie zachwycil ale high beam swietnie sie prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  9. ja osobiście mam wystarczająco naturalnych 'rozświetlaczy' ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Do mnie bardziej przemawia produkt Benefitu, nie lubię złota.

    OdpowiedzUsuń
  11. Może to dziwne , ale nigdy nie używałam rozświetlacza, z racji , że mnie nie stać na takie cudeńka . A myśle , że kupić byle jaki za niską cene to też się nie opłaca.
    Oba które zrecenzowałaś mi się podobają :) Kiedyś się muszę skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. rozświetlacz z benefitu jest super, miałam okazję wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)