test

wtorek, 27 marca 2012

CARMEX Moisture Plus + paleta E.L.F Encyclopedia

Jako iż mam nadmiar czasu dzisiaj postanowiłam napisać drugi post z recenzją :) Na pierwszy plan pójdzie balsam do ust CARMEX Moisture Plus, który otrzymałam właśnie od firmy Carmex do testów :) To moje pierwsze doświadczenia z balsamami Carmex, mimo iż wcześniej o nich maaaaaasę informacji słyszałam :) NA drugim planie będzie paleta marki E.L.F The beauty encyclopedia, która została kupiona w sklepie KOSMETYKOMANIA na potrzeby kursu makijażu - opiszę ją po krótce, bo na pełne testy niestety nie było możliwości.


CARMEX Moisture Plus: 
pojemność: 2 g
cena: ok 16 zł
Z opisu producenta wynika, że to ultranawilżajcy balsam do ust, wygładza, przynosi ulgę, daje ładny połysk, zawiera filtr przeciwsłoneczny SPF 15. Zawiera dodatkowo witaminę E, aloes, maslo shea. Występuje w kolorach Clear oraz Pink - ja dostałam wersję Clear, czyli przeźroczystą.
Balsam można stosować na lub pod pomadkę, lub beż żadnej dodatkowej pomadki.
Produkt ten można kupić internetowo, bądź we wszelkich drogeriach typu Rossman, Natura, Schlecker itd.
Balsam jest zawarty w całkiem przyjemnie wyglądającym, poręcznym i mega lekkim opakowaniu. Jest niewielkich rozmiarów więc idealnie zmieści się w każdej kieszeni, nie mówiąc już o torebkach. Sztyft balsamu jest skośnie ścięty co dodatkowo ułatwia malowanie nim ust. Całość sztyftu ma niewielki rozmiar - co też widać na zdjęciu - ma długość niecałych 3 cm, a do tego jest dość wąskiej średnicy. Wygląda jak utwardzona wazelina - jest białawo-żółty.
Balsam ma bardzo miękką konsystencję - bardzo łatwo się nim maluje usta, ale przez to też wydaje mi się bardzo mało wydajny, szybko widać jego zużycie - więc patrząc na cenę nie jest to tania pomadka do ust, przy codziennym stosowaniu na pewno nie starczy na dłużej niż miesiąc, ba, jeśli ktoś maluje kilka razy na dzień to może i jeszcze sporo krócej. Ale mimo to ma wiele plusów, ma bardzo ładny zapach - coś z wanilią, piżmem - bardzo mi się podoba :) Usta bardzo fajnie po nim błyszczą, wyglądają bardzo naturalnie a zarazem świeżo. Nałożony cienką warstwą pod pomadką ułatwia malowanie nią, nałożony na pomadkę ładnie ją nabłyszcza, ale czuć mniejsze nawilżenie. Balsam bardzo dobrze nawilża, ale wydaje mi się, że dość szybko znika z ust. Dodatkowo zaraz po pomalowaniu nim ust czuć chłodzenie - co też jest całkiem przyjemne. Produkt bardzo polubiłam :) Polecam.

