test

piątek, 27 kwietnia 2012

Kilka pędzli MAESTRO ;)

Tak jak obiecałam we wczorajszym wpisie, dzisiaj po krótce zrecenzuję kilka pędzli Maestro. Mam ich niewiele, bo swego czasu od nich stroniłam, ale przekonałam się do nich, szczególnie uwielbiam pędzelek do ust, i niebawem zapewne dokupię kilka sztuk pędzli Maestro więcej :)
Trzy pędzelki od prawej strony dostałam od sklepu LADYMAKEUP - 120, 497, 320 - trafili idealnie z wyborem w te pędzle, które akurat by mi się przydały :) Pozostałe 2 to mój własny zakup... chociaż pędzelków do ust z Maestro mam w sumie 4 :D
Pędzle Maestro dla mnie mają ogromny plus za to, że występują w kilku rozmiarach - to bardzo przydatne, bo często jak kupuje jakiś pędzel sobie myślę "jeju jak ja bym chciała identyczny większy/mniejszy" - a niestety żadne sklepy takiej możliwości nie mają ;/
 Zacznę od tych z lewej :D

MAESTRO Pędzelek do ust 710:
cena: 15 zł
Występuje w 3 rozmiarach (można poczytać klikając w nazwe pędzla)
Pędzelek wykonany z naturalnego włosia czarnej kuny, z drewnianym trzonkiem malowanym na czarno, niklowana miedziana skuwka.
Mam z tych pędzli rozmiar R4, mialam też mniejszy R2 - ale gdzieś zgubiłam, muszę kupić nowy. Ja uwielbiam malować usta na sesjach zdjęciowych bardzo wyraźnie i precyzyjnie. Ten pędzelek z Maestro jest moim ulubieńcem - włosie ułożone w koci języczek ale mimo to zakończony bardziej szpicowato, przez co idealnie nadaje się do baaardzo precyzyjnego makijażu ust. Jest sprężysty, świetnie rozprowadza pomadkę czy błyszczyki na ustach, łatwo się czyści, włosie się nie odkształca.
Mam do ust jeszcze pędzelek z Mery Macom i z Sigmy  - i nawet ten z maestro wolę od sigmy ;) Baaaardzo polecam!

MAESTRO pędzelek do cieni Shadow M:
cena: 22 zl
Pędzelek ze złotej kolekcji. Wykonany z naturalnego tlenionego włosia typu pony(kucyk), drewniany trzonek malowany na czarno - troszkę krótszy niż pozostałe pędzle Maestro, złota niklowana skuwka. Długość włosia 9 mm.
Ten pędzelek kupiłam bo spodobał mi się wygląd jego włosia, mimo że ogólnie biały włos mnie zawsze w pędzlach przeraża. I chyba słusznie -włosie jest przyjemne w dotyku, łatwo się nim maluje, pędzel nie kuje w powiekę, no ale.... ciężko je domyć ;/ płyny do dezynfekcji pędzli ani szampony, nawet specjalne do czyszczenia pędzli sobie nie radzą po dłuższym stosowaniu. Więc widać powyżej co zostało z białego włosia - szaro-różowe :P ale nie jestem w tym temacie pedantką więc mi to nie przeszkadza jakoś specjalnie. Pędzel włosa nie gubi, nadaje się do nakładania cieni na górną i dolną powiekę, jest dość miękki więc co nieco da się nim rozetrzeć :) Kolejny minus - po dłuższym używaniu oznaczenie "złota kolekcja" traci sens, bo skuwka traci swój złoty kolor.
Nie mniej jednak pędzelek całkiem przyjemny.

MAESTRO pędzelek do rozcierania cieni 497:
cena: 27 zł
Pedzelek wykonany z naturalnego tlenionego włosia, drewniany trzonek malowany na czarno; długość włosia 17 mm, kształt włosia ułożony owalnie.
Kolejny pędzel z białym włosiem, które bardzo ciężko doczyścić. Poza tym minusów żadnych brak ;) Pędzel ma miękkie włosie, nie gubi go, nie kuje w powieki. Idealnie się nadaje do rozcierania cieni, albo do nakładania cienia w bardzo niewielkiej ilości.  Włosie w tym pędzlu jest dużo bardziej giętkie niż to z pędzla do blendowania Hakuro H77, który uwielbiam. Pędzel z maestro jest delikatniejszy, i nadaje się do mniej drastycznego rozcierania. Dla przykładu (bo nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć:P) tym z hakuro rozetrzemy nawet cień nałożony na blache z ostrymi krawędziami w makijażu, a tym z maestro bardzo mocnych krawędzi już nie - trzeba od razu nakładać cień w bardziej roztartej postaci by osiągnąć efekt mocnego roztarcia. Albo sobie stopniować makijaż smoky od razu tym pędzlem i dopiero później dołożyć cienia tam gdzie nam go zabraknie.
Pędzel też się fajnie nadaje do nakładania rozświetlacza, można go wykorzystać do pudrowania dolnej powieki. Więc jak widać kilka sposobów wykorzystania :) na pewno polecam :)

