test

czwartek, 2 lutego 2012

PACZUSZKOWO :) Nowe wspólprace :)

Dzisiaj dotarły do mnie 3 paczuszki, z czego się bardzo cieszę :)
Najpierw jednak chciałam  o czymś napisać. Przy okazji ostatniego posta o maskach z glinkami, okazało się, że niektórzy nie wierzą w mojej roboty zdjęcia i uważają, że osiągnięte efekty to efekty photoshopa a nie kosmetyków. Chciałam tylko wszem i wobec ogłosić - zdjęcia przed i po zastosowaniu jakiegoś kosmetyku wrzucam bez żadnej obróbki, robione w tym samym świetle, pomieszczeniu, na tych samych ustawieniach aparatu. I jedyne co robię w programie graficznym, to czasami podkręcam troche zdjęcia jeśli coś mi aparatem nie wyjdzie - tzn jeśli kolor jest za blady/za ciemny a na żywo jest inny to staram się go doprowadzić do identyczności z tym na żywo, jeśli coś mi wyszło za mało ostre to staram sie wyostrzyć, jeśli mam na twarzy pryszcza, którego nie chce całemu światu pokazywać to go usuwam. Ale nic poza tym! Jeśli coś nie daje efektu, to nie staram się go na chama uwidocznić photoshopem - bo chyba nie o to chodzi w recenzjach, żadna z was raczej oszukiwana photoshopem i słowami by być nie chciała.
Tyle ode mnie, teraz o paczkach ;)

Pierwsza, to paczuszka od Everyday Cosmetics - właściwie to czekała na mnie na poczcie od poniedziałku, ale jakoś nie dane mi było wcześniej dowiedzieć się, że się tam znajduje bo nikt żadnego awiza nie dostarczył. Moja współpraca z Everyday Cosmetics rozpoczęła się już w zeszłym roku, gdzie dostałam sporo kosmetyków marki Everyday Minerals do testów :) Bardzo te minerałki polubiłam.
W dzisiejszej paczce znalazły się 3 cienie do powiek z kulkowym aplikatorem Everyday Minerals (Volcano Blossom (boski!), Well Being, Vintage Denim), a także bio lakier do paznokci w kolorze Bogota i zmywacz sojowy do paznokci marki KAIA HOUSE - o której właściwie pierwszy raz słyszę :)

Kolejną paczką, która dzisiaj do mnie dotarła była paczka od Ambasady Piękna - czekałam na nią z niecierpliwością, bo w sumie do włosów najrzadziej dostaję kosmetyki do testów - a włosy to tak ważna sprawa!
W paczce znalazła się maseczka oczyszczająca Dermaheal, profesjonalne kosmetyki CHI: kremowy szampon i kuracja regenerująca do włosów,  a także odżywka w sprayu z jedwabiem ułatwiająca rozczesywanie. Bardzo z paczki jestem zadowolona ;)
Swoją drogą, polecam zapoznać się ze stroną Ambasady Piękna, bo to nie tylko sklep :)

Udało mi się też podjąć współpracę z marką Oriflame, za pomocą strony oripolska.pl  -to strona, na której możecie zamawiać wszystkie kosmetyki marki Oriflame z 30 % zniżką :) Ja już jestem konsultantką od dawna, ale ostatnio jakoś zaprzestałam praktykować kupowanie tych kosmetyków, tak po prostu bez przyczyny.  W paczce poza kosmetykami, znalazł się również aktualny katalog, palety kolorów, informacje i poradniki dla osób chcących zostać konsultantkami :) Więc całkiem przyjemnie :)
Do testów dostałam mydełko z serii Floral Collection a także różowy lakier do paznokci z serii Giordani Gold :) Mam jeszcze w domu trochę kosmetyków tej marki, więc na pewno pojawi się więcej recenzji.
I to na tyle z dzisiaj :)
Dodam jeszcze, że czekam też na luksusowe peptydowe odżywki do rzęs LASHFOOD - z ogromną niecierpliwością :) mam nadzieję, że przyniosą zadowalające efekty! O wszystkim Was będę na bieżąco informować :)

Więc przed nami spooooro recenzji ;)

17 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem wszytsich produktów , kótr do Ciebie trafily. Niestety nic z tych rzeczy nie miałam okazji wypróbowac.

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję współpracy i czekam na recenzje ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super jest ta nowa kolekcja Oriflame Floral :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, cieszę się, że przesyłka doszła. Kosmetyki,które Pani otrzymała do testów nie są jeszcze dostępne dla Klientek, ponieważ pochodzą z najnowszych kolekcji, więc tym bardziej czekam na recenzje. Będzie je można zakupić w cenach promocyjnych w Katalogu 3 (od 13 lutego). Pozdrawiam, Elwira

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę paczuszki od edm i ciekawi mnie bardzo LASHFOOD.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję współprac, zwłaszcza z EDM :)
    Z ambasady Piękna również otrzymałam paczuchę, jednak z innymi produktami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. z niecierpliwością czekam na recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne. czekam na recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. kurcze najbardziej zazdroszcze EDM i Lashfood:)) ja narazie rzesuska kuruje olejkiem rycynowym ;) co do podejrzen o photoshop...to ehh po co mialabys to robic? ludzie sa straszni...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta pierwsza paczka strasznie ciekawa, niecierpliwie czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  11. dostałam te same cienie i są naprawdę piękne!!!! można zobaczyć u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak Ty to robisz?:)
    Gratuluję wspaniałych paczek.

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)