test

środa, 14 listopada 2012

Vichy + Galenic, czyli dotychczasowa pielęgnacja :) + zakupy

Dzisiaj postanowiłam opisać  Wam 2 kremy, których ostatnio używałam non stop przez 3 miesiące!
Każdego ranka w moją twarz wmasowywałam krem-żel Galenic Coututeres, a wieczorami Vichy Normaderm Anti-Age. I ta pielęgnacja baaardzo mi odpowiadała!

VICHY Normaderm Anti-age:
pojemność: 50 ml
cena:  60-80 zł w zależności od miejsca zakupu
To przeciwzmarszczkowy krem zwalczający niedoskonałości skóry, alczy z pierwszymi oznakami starzenia, rozszerzonymi porami, przebarwieniami i innymi niedoskonałościami.
Zawiera witaminę C i kasy LHA. Dobry również do skóry wrażliwej.
 Na krem się zdecydowałam, gdyż wcześniej stosowałam jego normalną wersję, ale po przetestowaniu próbki tego stwierdziłam, że jest o wiele lepszy! Mam juz 25 lat, więc myślę, że na taki krem sobie mogę pozwolić :)
 Krem jest w typowym dla marki, solidnym i ładnie się prezentującym opakowaniu. Ma bardzo fajną konsystencję, dość gęstą, ale nie tłustą. Szybko się wchłania pozostawiając skórę dobrze nawilżoną i napiętą. Już po tygodniu stosowania zauważyłam pierwsze efekty :) Krem fajnie świeżo pachnie, z jednym małym "ale" - w zapachu wyraźnie czuć alkohol i w składzie możemy sobie jego obecność potwierdzić.
Nie mniej jednak krem stał się jednym z moich ulubionych... niedoskonałości na twarzy mniej, super nawilżenie, przyjemne jego nakładanie. A moje mimiczne zmarszczki, które do tej pory się pojawiły wyglądają lepiej, skóra jest gładsza. Potrądzikowe blizny również uległy zmniejszeniu(chociaż wcześniej stosowałam na twarz kwasy więc to też zapewne swoje zrobiło).
Nie mam do niego najmniejszych zastrzeżeń i nawet nie szkoda mi na niego wydać tej kasy :)
Opakowanie starczyło mi na równe 13 tygodni stosowania każdego wieczora.

GALENIC Couturetes crem-gel hydra matiffiant:
pojemność: 40 ml
cena: 44-60 zł
Krem-żel do skóry tłustej lub trądzikowej, regulujący wydzielanie sebum - matujący. Oparty jest na bazie wody Couturetes. To beztłuszczowa, nawilżająco-matująca emulsja.
 Kupno tego kremu było moim pierwszym doświadczeniem z tą marką - i całkiem trafionym, bo krem bardzo polubiłam.
 Prosto wyglądające opakowanie zawiera 40 g(czyli dość niewymiarowe;P) produktu. Jest to biaława emulsja, konsystencja jest kremowo-żelowa, dość wodnista i rzadka. Krem przyjemnie i delikatnie pachnie. Z niezwykłą łatwością nakłada się go na skórę - ja stosowałam go codziennie rano. Już niewielka ilość produktu wystarczy na posmarowanie nim całej twarzy i szyi, a to wszstko przez jego rzadkość - po posmarowaniu się nasza skóra jest mokra jakbyśmy się oblały wodą, ale strasznie szybko się wchłania!!
Skóra pozostaje dobrze nawilżona przez cały dzień. Krem daje matowy efekt - czy matowi na długo, ciężko mi stwierdzić bo po kilku godzinach i tak moja skóra się świeciła. Ale teraz stosuję już inny krem i świecenie się pojawia o wiele szybciej - więc chyba działa?:)
Kremu używałam każdego dnia wraz z kremem Vichy wieczorem - z efektów byłam bardzo zadowolona. Moja skóra wyglądała bardzo dobrze w trakcie takiej pielęgnacji.
I niebawem z chęcią spróbuję kolejnego produktu Galenic.
Krem mimo 40 ml wystarczył mi na 12 tygodni codziennego stosowania każdego ranka.

***************************

Dziewczyny! Doszło w końcu moje zamówienie ze sklepu PERMAN!! Ależ się cieszę, będę w końcu mogła zacząć moją przygodę z charakteryzacją :D jupi jupi :D
Oto co kupiłam:
Za całość zapłaciłam 362 zł, w tym 33 zł wysyłka!!!! Bardzo mnie to zniesmaczyło i na pewno nie będę często robiła zakupów gdzie wysyłka zamówienia tyle kosztuje niezależnie czy zamówimy 1 czy 10 produktów ;/;/
Przy okazji w sklepie nie ma informacji o braku dostępnych produktów  i w związku z tym o brakach dowiedziałam się już po złożeniu zamówienia, co też mnie zdenerwowało, nie lubię tak.
Ale na szczęście zamówienie doszło w miarę szybko i produkty są takie jak chciałam :)

PS: Dziewczyny! Mam na sprzedaż prawie połowę wodoodpornego podkładu Make Up Atelier Paris w kolorze 6NB. Koszt 35 zł + 5 zł wysyłka. Jakby któraś z was chciała to piszcie: matleena.wizaz@interia.pl
Swatche tego podkładu i recenzje znajdziecie w poprzednich recenzjach :)

9 komentarzy:

  1. Gratuluję zakupów- wyglądają imponująco! :)

    Zapraszam też serdecznie do udziału w moim konkursie "Naturalna metamorfoza" będzie mi miło, jeżeli wzbogacisz swoja kreatywnością listę zgłoszeń :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. 33zł to faktycznie sporo jak za wysyłkę:/ pokaż jakąś charakteryzację niedługo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakupy imponujące :)
    Co do kremu Vichy to dostałam go w raz z zestawem Normaderm od Vichy jednak po sprawdzeniu składów żadnego nie odważyłam się nałożyć na twarz :/ Zaciekawiłaś mnie tym wpisem, hmmm.... Może jeszcze przemyślę tą kwestię i spróbuję tego kremu :) Inne produkty Vichy z tej serii, ktorą dostałam (peeling 3w1, micel, woda termalna) sprawdziły się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och Ty jak zwykle masz tego wszystkiego jak u cyganki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie Vichy zrobiło taką siekę na twarzy swego czasu że już potem nigdy do Vichy nie wrociłam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. permani ?pierwsze slysze musze zajrzec;)
    ale przesylka zwala z nog;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena wysyłki jest czasem zależna od jej wagi/gabarytów, ale nie widać żebyś zamawiała jakieś butle z płynami po kilka litrów...

    Przy takiej kwocie i nie dużych gabarytach wysyłka często już jest na koszt sklepu, więc nie zbyt przyjemnie traktują kupujących :/

    OdpowiedzUsuń
  8. ten drugi kremik mnie zaciekawil :D

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)