MAESTRO Pędzel do cieni 320:
cena: 15 zł
Pedzel wykonany z naturalnego włosia kucyka, drewniany trzonek malowany na czarno. Pędzel do wyboru w 5 różnych rozmiarach(super!). Nadaje się do nakładania cieni na całą powiekę.
Bardzo fajny płaski pędzel rozszerzony troszkę ku górze, gęsty, sprężysty a zarazem miękki. Nie gubi włosia, nie kuje w powieki. Ja mam rozmiar R12 gdzie długość włosia to 13 mm - bardzo fajny na rozświetlanie łuku brwiowego bądź nakładanie cienia na całą powiekę - ale wole łuk brwiowy :) Da się nim też trochę rozetrzeć cienie do powiek. Na pewno kupię jakiś mniejszy jego rozmiar :)

MAESTRO Pędzel do różu 120:
cena: 35 zł
Pędzel do różu wykonany z naturalnego włosia kozy, włosie ułożone ukośnie. Drewniany lakierowany trzonek.
Pędzel występuje w 3 rozmiarach, ja mam ten najmniejszy. Rozmiar całkiem fajny, to typowy pędzel do różu. Włosie bardzo gęste, dość śliskie, fajnie nakłada się nim róż i go rozciera na policzkach. Dobry też do nakładania bronzera, jeśli chodzi o rozświetlanie kości policzkowych  - dla mnie ciut za duży na tę funkcję.
Włosie łatwo się czyści, pędzel nie traci swojej sprężystości, jest miły w dotyku. Nie gubi włosów.


Jak dla mnie wszystkie te pędzle są solidnie wykonane, skuwki się nie ruszają, włosy nie wypadają. Napisy na pędzlach przy częstym stosowaniu niestety się ścierają - ale które pędzle tego nie robią?:)
Na pewno zaopatrzę się niebawem w jeszcze kilka sztuk pędzli Maestro :)

A Wy jakie pędzle lubicie najbardziej?:)

13 komentarzy:

  1. Mam kilka pędzli tej firmy. Jestem z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio odkryłam pędzle Hakuro i zakochałam się w nich po prostu.Jestem zadowolona ze wszystkich, które posiadam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pędzle wydają się być ciekawe :) Ale to białe włosie faktycznie, nie trafione :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba naprawdę tylko ja ma pecha do tych pędzli :/ Pędzel do pudru ze złotej kolekcji zrobił mi się miotłą po kilku użyciach, a skuwa pędzelka od korektora odkleiła się od trzonka :( A wszyscy tak chwalą... Ja się zraziłam, wolę już pojedyncze pędzle LancrOne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niezle... ja z Lancrone mam 1 pędzel do podkładu, bardzo go polubiłam, ale skuwka sie już chwieje

      Usuń
  5. Uwielbiam pędzle Maestro, chociaż ostatnio zapoznaję się też z Eco Tools i Hakuro. Z Maestro bardzo lubię pędzel 497 i skunksa, którego używam do różu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Idealna recenzja pędzli! ;) Ja ostatnio rozglądam się za pędzlem do nakładania maseczek. Mogłabyś mi coś polecić? ;)

    Pozdrawiam, Sylwia.

    http://welcia112.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ladne pedzle :)
    ja wlasnie szukam odpowiedniego pedzla do eylinera :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że pędzle do ust mają różne rozmiary, bo i my mamy różne usta.

    OdpowiedzUsuń
  9. musze sobie zakupic do ust i do rozcierania wlasnie o takim ksztalcie,osobiscie najlepiej mi sie pracuje na pedzlach Kozlowski mimo,ze sa dosc sztywne, to jednak zdecydowanie moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam i 320 i 497 i z obu jestem bardzo zadowolona:) też muszę o moich trzasnąć notkę

    OdpowiedzUsuń
  11. oo fajny przydatny wpis :) to dziwne, ale nie mam jeszcze żadnego pędzla masestro, od dawna się przymierzam i w końcu rezygnuję z zamawiania, lubię dotknąć pędzli, a tam jest za duży wybór i nie mogę się zdecydować. Na pewno kupię ten do ust, bo właśnie nie znalazłam jeszcze ideału..
    niestety za nic w świecie nie kupię już pędzli z białym włosiem (chyba, że MACa 217), te co mam doprowadzają mnie do szału, nienawidzę niedomytych pędzli :<

    co do hakuro h77, też go uwielbiam, uważam go za mój najlepszy pędzel do rozcierania.. a jednocześnie go nienawidzę - żadnemu innemu tak się nie łamią włosy, nawet najgorsze pędzle które mam się tak nie zachowują, więc niestety, ale poszukiwania ideału wciąż trwają :<

    OdpowiedzUsuń
  12. Najlepsze pędzle jakich kiedykolwiek używałam są z Mist Stockholm. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)