test

czwartek, 27 września 2012

KRYOLAN utrwalacze makijażu + kolekcja lakierów

Dzisiaj postanowiłam przygotować dość krótką recenzję, ale myślę, że też dość ważną :) Otóż chodzi o utrwalacze do makijażu, ja osobiście posiadam te z Kryolanu i nie miałam przyjemności (bądź też nie przyjemności) stosować innych firm.
Kryolan w swoim asortymencie posiada 2 różne utrwalacze do makijażu.
Oba te produkty są przeznaczone do utrwalania wykończonego makijażu czy body-paintingu. Mają sprawiać, że makijaż będzie trwalszy, odporniejszy na ścieranie czy rozmazywanie. Twarz lub ciało należy pokryć równomierną warstwą z odległości 30-40 cm. Oba produkty zawierają alkohol dlatego nie powinno się nimi psikać twarzy z otwartymi oczami, ja też polecam zamykać usta;P Produkty są przebadane dermatologicznie.

KRYOLAN Fixer spray (ten niebieski):
pojemność/cena: 400ml/ok 85 zł
pojemność/cena: 100ml/ok 50 zł
skład: butan, isopropyl alcohol, propan, acrylates/t-butylocrylamide, copolymer, isopropyl myristate, diisopropyl adipate;
Jak widać cenowo zdecydowanie bardziej opłaca się ten duży. Produkt jest na prawdę wydajny.

KRYOLAN Fixer spray Dermacolor (ten biały):
pojemność: 150 ml
cena: ok 45 zł
Skład: Butane, alcohol dentat., Propane,  acrylates/t-butylocrylamide, copolymer, ethylhexyl methoxycinnamate, benzophenone-3, butyl methoxydibenzoylmethane (avobenzone), BHT;

Napiszę o tym produktach wspólnie, bo nie ma co tu dużo pisać na temat każdego z osobna.
Tego białego Dermacolor kiedyś używałam zawsze, kupowałam go, bo sądziłam, że oba produkty to będzie to samo, a buteleczka mniejsza i cenowo wychodzi fajnie. Myliłam się ;) Te produkty to nie to samo. Mają całkowicie inne składy! Ten biały zdecydowanie polecam do utrwalania bodypaintingu, jakiś efektów na twarzy, kamuflowania tatuaży itd. Do makijażu okolicznościowego oczywiście też się nadaje(w sumie czuć mniejsze ściągnięcie skóry twarzy po tym dermacolor niż po tym niebieskim), ale tym produktem łatwiej jest zrobić taką świecącą powłokę na skórze (jak często możecie zobaczyć przy pryskaniu swoich włosów lakierem do włosów). Przed tym większym niebieskim długo się broniłam, bo duża butla w kufrze i większa pojemność to zawsze cięższy kufer i mniej miejsca. Ale teraz się do niego przekonałam i na pewno nie wrócę do tego utrwalacza Dermacolor.
Ten niebieski utrwalacz po pierwsze wyrządza mniejszą krzywdę na twarzy - tzn łatwiej jest go rozprowadzić równomiernie na twarzy bo strumień produktu jest bardziej rozproszony, wolniej pojawia się świecąca powłoka na twarzy więc tym samym można go dać trochę więcej. Świetnie utrwala i makijaż i bodypainting.
Zrobiłam nawet krótki test w domu, pomalowałam sobie 2 paski na ręce cieniem do powiek, jeden pasek spryskałam utrwalaczem, drugi nie - przy pocieraniu pierwszy się zmył, ten z utrwalaczem ani rusz!
Przy cerach suchych nie polecam psikania zbyt dużą ilością produktu, bo może ściągać skórę i potęgować wysuszenie.
Samemu sobie ciężko jest dobrze popsikać ładnie twarz tym produktem, więc zanim zrobicie to pierwszy raz na wielkie wyjście poćwiczcie sobie :)

Na prawdę są to świetne produkty przy makijażach ślubnych, okolicznościowych - nie wiem czy da się je czymś innym zastąpić i nie wyobrażam sobie takich makijaży bez utrwalenia tym produktem :)
Cenowo lepiej wychodzi ten niebieski, dodatkowo ma mniej rażący skład, ale za to pachnie o dużo bardziej alkoholowo.
Koleżanka po fachu pozwoliła mi ukraść kawałek zdjęcia podczas psikania klientki tym fixerem:)

Dodatkowo chciałam napisać, dziewczyny, nie psikajcie swojej twarzy lakierami do włosów w zastępstwie!!! To nie to samo, nie są przeznaczone do twarzy, a wiadomo jak nasza twarz może być wrażliwa! Składy lakierów do włosów całkowicie różnią się od tych produktów do utrwalania twarzy, dodatkowo w większości są naperfumowane.

