test

środa, 11 stycznia 2012

DELAROM peeling cukrowy + współpraca Mon Ami

Na dzisiaj krótka recenzja peelingu cukrowego marki DELAROM.
Peeling ten dostałam dzięki współpracy z portalem MAGAZYN DROGERIA, a kosmetyki zostały udostępnione dzięki drogerii TagoMago.pl - to drogeria będąca wyłącznym dystrybutorem marki Delarom na Polskę.
Marka Delarom to marka z wyższej półki cenowej, w jej ofercie znajdziemy kosmetyki z naturalnych składników pozyskiwanych z okolic Morza Śródziemnego, posiadające wiele olejków eterycznych oddziałujących na nasz umysł i ciało (aromaterapia).


DELAROM Pomarańczowy peeling cukrowy:
pojemność: 200 ml
cena: 137 zł
Opis: "Pomarańczowy Peeling Cukrowy Organiczny na bazie olejku ze słodkiej pomarańczy delikatnie eliminuje zrogowaciałe komórki naskórka. Ziarna cukru rozpuszczają się podczas masażu, pozostawiając skórę gładką, elastyczną i “otuloną” delikatnym zapachem."

Peeling jest zawarty w dużym, płaskim, okrągłym opakowaniu (średnica ma prawie 10 cm). Jego konsystencja jest bardzo zbita i na pozór  sucha - nawet kładąc opakowanie do góry nogami mamy pewność, że zawartość nie przeleje się na pokrywkę, bądź nie musimy się bać, że podczas otwierania coś nam się wyleje. Patrząc na ten peeling wydaje nam się, że jest strasznie suchy - jednak nic bardziej mylnego - bez problemu go nabierzemy palcami na dłoń, i od razu poczujemy to, że jest bardzo mokry, wyczujemy obecność olejku z pomarańczy. No i przede wszystkim ten zapach! Powalający! Zapach pomarańczy jest tutaj tak intensywny, jakbyśmy świeżo co obrały kilka pomarańczek i miały je przed sobą na talerzu ;) Jest świetny, lekko kwaskowaty, bardzo świeży, no i przede wszystkim intensywny!.
 Peeling nakłada się na zwilżoną skórę, i wmasowywuje się go okrężnymi ruchami. Drobinki cukru w tym czasie powinny się rozpuścić, następnie zmywamy wodą. 
Jeśli chodzi o moje wrażenia... Peeling wydaje się być dość wydajny, gdyż niewielka ilość wystarczy na sporą powierzchnię ciała. Drobinki cukru są dość duże i dość porządnie drapią naszą skórę, myślę, że czuć ten peeling mocniej niż podczas użycia do złuszczania np kawy parzonej. Nie każdy takie drapanie lubi na ciele - ja akurat lubię bardzo, nawet w miejscach delikatniejszej skóry, typu dekolt. "Cukier" rzeczywiście się trochę rozpuszcza podczas masażu, jednak nie całkowicie. Skóra po tarciu tym peelingiem jest przez pierwszy czas delikatnie zaczerwieniona. Zmywa się ten peeling bardzo łatwo, pozostawia na skórze delikatnie tłustawą powłokę - w związku z czym, poza złuszczaniem, wygładzaniem, dobrze nam skórę nawilża. No i przede wszystkim - zapach olejku z pomarańczy utrzymuje się na skórze jeszcze jakiś czas po kąpieli - super!

Ja jestem zachwycona tym peelingiem :) szkoda tylko, że kosztuje tak dużo, bo zapewne nie każda z nas będzie sobie mogła na niego pozwolić. Ale jak najbardziej polecam!

Zapraszam do polubienia drogerii Tago Mago na Facebooku :) 

****************************************

Dotarła do mnie dzisiaj również nowa paczuszka. Udało mi się podjąć współpracę z firmą MON AMI - więc niebawem pojawią się nowe recenzje kolorówki. 
W paczce znalazłam:
-puder rozświetlający
-dwustronny błyszczyk
- podwójne wodoodporne cienie w kredce, sypki cień do powiek
-kredkę do oczu wodoodporną oraz brokatową 

 Zapraszam do polubienia Mon Ami na facebooku.

12 komentarzy:

  1. wow peeling wydaje się rewelacyjny, tylko fakt.. cena :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa jestem tych produktów Mon Ami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o widzisz,miałam Cię kiedyś pytać z ciekawości. ,podejmując współpracę" to oni się do Ciebie zgłaszają, Ty do nich czy to różnie bywa? ( a z początku?;>) ps. peelingu cukrowe owocowe są mega, ja póki co nadrabiam Bielendą np arbuzową bo zdecydowanie takiego czegoś bym sobie nie kupiła chociaż to nie duży wydatek jest,ale myślę,że za takie małe opakowanie nie warto aż tyle kasy dawać.

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam takie zbite peelingi :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Firma Mon Ami mnie zaciekawiła:)
    Peeling wygląda na rewelacyjny, oprócz ceny. Ale może można go porównac do peelingów z perfecty spa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mademoiselle Zu - różnie to bywa ;) z początku ja pisałam do firm, a teraz to raz tak raz tak. Ale więcej szczegółów niestety zdradzać nie będę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. gratki! ten puder rozświetlający super wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  8. wow :) zakochałam sie w tym peelingu :)
    Gratuluje współpracy :*:*

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo cenię sobie zapach w kosmetykach;)

    Ciekawe produkty dostałaś do testowania, intreesuje mnie zwłaszcza rozświetlacz.

    OdpowiedzUsuń
  10. gratuluje współpracy...tez bym tak chciała!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię peelingi cukrowe. Ja używam takiego z Bielendy o zapachu arbuza, była u mnie notka o nim. ;)
    Jeszcze jak chociaż trochę nawilżają to już w ogóle stają się moimi KWC.

    OdpowiedzUsuń
  12. przeraziłam się ceną peelingu..
    gratuluję współpracy :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)