test

czwartek, 26 stycznia 2012

FITOMED - szampon i odżywka do włosów farbowanych

Dzisiaj spontanicznie wpadłam na zrecenzowanie szamponu i odżywki do włosów koloryzowanych (ciemnych) "Herbata i henna" marki FITOMED, które dostałam do recenzji właśnie od FITOMED'u ;)
Od razu na wstępie napiszę, że farbuje swoje włosy od kilku lat na ciemne kolory, obecnie farbuje na rudo. Mam włosy całkowicie proste, długość w najdłuższym miejscu sięga do pasa - moje włosy wymagają wydajności szamponu i odżywek, małego skudlenia bo kudlą się strasznie szybko i przede wszystkim potrzebują pomocy w rozczesywaniu włosów!

FITOMED - Szampon do włosów koloryzowanych:
pojemność: 250 ml
cena: 10,50 zł
Pełny opis właściwości i skład znajdziecie klikając w nazwę. Szampon jest w zgrabnej przeźroczystej butelce. To co mnie w opakowaniu wkurzało to to, że etykiety są papierowymi naklejkami, i za każdym razem myjąc włosy strasznie się moczyły co było dość widoczne, ale na szczęście etykiety się o dziwo nie odkleiły, nawet po wielokrotnym zamaczaniu.
Szampon jest fajnej konsystencji, troszkę rzadszej niż większość szamponów, koloru przeźroczysto brązowego.
Mimo, że to szampon ziołowy całkiem fajnie się pieni i za to duży plus. Jego zapach jest całkiem przyjemny, ziołowo-słodkawy, ciężko mi określić, ale polubiłam go mimo, iż nie pachnie jak tradycyjne szampony. Kolejne plusy za to, że na serio nie wypłukuje koloru! Po półtora miesiąca od zafarbowania moje włosy miały tak samo żywy kolor jak po farbowaniu :) I to się na prawdę ceni.
Jako, iż ostatnio używam wielu kosmetyków do włosów, ciężko mi ocenić czy poprawił ten szampon kondycję moich włosów, ale na pewno nic złego z nimi nie zrobił :)
Za taką cenę na prawdę polecam!

FITOMED  Odżywka ekstra ziołowa do włosów koloryzowanych:
pojemność: 200 ml
cena: 9 zł
Pełny opis znajdziecie klikając w nazwę produktu. Jeśli chodzi o opakowanie to tak samo jak w przypadku szamponu, z tym, że jest płaskie i szerokie. Konsystencja dość rzadka, dziwny zapach, który w przeciwieństwie do szamponu mnie nie przekonał. Kolor przybrudzony pomarańczowo-różowy, ciężko to było uchwycić na zdjęciu.
W przeciwieństwie do szamponu, który bardzo polubiłam, a także do toniku i żelu do mycia twarzy z tej firmy, które również bardzo mi przypadły do gustu, ten produkt okazał się kompletną klapą. Pomijając fakt, że nie pachnie i nie wygląda ładnie, to niestety nie byłam w stanie go stosować. W opisie produktu pisze, że wystarczy użyć niewielkiej ilości produktu, i wcale go nie trzeba spłukiwać. Próbowałam użyć tej odżywki dwukrotnie (ps: zawsze rozczesuje włosy na włosach mokrych z odżywką na nich, na sucho nie jestem w stanie moich długich włosów rozczesać). Za pierwszym razem użyłam dość sporej ilości do rozczesania włosów i potem spłukałam - czyli tak jak robie zawsze. Za drugim, użyłam mniejszej ilości i tak jak w opisie nie spłukałam odżywki. W obu przypadkach rozczesanie moich włosów było prawie nie możliwe, mimo iż na opakowaniu pisze, że odżywka ułatwia rozczesywanie. Nic z tych rzeczy! Włosy z tą odżywką rozczesuje mi się tak samo jak bez jakiejkolwiek odżywki, są sztywne, matowe, bez jakiegokolwiek poślizgu. W trakcie takiego rozczesywania moje włosy cierpią męki, wyrywają się, łamią. Użyłam tej odżywki tylko te 2 razy i się jej pozbyłam.
Być może przy krótszych włosach, które nie wymagają pomocy w rozczesywaniu odżywka by się sprawdziła, na moich długich niestety się nie udało.
W związku z tylko 2 krotnym użyciem, nie byłam w stanie zauważyć czy pomogła kolorowi moich włosów.

Czy ktoś używał tej odżywki i ma o niej dobre zdanie?

8 komentarzy:

  1. od co najmniej pół roku nie farbuję włosów, ale chętnie bym przetestowała szampon do włosów np. przetłuszczających się :) dużo dobrego słyszałam o ich szamponach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, jak skończy mi się obecny szampon (za jakieś pewnie półtora miesiąca xD), to kupię sobie ten z Fitomedu - nawet se zapiszę, a co! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja z fotomedu nic nie uzywalam no odzywka wypada slabo jak widze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A jakiej farby używasz kochana? Bo ja garniera albo palette (ale ostatnio sie zraziłam jak przeczytałam ze sa testowane na zwierzetach). Też farbuje sie na rudo a kolor spłukuje mi sie naprawde baaaardzo szybko :(

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam przyjemności, a poszukuję czegoś do ochrony koloru :O

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja farbuje farbami fryzjerskimi marki ARTEGO :) bardzo polecam, rudość sie super utrzymuje ;)

    i szampon z Fitomedu bardzo polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog! Trafiłam przez przypadek i bardzo mnie to cieszy, czy mogłabyś mi podpowiedzieć jak mogę pozbyć się ciemnego koloru włosów (uzyskanego farbą bez amoniaku) w inny sposób niż dekoloryzacja? Czy w ogóle istnieje jakieś inne wyjście? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no kolor można całkowicie śiągnąć, albo połowicznie kąpielą rozjaśniająca (jest mniej szkodliwa dla włosów)... ale to zalezy na jaki kolor chcesz przejść. Jak na jasny to dekoloryzacja, jak na ton-3 tony jasniejszy niz obecny to wystarczy kąpiel.
    No i myj włosy szamponami przeciwłupieżowymi - one wypłukują dodatkowo kolor.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)