**********************************************

A przy okazji chciałam Wam pokazać moją kolekcje lakierów do paznokci, dzięki blogowaniu zrobiła się ona całkiem spora, a wcześniej nigdy do tego nie przywiązywałam uwagi :P Na zdjęciu brakuje jeszcze 3 lakierów, które miałam w tym czasie w torebce:P
Jak widać najwięcej lakierów posiadam z Inglota, znajdą się też 2 szt MAC'a, jedna Zoya, Nail Tek-i, Orly, kilka lakierów Joko, Vipery, Catrice, Essence, Oriflame, Hean, Paese, Delia i inne :P

25 komentarzy:

  1. Mam Dermacolor- używam go okolicznościowo właśnie, ale na policzkach i okolicach skrzydełek nosa czasem uczucie ściągnięcia jest okropne... skusiłabym się na niebieski, ale w tej mniejszej pojemności- bo używam go tylko dla siebie i od święta.. a niestety na razie do wizażu brakuję mi trochę(dużo) praktyki :) Jeśli chodzi o lakiery kurcze strasznie spodobały mi się fiolety i zdałam sobie sprawę, że nie mam żadnego fioletowego lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej również mam demacolor :) - używam go na okolicznosciowe makijaże swoje i ludków których mam okazje czasem zmalowac. Ale kurcze kusisz tym niebieskim.

    OdpowiedzUsuń
  3. szukałam fajnego utrwalacza w rozsądnej cenie a te wyglądają kusząco :) a lakiery śliczne

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam ten niebieski i jestem z niego bardzo zadowolona :) a i kolekcja lakierów też duża :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kupiłam ostatnio niebieski :) I jak mam sie sama psikać to wołam kogoś, żeby to za mnie zrobił :D

    PS nie pomyślałam nigdy, że ktoś mógłby twarz pryskać lakierem do włosów (no poza paniami z rozmów w toku ) :D

    OdpowiedzUsuń
  6. masz pokaźną ta kolekcje lakierow. uwielbiam tak pogrupowe kolorystycznie lakiery badz inne kosmetyki kolorowe. co do tego utrwalacza to przydatna recenzja.. :) i w ogole nawet nie wiedzialam ze ludzie sobie psikaja lakier do wlosow na twarz :P :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam niebieski, skuteczność faktycznie gwarantowana. cena za tak dużą pojemność również wydaje się dobra. Póki co, nie poszukuję innego utrwalacza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taki utrwalacz to ciekawa sprawa :) Slyszalam o nich od kolezanki ktora maluje gwiazdy w Lodzi. Na pewno sprawdza sie przy profesjonalnym make up'ie

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten niebieski psikacz i go uwielbiam... Chociaz zapach jest przeokropny....:P ale czego sie nie robi dla stalowego utrwalenia:P

    OdpowiedzUsuń
  10. zaskoczyłaś mnie tą wiadomością, że one się różnią, też myślałam do tej pory, że to jest to samo, nawet sprzedawczyni w Kryolanie mnie tak poinformowała. Jak wykończę biały to na pewno spróbuję tego niebieskiego:)

    OdpowiedzUsuń
  11. To już wiem,że kupię niebieski.:)Fajna kolekcja lakierów!Kopsnij kilka ;) hehe

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem spora kolekcja lakierów ;) Co do utrwalaczy - nigdy ich nie stosowałam, ponieważ rzadko robię mocniejszy makijaż, a do zwykłego podkładu i tuszu do rzęs uważam, że jest on zbędny ;) mimo wszystko recenzja bardzo przydatna, dobrze wiedzieć, że jest jakaś różnica w składzie obu z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja też chyba kupię ten niebieski przy najbliższym przypływie gotówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajna kolekcja lakierów :)!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super lakiery, śliczne kolory, szczególnie fiolety :)
    Fajna recenzja, zawsze się zastanawiałam czy jest między psikaczami jakaś większa różnica. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam biały i jestem nim zachwycona. Świetnie spisał się w moim makijażu ślubnym. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. musze go kiedys nabyc ten niebieski:P

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna kolekcja lakierów, zwłaszcza fiolety i błękity <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Super kolekcja lakierów :) ja mam nieco mniej ale wydawało mi się że już przeginam z ich zakupem.
    Gdzie ty je przechowujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taki duzy kufer, no i właśnie 4 płeczki są przeznaczone dla lakierów;p

      Usuń
  20. haha a mi się wydawało, że mam kolekcje :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. no no fajna ta kolekcia lakierow ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Matleena! Wspaniale, że napisałaś tego posta! Od zawsze kupowałam i używałam Dermacolor, bo jest mniejszy i nie zabiera miejsca - wiadomo. Spadłaś mi z nieba, bo mój D. się kończy i dzięki Tobie wiem, że tym razem wezmę olbrzyma. W Kryolanie pani zawsze mówiła, że to te same produkty, identyczne, tylko w różnym opakowaniu, a kupowałam go już kilka razy i zawsze o to pytałam, mogłam sama zajrzeć na skład :]. Co prawda, ja nie zauważyłam żadnej warstwy/no może poza tym jedynym razem kiedy chciałam psiknąć sama siebie, lol/, ale klientki zawsze utrwalam z daleka i bardzo delikatnie, nie skarżą się też na ściągnięcie..

    OdpowiedzUsuń
  23. musze sie skusic, rewelacyjne porownanie

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)