test

czwartek, 20 września 2012

Podkłady: MARIZA + Dermacol

Dzisiaj postanowiłam napisać recenzję 2 podkładów. Pierwszy to podkład matując-kryjący, który dostałam dzięki współpracy z firmą MARIZA - ostatnio marka stała się dość popularna, mają sprzedaż katalogową(tak jak Avon czy Oriflame), a kosmetyki są zaskakująco tanie :)
W drugiej kolejności pójdą bardzo mocno kryjące, zapewne wielu z was znane, podkłady Dermacol :)

MARIZA Podkład matująco-kryjący:
pojemność: 30 ml
cena: 13,90 zł(obecnie promocja: 11,90!)
Działa pielęgnująco i ochronnie, kryje, pozostawia aksamitny wygląd skóry, beztłuszczowy, matuje na długi czas, zawiera filtr przeciwsłoneczny. Występuje w 5 kolorach.
 Podkład jest w niedużej, plastikowej i bardzo leciutkiej buteleczce z wygodną i higieniczną pompką. Zakrętka bardzo szybko mi pękła przy upadku, no ale to się zdarza najlepszym:P
To co przede wszystkim mi się podoba w tym podkładzie to jego zapach! Jest baaaardzo świeży, chyba kwiatowy, niektórym ten zapach na pewno może przeszkadzać - mi się podoba:) Konsystencja podkładu średnio gęsta, ale przy tym wszystkim wydaje się lekka.
Ja dostałam kolo 13 NATURALNY - podkład będzie pasował kolorystycznie do cer jasnych i śniadych, ma różowe zabarwienie, które nie do końca widać na zdjęciu. Jednak dość ładnie się dopasowuje do skóry i nie wyglądamy jak świnka :)
Jeśli chodzi o nakładanie tego podkładu... nakładając go rękami, gąbeczką czy pędzlem na twarz podkład się z początku tak jakby ślizga - co mi trochę przeszkadza, trzeba się przyzwyczaić do jego aplikacji. To ślizganie wygląda tak jakby się chciało po czymś tłustym malować i by się nie dało, nie wiem czemu tak się dzieje i to nie tylko moje zdanie bo dałam się też pomalować koleżance. Tak czy siak, po chwili wszystko jest dobrze, podkład zaczyna się dobrze przyczepiać do skóry, można spokojnie nałożyć go tak jakby 2 warstwami - wtedy krycie jest całkiem przyzwoite, natomiast większych, mocno zaczerwienionych czy zasinionych miejsc nie zakryje. Poniżej zdjęcie z połową twarzy pomalowaną samym podkładem w takiej jakby podwójnej warstwie:
I to co mnie najbardziej urzeka w tym podkładzie... żaden podkład po wyschnięciu na mojej skórze nie był tak matowy!!! Ten jest mega matowy, skóra wygląda jakby była zapudrowana, a nie jest! I to nawet przy mojej mieszanej cerze, która idzie bardziej w kierunku tłustej. To jest w nim genialne :D:D Natomiast podkład może delikatnie ściągać właśnie przez ta swoją suchość i dlatego też do suchych skór nie polecam go wcale bo mocno je przesuszy i będzie ściągał.
Jeśli chodzi o trwałość, to nawet jest ok, chociaż od samego rana do samego wieczora raczej w swojej pełnej krasie nie wytrzyma.
Cena nie duża, więc myślę, że mogę śmiało polecić - szczególnie do cer tłustych!

