test

czwartek, 31 maja 2012

Błyszczyki: JOKO & MAKE UP ATELIER PARIS

Dzisiaj spontanicznie postanowiłam napisać recenzję 2 błyszczyków, które ostatnio do mnie wpadły dzięki podjętym współpracom :)
- Błyszczyk MAKE UP ATELIER PARIS, który dostałam od sklepu FOLARONI
- Błyszczyk JOKO z serii Marrakech Dream, który dostałam od marki JOKO Cosmetics
pojemność: 8 ml
cena: 50 zł
Występuje w 7 kolorach. Producent zapewnia, że błyszczyk zawiera witaminę A i E przez co doskonale nawilża usta, tuszuje ich niedoskonałości(typu spierzchnięcia, nierówności). Łatwo się rozprowadza, powiększa, nie lepi się. Daje trójwymiarowy efekt, błyszczący. 
Obecnie promocja - przy zakupie błyszczyka 10 % rabatu na kredkę do ust!
 Ja dostałam błyszczyk w kolorze ROSE DIAMONDS (na stronie sklepu pisze Pink Diamond). Jest to piękny, soczysty róż ze srebrnymi i złotymi drobinkami - drobinki brokatu na szczęście nie są  duże i całkiem fajnie się to prezentuje(poniżej będzie swatch obu błyszczyków). Błyszczyk w przyjemnie wyglądającym opakowaniu, z typowym aplikatorem - nie nabiera on dużej ilości produktu, dlatego też jednorazowe nabranie błyszczyka z trudnością starcza na pomalowanie całych ust. Ma przyjemny, słodkawy i owocowy zapach. Błyszczyk łatwo się rozprowadza, co do kleistości - nie powiedziałabym, ze nie klei się wcale, troszkę się klei, ale nie jest to jakieś nadmierne i uciążliwe - dla mnie całkiem ok :) Błyszczyk ładnie wygląda na ustach, usta ładnie lśnią, są optycznie trochę powiększone, trójwymiarowe. Nie rozpływa się na ustach nawet jeśli nałożymy go większą ilość. Usta są po nim fajnie nawilżone :) Co do trwałości... około godziny wygląda bardzo fajnie, potem już powoli należałoby wprowadzać poprawki(natomiast sama nie wiem czy ten błyszczyk nie podoba mi się bardziej jak już ta godzina minie:P), błyszczenie na ustach utrzymuje się długo. Będzie bardzo fajny do makijaży ślubnych :)
Makijaż z tym błyszczykiem:
Błyszczyk starshine MAKE UP ATELIER PARIS, cienie do powiek Inglot, róż do policzków MeMeMe


pojemność: 4,5 ml
cena: ok. 16.40 zł
Błyszczyk dostępny  6 kolorach. Zawiera olejek arganowy, witaminy A,E,F, kwasy Omega 6. Nawilża, działa ochronnie przeciwko szkodliwym działaniom promieni słonecznych.
Wszystkie 3 błyszczyki, ktore widzicie dostałam od marki JOKO - 1 dla mnie, 2 dla was (Błyszczyki możecie wygrać w konkursie makijażowym, włącznie z pudrem brązującym i lakierem do paznokci! Do dzieła!).
Ja wybrałam dla siebie kolor J94 - bo osobiście wolę różowe błyszczyki niż brzoskwiniowe i nude:) Oczywiście tych, które są dla Was nie otwierałam, więc nie mam ich swatchy :) 
Wszystkie błyszczyki są w typowym dla Joko opakowaniu, mi się całkiem podoba. Aplikatory są dość długie, skośnie ułożone - łatwo się nimi nakłada błyszczyk, 1 nabranie błyszczyka wystarcza w zupełności na pomalowanie całych ust niezbyt grubą warstwą.
Kolor J94 to delikatnie przybrudzonego ciemnego różu, jest matowy, półtransparentny. Na ustach się prezentuje w dość żywym kolorze - mi się bardzo podoba :)
Makijaż z użyciem tego błyszczyka:
Błyszczyk JOKO J97, cienie do powiek MAC prussian + Ingloty, policzki bronzer Marrakech Dream JOKO + róż MeMeMe
 Jeśli chodzi o pozostałe 2 kolory, to z tego co widzę po opakowaniu:
J94 - bardzo jasna brzoskwinia, matowy, taki w stylu nude :)
J92 - brzoskwiniowo beżowy, ciut ciemniejszy niż J94, ten już zawiera błyszczące maleńkie drobinki
Blyszczyk JOKO bardzo fajnie nawilża usta, w ogóle się nie klei! Moim zdaniem bardzo soczyście wygląda na ustach, jak się go da więcej to mamy taki wodnisty efekt. Jest to błyszczyk dość rzadki, więc niestety duża ilość może się troszkę rozlewać :) Pięknie pachnie - super słodko, mi się kojarzy z zapachem pomarańczowej mamby :D
Godzinę bez problemu wytrzymuje, potem jest coraz mniej widoczny :)
Polecam :)

A teraz swatche obu błyszczyków(to jest ilość z jednorazowego nabrania błyszczyka aplikatorem, więc widać różnicę):
I jak Wam się podobają?


