test

środa, 5 grudnia 2012

Mascara Lash Alert + nowe butki! :D

Dzisiaj przedstawię Wam recenzję tuszu do rzęs, który dostałam od sklepu Costasy do testów :)
Tusz do rzęs Lash Alert marki LILY LOLO można kupić jako pojedynczy produkt, a także w pięknych świątecznych zestawach kosmetyków mineralnych - ja właśnie dostałam go w takim cudnym zestawie wraz z  fajną kosmetyczką marki Lily Lolo :)
A potem pokażę Wam mój nowy nabytek w postaci butów:D

LILY LOLO tusz do rzęs Lash Alert:
pojemność: 10,5 ml
cena: 58,90 zł
Kremowa konsystencja; produkt może być stosowany przez wegetarian; zapewnia pogrubienie i wydłużenie rzęs, łatwość aplikacji; jest to produkt naturalny, nie zawiera żadnych parabenów.
Tusz ma fajne, klasyczne opakowanie - bardzo mnie cieszy jego srebrny kolor, bo jak widzę wszelkiego rodzaju kolorowe opakowania tuszy do rzęs to czuje sie jakbym była dzieckiem ;/
Opakowanie jest trwałe i solidne - bardzo często maluje nim rzęsy i napisy ani drgnęły!
Tusz ma klasyczną szczoteczkę z włosia, ma kruczoczarny kolor, jest dość gęsty i kremowy.
Jeśli chodzi o działanie...
Ogólnie wolę tusze do rzęs z silikonowymi szczoteczkami, ale ten przywrócił mi nadzieję w te z włosa! Żaden tusz nie daje na moich rzęsach tak mocnego efektu! Tusz się łatwo aplikuje(nie wiem czemu w kilku opiniach wyczytałam, że aplikacja jest ciężka, ja tego nie czuję), nie zauważyłam też specjalnego nadmiaru tuszu nabieranego na szczoteczkę, rzęsy są kruczoczarne, mocno pogrubione i wydłużone. No ale jest też druga strona tego wszystkiego... niestety przy nakładaniu drugiej czy trzeciej warstwy(choć jedna dość porządna też wystarczy), powstają nam owadzie nóżki i grudki na rzęsach. W trakcie całego dnia tusz bez problemu utrzymuje się na rzęsach, nie kruszy się i nie odbija. No ale kolejny minus powstaje przy zmywaniu... zmywanie go wacikiem z płynem do demakijażu, nawet tym dwufazowym, to katorga! Ciężko jest go zmyć, kruszy się, ciągnie za rzęsy, skruszone drobinki wchodzą do oczu i generalnie całe zmywanie jest bolesne ;/ Ale! Chusteczki do demakijażu MAC'a świetnie sobie z tym radzą i nie ma wtedy takich problemów... a gdy nie posiadamy tych chusteczek do zmycia wystarczy każde mleczko czy żel do demakijażu, jeśli nałożymy na powieki produkt i po prostu umyjemy dłońmi wszystko ładnie schodzi bez kruszenia się tuszu ani bez żadnych bolesnych przygód :) 
Tuszu używam półtora miesiąca, używałam go też na kilku swoich klientkach. Nikogo nie uczulił, wszędzie dawał świetny efekt. Teraz po tym półtora miesiąca tusz powoli zaczyna wysychać i aplikacja robi się trochę trudniejsza.
Tutaj też użyłam tuszu Lash Alert, a także cieni i błyszczykuLily Lolo:
Cena tego produktu jest dość wysoka, ale za ten efekt na rzęsach wydaje mi się, że warto poświęcić tyle pieniążków i przyzwyczaić się do innego demakijażu naszych oczu :) 

************************

A teraz pora na niekosmetyczną część tego wpisu... W sobotę mam urodziny i jako, że byłam zmuszona wyprawiać imprezkę wcześniej to już się mogę pochwalić kilkoma prezentami... wśród moich życzeń znalazły się jedne butki, które oczywiście dostałam!!! 

Botki NEO02 Bootie Black Multi ze sklepu STYLOWE BUTY! Ich koszt to 169 zł, botki mają  14 cm obcas w tym 4 cm to platforma, materiał: eko-zamsz. A tak się prezentują w rzeczywistości:
 Generalnie są identyczne jak na stronce! :D
A tu fotka z imprezy, jak widać powyżej i poniżej butki prezentują się super i do spodni i do rajstop:
Buty sa solidnie wykonane i muszę Wam przyznać, że bardzo wygodne!!!! Jako, że przymierzałam kiedyś w DeeZee podobne tylko, że z ćwiekami i mój rozmiar 39 mnie trochę cisnął, postanowiłam wybrać tym razem rozmiar 40 i okazało się to strzałem w dziesiątkę! Buty są bardzo wygodne, świetnie się dopasowują do stopy, chociaż podeszwa dość sztywna. Są stabilne. 
Najbardziej tylko żałuję, że akurat spadł śnieg i nie mogę w nich teraz nigdzie wyjść :( Szkoda by ten różowy zamszyk się pobrudził.
To już moje drugie buty ze sklepu STYLOWE BUTY i na pewno nie ostatnie! Bardzo polubiłam obuwie z tego sklepu :) 

21 komentarzy:

  1. Faaajne butki:D
    i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :D ja też grudniowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Buty genialme ; p ja bym w nich nie ustała
    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne te buty! ja na swoje czekam :) dziś pewnie do mnie dotrą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. łaaał buty boskie! ja chcialam zółte ale mojego nr nie ma:(

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę Ci że mozesz sobie pozwolić na takie wysokie buciki ja niestety jestem na nie za wysoka a szkoda bo bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boskie buty! Niestety ja w takich nie umiałabym chodzić :P

    OdpowiedzUsuń
  7. ja bym zaliczyła w nich glebę jak nic :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podobają mi się lity ;) Planuje kupić, ale całe czarne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Buty są cudooowne! Też takie chcę ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje kolory ! :))))) Zazdroszczę możności truptania w takich obcasach :) Ja już nie mogę :( Spełnienia marzeń :*

    OdpowiedzUsuń
  11. buty świetne, zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, szalooona :D Gratuluję odwagi co do butów! ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam lity <3
    Wbrew pozorom są bardzo wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne :) też takie chce ...

    OdpowiedzUsuń
  15. maskara daje efekty wooow :D a butki sa swietne :D tez mi sie marza takie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Buty zajebiste, ale kolega laidback na drugim planie, też niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)