*Zapraszam na fanpage Carmexu: https://www.facebook.com/CarmexPolska


E.L.F Paleta The Beauty Encyclopedia Sparkle Eyes:
waga: 37 g
cena:  32 zł
Paleta występuje w 3 wersjach kolorystycznych, ja miałam okazję podziałać z paletą Sparkle Eyes.
Każda z palet zawiera 12 prasowanych cieni do powiek, 2 cienie kremowe, kredkę do oczu, dwustronny pędzelek z aplikatorem.
Paletka jest w kartonikowym opakowaniu otwieranym jak książka. Po jej otwarciu widzimy paletkę kosmetyków oddzielonych dość sztywną ochronną folią, a po drugiej stronie instrukcję wykonywania makijażu krok po kroku w języku angielskim włącznie z obrazkami. Dla początkujących, bądź nie majcych pomysłu na pewno przydatna sprawa.
Jest to paleta SPARKLE EYES - zawiera 5 cieni perłowych, 6 cieni perłowych z brokatem oraz jeden jedyny matowy - czyli czerń, ale ta czerń również posiada srebrne drobinki, więc na całkowity mat nie mamy co liczyć. Mamy również 2 dość duże kremowe cienie w kolorze białym i różowym, oba mocno perłowe, lekkiej tłustawej konsystencji. W zestawie mamy również kredkę do oczu w kolorze brązowym oraz dwustronny pędzelek do makijażu - z jednej strony pędzelek z włosia naturalnego, jak na moje oko calkiem dobrej jakości, fajnie się nim maluje, dość miękki; a z drugiej strony aplikator, też całkiem fajnej jakości - na pewno lepszy niż te aplikatory w paletach Sleek.
Cienie prasowane są całkiem przyjemne, podoba mi się kolorystyka i przypadła bardzo wielu dziewczynom na kursie. Te cienie perłowe całkiem fajnie się nakłada, pigmentacja jest ok - może nie jakaś cudowna, ale da się je nałożyć tak by były intensywne i takie jak w opakowaniu, wiec sądze że ok. Gorzej niestety nakłada się te z drobinkami - są dość twarde, a brokat się trochę osypuje. Ale wszystko moim zdaniem jest do ogarnięcia - tym bardziej za tak przystępną cenę.
Jeśli chodzi o te cienie kremowe to oba kolory są bardzo jasne, perłowe. Nie lubie cieni kremowych, zawsze są nietrwałe - ale tych nie testowałam jako pojedyncze cienie więc nic nie powiem w tym temacie. Natomiast używałam ich podczas malowania tą paletką jako bazy pod cienie, i całkiem fajnie się sprawdzała, cienie miały lepszą przyczepność i były intensywniejsze :)  Więc na duży plus takie ich zastosowanie. Dodatkowo, cienie te są półprzeźroczyste, więc można ich też użyć jako nabłyszczacz do ust czy pomadki :)
Kredka która jest w zestawie jest brązowa, matowa, miękka - bardzo łatwo się nią maluje.
I to tyle jeśli chodzi o moją krótką opinię na temat tej palety :)


Dodatkowo chciałam Was poinformować, że sklep KOSMETYKOMANIA jako jedyny ma obecnie w swojej ofercie palety Sleek z limitowanych, już prawie nigdzie nie dostępnych serii :) Więc zapraszam do zakupów!

11 komentarzy:

  1. Muszę wreszcie kupić owy balsam do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mogę spytać, gdzie dajesz kursy makijażu? jakąś stronę internetowa? w czerwcu/lipcu bardzoc hętnie bym się na taki kurs wybrała :) pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie w Katowickiej Ap Edukacji :) Niebawem chyba też w Katowickiej Pro Edukacji:)

      Usuń
  3. już kiedyś czytałam pozytywne opinie co do tego balsamu do ust carmexu...Trzeba wyprobować

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam niestety balsamu, tyle się o nim czyta że bardzo bym chciała sprawdzić jego działanie na sobie

    OdpowiedzUsuń
  5. posiadam wersję kolorową carmexu , jestem bardzo zadowolona, pięknie podkreśla naturalny kolor ust, nadaje się na dzień i genialnie nawilża :)
    Dla mnie to chłodzenie po jego nałożeniu jest nawet przyjemne, może już się przyzwyczaiłam :P
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uzywam carmexu w tubce i on ma bardzo dobra cene w stosunku do wydajnosci i jakosci. te nowe sztyfty sa strasznie drogie...

    OdpowiedzUsuń
  7. od wczoraj mam go jak również klasyczny w słoiczku i dwa w tubce truskawkowy i wiśniowy ..

    OdpowiedzUsuń
  8. no nie! tymi zdaniami zepsułaś moje postanowienie nie kupowania kolorówki "Dodatkowo chciałam Was poinformować, że sklep KOSMETYKOMANIA jako jedyny ma obecnie w swojej ofercie palety Sleek z limitowanych, już prawie nigdzie nie dostępnych serii :) Więc zapraszam do zakupów!"

    Znowu napatrzyłam się na paletki Sleeka a mam już 5! Przez Ciebie chcę jeszcze minimum 2 ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zapraszam do zakupów, jak widać warto :D

      Usuń
  9. you have a nice blog! i follow you since now, visit my blog and follow me too if you want.

    kisses

    www.inspiredintheworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)