test

środa, 25 lipca 2012

Naklejane cienie Sephora + współpraca KK CENTER HK!

Cześć dziewczyny :)
Dzisiaj chciałam Wam zrecenzować po krótce naklejane cienie marki Seohora, które udało mi się kupić jakiś czas temu w mega dużej promocji - inaczej by na pewno u mnie nie zagościły :P  A potem pokażę Wam nowo nawiązaną współpracę, z której się bardzo cieszę :)


SEPHORA Express Color Cienie do naklejania:
cena: 39 zł (mi się udało kupić w promocji za 6 zł!)
Cienie do powiek w naklejce, ich aplikacja powinna trwać max 4 sekundy, być ultra prosta, a cienie super dla każdej powieki:P Czy tak jest?
 Cienie znajdują się w całkiem przyjemnie wyglądającym, nie dużym opakowaniu. W środku znajdziemy 2 piankowe formy z cieniami do powiek, zapakowane w folię. Na każdej z pianek mamy 3 kolory cieni, które idealnie ze sobą współgrają, no ale niestety nie ma między nimi żadnego roztarcia tylko widzimy równe granice... pianki mają na końcach czyste miejsce do łapania palcami by ułatwić ich aplikację. Pianki mają grubość ok 2 mm, są giętkie, ale i tak moim zdaniem ciut za sztywne by dopasować to do powieki.
Ja wybrałam kolor 03 brown/pink - cień w kolorze brązu, różu i bieli, wszystkie ciepłe, opalizujące na złoto.
 Przyłożenie tych cieni do powiek wydaje się banalnie proste i w sumie jest. Z tym, że wygląd tych cieni na powiece woła o  pomstę do nieba ;/ Cienie na pewno nie pasują do każdej powieki - na moją dużą powiekę są np za małe... odbijają się dokładnie tak jak to widzimy na piance, zero roztarć itd, do tego moim zdaniem troche nie równomiernie... ale plus za to że ładnie się układają przy rzęsach i nie ma żadnych szpar.
 Kolory wydają się być dość napigmentowane, jednak żeby te cienie wyglądały jakoś po ludzku trzeba i tak wziąć pędzelek czy palec by te cienie rozetrzeć - a podobno ma być aplikacja bez żadnego większego naszego wkładu - po roztarciu cieni, jak widać, kolory wyblakły. Jako, że po odbiciu cieni na piance pozostaje ich niewielka ilość, można to zebrać palcem i dołożyć na górną czy dolną powiekę.
 Cienie po 6 godzinach nadal wyglądały dobrze, później zaczęły powoli schodzić.
Tak czy siak... na pewno nie polecam. Niby szybka aplikacja cieni, nie trzeba się z niczym męczyć, ale skoro i tak musimy to poprawiać, brudzić palce czy pędzelki, to jaki w tym sens? Tym bardziej, że jeśli kupujemy w regularnej sprzedazy płacimy prawie 40 zł ;/;/ za tyle kasy kupimy sobie kupimy np paletkę Sleeka i jeszcze jakies inne cienie i możemy się cieszyć tym do woli, a nie tylko jednorazowo ;/

**************************************

NEW COOPERATION :)
A teraz kilka słów o mojej nowej współpracy :) Udało się ją podjąć z zapewne dobrze Wam znaną firmą KKCenterHK - możemy tam dostać masę produktów do stylizacji paznokci, trochę do makijażu, ogromny wybór sztucznych rzęs! Przesyłka doszła do mnie bardzo szybko, bo tylko tydzień :)
Ja dostałam te rzęsy, które widzicie na zdjęciu. Od razu zakochałam się w tych pajęczynkach i udało się, żeby sklep wysłał mi właśnie te rzęski! Niestety, już po wyciągnięciu ich z pudełka trochę się zawiodłam, ale o tym w recenzji, która ukaże się niebawem :) Pozostałe rzęski, jako że jest ich aż 10 kompletów, na pewno powędrują w jakiejś ilości do was! :)
 RED CHERRY Spiderwebs - amazing!
Zapraszam na facebooka KKCENTERHK - dowiecie się o wszelkich nowinkach i recenzjach i rabatach :)

32 komentarze:

  1. Czego to już nie wymyślą .. jakoś do mnie nie przemawiają, szkoda kasy, skoro są jednorazowe .

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale beznadzieja i to za tyle kasy, za 40 zl to mozna kupic 4 cienie w ingloci i robic rozne kombinacje, a nalozenie tych samych cieni bez rozblendowania wyglada gorzej niz by malowal ktos poczatkujacy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o jezus.. jakieś nieporozumienie z tymi naklejanymi cieniami

    OdpowiedzUsuń
  4. u faktycznie kaszana z tymi cieniami,myslalam,ze jakos lepiej to rozwiazali;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsze słyszę o takich cieniach. Może i fajny gadżet dla zupełnych laików w makijażu, ale 400zł to przesada.