Zapraszam na fanpage Klubu Mariza na fb :)

DERMACOL make up cover podkład:
pojemność: 30 ml
cena: 15-25 zł na allegro
Podkład hipoalergiczny, do wszystkich typów skóry, mocno kryjący, wodoodporny, zawiera filtr spf30. Występuje w 12 kolorach.
 Podkład występuje w małych aluminiowych(?) tubkach. Fajne bo malutkie i lekkie, niestety to tworzywo tubki nie jest zbyt wygodne do wyciskania produktu. Trzeba sie nauczyć na pamięć numerków by nie otwierać za każdym razem tubki sprawdzając kolor. Podkład występuje w 12 kolorach - niestety w żadnym sklepie czy na allegro nie widać tego jak na serio te kolory wyglądają, wszystkie opisy i zdjęcia kolorów są na prawdę kiepskie i nie zgodne z prawdą. Poniżej 3 kolory, które były w moim posiadaniu:
208- bardzo jasny, porcelanowy (porównywalabym go z MakeUpAtelierParis 1nb - choć dermacol jest minimalnie ciemniejszy)
209-również jasny, ale już troche ciemniejszy, bardziej naturalny, choć lekko wpada w róż, czego może na zdjęciu nie widać
224-dość ciemny, mega pomarańczowy - zdecydowanie go nie polecam, chyba że ktoś chodzi na solarium kilka razy w tyg i ma już pomarańczową skórę. Przy normalnej opaleniźnie jest za pomaranczowy.
Podkłady są dość gęste, kremowej konsystencji. przypominają mi troche Dermablend z Vichy. Bardzo dobrze kryją! Można je śmiało porównać z kamuflażami kryolanu czy jakim kolwiek innym mocno kryjącym produktem. Poradzą sobie z dużymi niedoskonałościami, zmianami kolorystycznymi, plamami, a nawet tatuażami! Poniżej jedna warstwa 208:
Podkłady te są dość tłuste i dlatego nie polecam ich do cer tłustych, cera sie bedzie wtedy bardzo szybko przetłuszczać. Jak dla mnie są to typowe podkłady do cery suchej, bądź ewentualnie jakiejś zbliżonej do normalnej czy mieszanej w kierunku do suchej. Łatwo można sobie tymi podkładami zrobić ogromną maskę, trzeba nakładać ich na serio malutką ilość - ilość ziarenka groszku jest w pełni wystarczająca. Mi te podkłady najlepiej się rozprowadza pędzlem typu flat top, natomiast każdy inny sposób też sie sprawdzi.
Podkład jest bardzo wydajny. Może zapychać pory.
Jak dla mnie za tę cenę podkład jest świetną alternatywą dla osób, których nie stać na bardzo drogie kryjące podkłady dla siebie czy na sesję :)
Natomiast na pewno nie polecam go do makijaży okolicznościowych, jest za ciężki.

22 komentarze:

  1. Mam dermacol i bardzo go lubię! <3 używam go raczej jako korektora,ale i tak jest świetny.
    A ten pierwszy podkład za taką cenę to naprawdę jakieś cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w życiu bym Dermacolu nie porównała z Dermablendem - przynajmniej moja 10ml próbka Dermablendu jest lejąca i lekka pomimo krycia jakie daje :) Szkoda, że Mariza ściąga skórę bo mam normalną i raczej by mnie wysuszył ten podkład...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam pełnowymiarowy dermablend:) są bardzo podobne! Może rzeczywiscie dermablend ma rzadszą konsystencję, nie mniej jednak na twarzy wyglądaja bardzo podobnie

      Usuń
  3. Ja właśnie myślę o kupieniu tego podkładu Dermacol, ale ja myślę, żeby używać go tylko punktowo, żeby właśnie nie uzyskać efektu maski ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dermacol nieźle sobie poradził z oczkiem ;) Nie miałam jeszcze ale się zaopatrzę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, a powiem Ci, że mnie ta Mariza właśnie wręcz przeciwnie - jakby trochę nawilża, a nie wysusza :). No i nie mam takiego stuprocentowego zmatowienia, raczej taki naturalny mat, ale zawsze nakładam jedną warstwę - traktuję ten podkład jak coś pomiędzy kremetm tonującym a podkładem :D. To uczucie ślizgania przy nakładaniu właśnie jest podobne do Lioele Water Drop moim zdaniem :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam Dermacolu zmieszanego z podkładem z Manhattanu albo jako korektora punktowo i dobrze się sprawdza nawet na mojej mieszanej cerze w kierunku tłustej. Tutaj kluczem w jego używaniu jest krem matujący albo matująca baza pod podkład i jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dermacol jest rewelacyjny jako korektor :)
    Faktycznie podobnie jak Dermablend ma silne krycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten Dermacol muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mieszam dermacol z podkladem o ton jasniejszym i jest swietny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba wypróbuje ten podkład Marizy. Przyznam, że zachęciło mnie to że jak mówisz jest matowy a takiego właśnie szukam ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. pisałam u siebie o tym podkładzie Mariza i uważam, że za taką cenę jest naprawdę świetnym podkładem! :) wszystkim polecam

