test

poniedziałek, 15 października 2012

Pomadka Pierre Rene + przypomnienie

Dzisiaj zrecenzuję pomadkę, którą dostałam dzięki współpracy z marką PIERRE RENE.

PIERRE RENE Pomadka Hydra Elegance:
pojemność 4,8 g
cena: 14,99 zł
Pomadki te występują w 13 kolorach, mają zapewniać ochronę ust i delikatny zapach.
Pomadka jest w prostokątnym opakowaniu, które jest na swój sposób dziwne - pomadkę wyciąga się z niego w całkowicie inny sposób niż zwykle, otóż to srebrne kółeczko trzeba przesunąć w dół by wyskoczyła szmineczka, z początku ciężko mi się było przyzwyczaić, bo przeważnie jeśli już są takie opakowania to to kółeczko jest częścią szminki a nakrętki, tu jednak jest to tylko urządzenie do wyciągania szminki:P Ale już sie przyzwyczaiłam i jest ok :)
Ja dostałam szminkę w kolorze 13-  FEMINITY, jest to fioletowo różowy kolor, który za pierwszym razem mi i moim znajomym wydawał się bardzo trupi i źle się czułam przy pierwszym użyciu. Jednak z każdym kolejnym razem się przyzwyczajałam i teraz tej szmineczki używam na co dzień :)

Producent dużo nie obiecuje, a szkoda, bo mógłby dużo obiecywać :) Szminka ma delikatny melonowy zapach, całkiem przyjemny. Ma bardzo delikatną i lekką konsystencję, super ślizga się po ustach w trakcie malowania. Ma dobry pigment, szybko pokrywa usta kolorem. Ma bardzo nawilżającą konsystencję, a zarazem nie tłustą - jak pomaluje usta tą szminką to mam wrażenie, że pomalowałam się balsamem ochronnym :) Nie podkreśla suchych skórek na ustach. Ładnie się błyszczy. ja jestem zaskoczona tą m\pomadką w 100 % bo spodziewałam się produktu, którego na co dzień nie polubię, tym bardziej, ze w ogóle nie przepadam za szminkami. A tu niespodzianka;)
Jedyny minus, który można by tej pomadce dać to niezbyt duża trwałość... nawilżenie po jakiś 40 minutach znika, kolor zostaje na trochę dłużej. tak czy siak pomadka wg mnie jest warta uwagi :)

******************************

Dziewczyny!!! Przypominam o konkursie na azjatycki makijaż, zostało już tylko 5 dni!!!
Czekam na wasze maile :)
A tymczasem zapraszam was na bloga AZJATYCKI CUKIER, w którym znajdziecie wiele inspiracji makijażowych a także pomoc w różnych azjatyckich trikach jeśli chodzi o makijaż :)
Do wygrania 3 zestawy kosmetyków marki LIOELE :)

16 komentarzy:

  1. Ciekawy kolor, zdaje się, ze ma nutkę koloru lila w sobie?;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładny kolor, wiele razy przechodziłam obok szafy pierre rene i nie zwracałam większej uwagi na ich produkty, teraz nadrobię to napewno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny kolor szminki :) Mam podobny kolorek z Rimmella:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przymierzam sie do konkursu,mam nadzieje,ze zdaze!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. przepiękny kolor, taki jak lubię

    OdpowiedzUsuń
  6. No no fajna ta szmineczka... widziałam, że Grzee też zachwalałą inne kolorki, będzie trzeba się temu bliżej przyjrzeć :)
    A ja czekam i czekam na farbkę, żebym mogła zrobić makijażyk na konkurs jaki sobie obmyśliłam. Mam nadzieję, że zdąży przyjść na czas, bo specjalnie na tą okazję ją zakupiłam. Niestety nie będę mogła zrobić makijażu na sobie, bo wyskoczyło mi zimno wrrrrrr muszę znaleźć jakąś twarzyczkę chętną na taką przemianę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz tak sobie pomyślałam, że tamta seria co Grzee pokazywała to była inna, nie była wysuwane, choć też opakowanie miały nie standardowe. Ale o dziwo bardzo podobnie opisywała i konsystencje i trwałość i resztę cech hmmm... widocznie podobne mają te szminki do siebie

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczna jest ta pomadka. U mnie i tak z reguły pomadki nie trzymają się zbyt długo, więc 40 minut nawilżenia, a potem sam kolor wydaje mi się optymalne:)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)