    OdpowiedzUsuń
  6. widziałam już wcześniej te naklejane cienie i dla mnie one wyglądają koszmarnie. Taki bajer z chińskiego bazarku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tte cienie faktycznie nie wygladaly fajnie na oku ;/ Skoro Twoja jakze wprawna reka nie do konca sobie poradzila, to co dopiero zwykly laik, ktory dopiero zaczyna? Wg mnie zwykly gadzet, aby przyciagnac ludzi i tyle, a wspolpracy gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku... tymi cieniami to można sobie tylko krzywdę zrobić, nie daj Boże była by jakaś laska mało obcykana i by ich nie roztarła to wyglądała by nieco śmiesznie. Są koszmarne, powiem szczerze że też byłam ciekawa jak one będą wyglądać na oku nie sądziłam że są aż tak kiepskie.

    Rzęski za to jakie fajne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie spotkałam się z tymi cieniami ale faktycznie drogie są:)Jeśli chodzi o współpracę to gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt tych cieni ani trochę do mnie nie mówi. Banał. Chociaż po roztarciu wyglądają już całkiem całkiem :) Ale cena? W życiu bym za coś takiego tyle nie dała :) Już wiemy przed czym się strzec :) Gratuluję współpracy :) Ale rzęsy wyglądają super, gratuluję i czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie widziałam jeszcze takich cieni, ale chyba bym się na nie nie skusiła, wolę tradycyjne metody :)

    OdpowiedzUsuń
  12. switne rzesy, a te cienie po roztarciu nawet ladnie wygladaja :):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Interesował mnie ten Sephorowy wynalazek, ale jest tak jak myślałam - pic na wodę... Bez roztarcia - tragedia, a po roztarciu mało co zostaje...

    OdpowiedzUsuń
  14. dla mnie te cienie to jakaś pomyłka;)

    OdpowiedzUsuń
  15. eee faktycznie te cienie nie są zbyt fajne

    OdpowiedzUsuń
  16. oj tak.. ja również nie polecam tych cieni

    OdpowiedzUsuń
  17. chyba naprawdę na głowę upadli... 40zł za taki szajc... a na rzęsy czekam z niecierpliwością, bo jeszcze nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ooo raju.... nie zachęcające

    OdpowiedzUsuń
  19. Czego to ludzie nie wymyślą;)
    Pierwszy raz słysze o takich cieniach :D Widać moje zacofanie, wiem :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem przerazona efektem tych cieni maybeline ma cos podobnego w swojej ofecie i tez jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Faktycznie tandetne te naklejane cienie z Sephory i masakra, że jeszcze tyle kasy za to chcą :/ Dzięki za przetestowanie i ostrzeżenie nas :*

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja pierwsze slysze ze cienie kosztowaly 40zl przed przecena hmm to ja chyba pracuje w jakiejs innej sephorze ;p a co do naklejania cieni to jakos tez nie mam przekonania wole troche czasu poswiecic i zmalowac cos sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ile kosztowały? Ja nie pamietam czy na tej przecienie pisało 29 czy 39 zł, ale szukałam w necie i pisze wszedzie 39 zł. Na zagranicznych stronach pisze niecałe 4 euro, więc też by sie zgadzało.

      Usuń
    2. z tego co pamietam to kosztowaly 26 albo 29 zl

      Usuń
  23. naklejane cienie? pierwsze słyszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  24. ale tandeta te cienie z sephory , fajnie za napigmentowane ale sposob w jaki to wyglada to jest masakra jakas :/

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze mi się to wydawało dziwne, że niby odbiję sobie cienie na oku i lecę, akuraaaat ;p No i się nie myliłam... Nigdy się na to nie skusiłam i na pewno nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. jakiś idiotyzm te cienie :D bez roztarcia tragedia :D

    OdpowiedzUsuń
  27. mnie się zawsze cienie rolują więc myślałam, że te są naklejane jak tatuaż, a tu się okazuje, że się ścierają;/

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)