PS: dziś ostatni dzień głosowania, bardzo proszę o pomoc - pełne info TUTAJ.

wtorek, 29 maja 2012

Kilka słów + mała prośba :)

Hej dziewczyny :)
Od wczoraj zaczęłam prowadzić kursy wizażu w PRO EDUKACJI w Katowicach... powiem wam, że warunki o niebo lepsze niż w AP Edukacji - fajna pracownia z dużym lustrem i umywalką, wszystko czyste i zadbane, dużo lepsze kosmetyki... jestem mega pozytywnie nastawiona do tych kursów :) Więc wszystkich serdecznie zapraszam :)

Dodatkowo, chciałam Was poprosić o głosy :) Nie lubię tego robić, ale to co się na tej stronie z konkursem dzieje i tak przechodzi ludzkie pojęcie, więc skoro inni nie są fair(i nabijają sztucznie głosy na różne sposoby) to ja też czasem nie musze być, dlatego proszę byście pomogły :P :P Jako, że mam zboczenie na punkcie makijażu ust, a właśnie kosmetyki do makijażu ust są do wygrania, to bardzo Was proszę o głosy :) Link do zdjęcia:
http://blogmakijaz.pl/galeria.html/2032?pf=12663
Trzeba się zalogować na stronie(bądź zarejstrować jak ktoś nie ma konta, co trwa sekunde) i zagłosować 5 gwiazdek :) Z góry wszystkim dziękuje :P

ps: Kwiatowe nakrycie głowy zrobiłam sama wpinając pojedynczo kwiaty we włosy :) Mejkap: podkład MAP, puder Kryolan, róże z palety Kryolan, usta Inglot, oczy cień Virtual + Mac 

poniedziałek, 28 maja 2012

Marokański KONKURS z JOKO Cosmetics!

Dziewczyny! Właśnie dotarła do mnie paczuszka z kosmetykami JOKO  i w końcu mogę ogłosić konkurs!

Konkurs organizowany jest przez mojego bloga, a sponsorem nagród jest marka JOKO Cosmetics!
Tematem konkursowym jest MAROKO - bo do wygrania są właśnie kosmetyki z serii Marrakech ;) Możecie wykonać makijaż, stylizację paznokci, bądź stylizację ubiorową :)
Oto nagrody:
Wygrywają 2 osoby - jedna nagroda za makijaż, jedna za stylizację paznokci bądź ubioru :)
Każdy zestaw to:
-Błyszczyk do ust JOKO Marrakech Dream
-Lakier do paznokci JOKO Find Your Color
-Puder brązujący JOKO Marrakech Dream

Regulamin:
1. Uczestnikiem konkursu może być każdy kto publicznie obserwuje bloga MATLEENA MAKE UP lub w razie braku posiadania bloga, uczestnik posiada facebooka i lubi obie strony:
Matleena Wizaż
JOKO COSMETICS
2. Zadaniem konkursowym jest wykonanie makijażu, stylizacji paznokci bądź stylizacji ubioru inspirowane krajem i kulturą Maroka.
3. Uczestnik musi wykonać 1-3 zdjęcia własnej pracy i umieścić na swoim blogu nowy post z informacją o wzięciu udziału w konkursie wraz z linkiem do konkursu - w poście mają znajdować się prace konkursowe. Następnie link do wpisu na swoim blogu umieszczamy pod tym postem.
4. Osoby nie posiadające bloga też mogą wziąć udział, robiąc to samo u siebie na Facebooku -  z tym że album ze zdjęciami na konkurs musi być publiczny (jeśli nie będzie publiczny i nie będzie go mogła otworzyć osoba nie posiadająca uczestnika w znajomych, takie zgłoszenie jest nie poprawne).
6. Każda osoba może wykonać 1 prace w danej kategorii, czyli najwięcej 2 prace w dwóch różnych postach na swoim blogu (czyli ewentualnie ktoś może wykonać makijaż i stylizację paznokci/ubioru)
6. Konkurs trwa w dniach 28.05.2012 - 13.06.2012 (czyli do północy dnia 13 czerwca możecie się zgłaszać do konkursu przez napisanie linka do swojej pracy w owym poście).
7. Zwycięzców wybieram ja wraz z marką JOKO Cosmetics.
8. Wyniki zostaną ogłoszone  do 16 czerwca najpóźniej, następnie odbędzie się wysyłka nagród.
9. Nie ma możliwości wymiany nagród na kwotę pieniężną, ani zmianę produktów na inne.
10. Nagrody wysyłane wyłącznie na terenie Polski.

niedziela, 27 maja 2012

Kilka pytań do was :P

Helou :)  Tak mnie natknęło by zadać Wam pewne pytania...