    OdpowiedzUsuń
  12. Może ten dermacol spisalby się u mnie bardziej jako korektor, bo jako posiadaczka cery bardzo tłustej nie mogłabym go używać na całą twarz;/ a ten Mariza mnie interesuje, tylko nie mam żadnej konsultantki w pobliżu, u której mogłabym coś zamówić i wypróbować:)
    E.

    OdpowiedzUsuń
  13. I znów super recenzja podkładu Dermacol, no ale bałabym się o moje pory:) Jednak do listy na przyszłość dopiszę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej ;) Gdybyś szukała pomysłu na posta to.. możesz zrobić, a w sumie raczej pokazać swatche porównawcze podkładów różnych marek z podziałem na ciepłą i zimną tonację, co myślę że ułatwiłoby szukanie wielu osobom. I fajnie by było gdyby te podkłady nie były pokazane w po kolei każda marka, tylko właśnie wg kolorów, od najjaśniejszego do najciemniejszego.
    Moja koleżanka ma baardzo, ale to na prawdę bardzo jasną karnację i wszystkie podkłady które przyszły mi do głowy są dla niej za ciemne :( teraz po Twoim poście pomyślałam o dermacolu, ale ona ma cerę bezproblemową i nie potrzebuje aż takiej 'szpachli'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna propozycja, jednak dla mnie jest to nie wykonalne, bo ja dla siebie na co dzień zaprzestałam używania płynnych podkładów, w pracy używam tylko Make Up Atelier Paris - a reszty podkładów bardzo szybko się pozbywam. Więc nie mialabym z czego naraz zrobić takich swatchy ;/

      Jeśli chodzi o najjaśniejszy podkład - polecam make up atelier paris w kolorze 1nb - jest na prawdę jasny, nie robi maski i jeśli koleżanka nie chce mieć mocnego krycia, ani nie nosić na co dzień podkładu wodoodpornego, to polecam ten o formule nawilżającej - jest lżejszy, też fajnie sobie radzi z kryciem :) tylko cena niezbyt mała bo 102 zł.

      Zaraz po tym z Mapu idzie własnie ten dermacol 208.
      Potem w revlonie znajdzie na pewno jakiś jasny, nie pamietam numeracji. Następnie max factor lasting performance 100 lub 101 - lepiej wybrać jaśniejszy bo one się utleniają i w trakcie noszenia ciemnieją.
      Catrice w szklanych butelkach ma też jeden w miare jasny kolor.

      Usuń
    2. Wow, dziękuję za pomoc i konkretną odpowiedź

      Usuń
  15. Lubię Dermacol jako korektor, na zimę na nos by się nie czerwienił czy na jakieś wypryski. Na całą buzię to tylko z innym podkładem i do zdjęć, a tak to nie nie :D
    Ten podkład Marizy wybrałam w ramach współpracy, ale jeszcze nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dermacol mnie zaciekawil :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Dermacol jest dla mnie niezbędny, wręcz nie wiem jak mogłam wczesniej się bez niego obyć :D nie używam go osobno ale jako korektora na przebarwienia i krostki a na jakieś ważne wyjście mieszam z kremem i nakładam wtedy na całą twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Również lubię podkład z Marizy :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)