test

środa, 28 listopada 2012

Błyszczyki MAP + Paese

Cześć dziewczyny, jako, że wczoraj byly 2 produkty do makijażu oka, dzisiaj stawiam na usta!
Pierwszy błyszczyk to produkt marki MAKE UP ATELIER PARIS, który kupiłam w sklepie Folaroni.com, a kolejny to błyszczyk marki PAESE, który dostałam na spotkaniu śląskich blogerek kosmetycznych!

MAKE UP ATELIER PARIS Błyszczyk gp:
pojemność: 1,5 g (3ml)
cena: 36 zł
Zawiera witaminy A i E. Nadaje ustom długotrwały połysk, dostępny w dwóch kolorach - jasnym nadającym delikatny połysk, i ciemniejszym, który podkreśla naturalną barwę ust.
Błyszczyk jest w odkręcanym przeźroczystym słoiczku(wielkości tych co żelowe eyelinery). Na pierwszy rzut oka ma półprzeźroczysty kolor wpadający w bordo - zamówiłam GP PRUNE, ten do podkreślania naturalnej barwy ust. Widać w nim delikatne drobinki. Jednak po ruszeniu go palcami czy pędzlem pojawia się spod spodu całkiem inny, bordowo-brudnoróżowy kolor, całkiem ciekawy :)
Błyszczyk jest całkowicie bezzapachowy :) Ma bardzo gęstą i zbitą konsystencję, ale mimo to łatwo się go rozprowadza na ustach. Niestety mocno się klei, ale po kilkunastu minutach jest coraz lepiej i klei się mniej :)
 Użyłam go też w metamorfozie Gosi:
Błyszczyk na pewno podkreśla naturalny kolor ust, ale na pewno też go przyciemnia i ożywia, nie zależnie od tego jak jasne mamy usta, daje wszędzie podobny efekt, ale kolor mimo dużego nasycenia wydaje się bardzo naturalny :)
Błyszczyk fajnie nawilża i długo się trzyma, Gosia po metamorfozie napisała że ok 5 godzin wytrzymał na niej, więc całkiem fajnie, prawda?


PAESE Błyszczyk Milky Lips:
pojemność: 6 ml
cena: 18,90 zł
Delikatny balsam z proteinami mlecznymi , zawiera schercemol, który zapewnia idealny połysk i nawilżenie ust. Utrzymuje się nawet do 5 h. Dostępny w 10 kolorach.
Zarejestrowany w KSiOK.
Błyszczyk w klasycznym opakowaniu, dość solidnie się prezentującym. Typowy miękki i przyjemny dla ust aplikator.
Ja dostałam kolor 604 - jasny ciepły róż. Błyszczyk nie zawiera żadnych drobinek, jest transparentny. To co uderza na samym początku to przecudny zapach!!!!! Nie wiem jak inne, ten mój pachnie przesłodko, wiśniowo!
Tego błyszczyka użyłam w powyższym makijażu, jak widać jest nadaje świetny wodnisty połysk, usta wyglądają na bardzo gładkie i świetliste :) Błyszczyk się nie klei, usta są dobrze nawilżone.
Jedno nabranie go aplikatorem pozwala na nałożenie bardzo cienkiej warstwy na całe usta i wtedy wygląda jak balsam, natomiast by osiągnąć taki lustrzany efekt jak powyżej trzeba go nabrać kilkakrotnie i nałożyć go więcej :)
5 godzin raczej nie wytrzymuje jak to zapewnia producent, ale godzinę-dwie bez problemu :)

8 komentarzy:

  1. Make Up Atelier Paris bardzo fajnie ożywił twarz Gosi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak ty cudownie wygladasz w tych wlosach ! loooove

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeden i drugi ładnie się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może jestem stronnicza, ale wydaje mi się, że MAP wygląda na ustach ciekawiej, coś m-dzy błyszczykiem a pomadką. Niepokoi mnie tylko to klejenie się...

    OdpowiedzUsuń
  5. ale ślicznie zrobiłas ta gosie :) mi się strsznie podobają te blyszczyki od Pease :)))

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)