*Czy czegoś Wam brakuje w moim blogu? Może macie jakieś propozycje co jeszcze mogło by się pojawić? A może coś Wam się nie podoba?
*Wolicie recenzje kosmetyków kolorowych czy do pielęgnacji?
*Lubicie czytać takie opisowe recenzje jak piszę dotychczas, czy wolicie recenzje w których wypunktowane są plusy i minusy, recenzje bardzo zwięzłe?
*Jakie tutoriale makijażowe chciałybyście zobaczyć? Może macie trudność z jakimś konkretnym makijażem?

Wszelkie wasze inne sugestie też możecie napisać:P

piątek, 25 maja 2012

Make up atelier paris, Silcopad * MAKE UP TUTORIAL + recenzja

Dzisiaj post łączony, recenzja z makijażem krok po kroku :) Post zapowiada się tak:
1 - recenzja cieni sypkich sparkle i perłowych Make Up Atelier Paris, które dostałam ze sklepu FOLARONI
2 - swatch i krótki opis żelowego eyelinera MAP w kolorze Ivory(pełna recenzja tutaj)
2 - tutorial makijażowy wykonany tymi cieniami MAP a także eyelinerami żelowymi ;) Dodatkowo przy użyciu płatków Silcopad - taki przedsmak przed całkowitą recenzją :P
Przygotujcie się na duuuuużo zdjęć!

MAP cień sypki pudrowy  SPARKLE:
pojemność: 8 ml
cena: 75 zł
Już kiedyś recenzowałam  - więc odsyłam do pełnej recenzji TUTAJ. Tymczasem opiszę kolorki, które dostałam w tej paczuszce - w końcu testery porządnie zapakowane a nie to co ostatnio:)
Dla przypomnienia, tak wygląda pełnowymiarowy słoiczek:
Teraz w testerach dostałam kolory:
SP 12 BABY PINK -  piękny róż z drobinkami złota - kolejny mój ulubieniec jeśli chodzi o sparkle, będę myślała o pełnowymiarowym zakupie :) Świetnie nadaje się też do nałożenia na jakieś czarne czy fioletowe cienie, daje przepiękną różowo-złotą poświatę.
SP 29 DEEP SEA - ten kolor juz recenzowałam, fajny, głęboki grata z drobinkami fioletu i niebieskiego, bardzo mi przypomina Deep Blue Green MAC'a
SP 07 SKY BLUE - jasny błękit z niebieskawo-różowymi drobinkami, pięknie się mieni, nadaje się do wykonczenia wszelkich czerni, granatów, niebieskości, fioletów, a także szarości - tworząc piękny gołębi kolor - też pomyślę nad jego kupnem :D
SP 21 PURPLE BROWN - ten kolor już recenzowałam w poprzedniej recenzji - i to nie kolor który dostałam teraz w próbkach i został tak opisany :P Purple brown to brąz mieniący się na fiolet, poniżej zdjęcie:
 SP X? Moim zdaniem to chyba SP 16 PLUM? Kolor dostałam ze złym oznaczeniem :) To fajny ciepły fiolet, opalizuje na różowo, zawiera bardzo delikatne drobinki:)

A teraz wszystkie kolory jakie dostałam i swatche:
MAP cień sypki pudrowy połyskujący:
pojemność: 8 ml
cena: 50 zł
Właściwie te cienie niewiele się różnią od tych sparkli - po prostu nie mają takiego brokatu, są delikatniejsze. Fajnie połyskują. No i są o 25 zł tańsze - jednak mniej efektowne. W tej pojemności występują w 4 odcieniach. Kiedyś dostałam kolor BLUE - ale gdzieś mi się niestety zapodziała próbka i nie mogłam go dodatkowo zeswatchować - na szczęście(bądź i nie) nie był to kolor za którym można płakać - oczywiście to kwestia gustu - jednak był to taki przygaszony niebieski, mi się średnio podobał.
Dodatkowo mamy 4 inne kolory, które występują w pojemności 2 g za 34 zł.
Wszystkie te cienie są bardzo miałkie, delikatne, świetnie nadają się do stosowania na sucho i na mokro, jako cienie na całą powiekę, bądź też dodawane jako akcent na inne cienie, do rozświetlania kącików itd.
Są to produkty bezzapachowe. Na żelowym eyelinerze MAP trzymają się cały dzień i zmyć to jest ciężko:P Cienie można pomieszać z Magic Primerem i staną się wodoodporne, można też zapewne pomieszać je z Duraline inglota i np namalować sobie nimi kreskę :) Możliwości dużo.
PP 27 VINYLE - cień bardzo mi przypomina kolor pigmentu  Green Brown MAC'a a także APC Cosmetics nr . To głęboki brąz z zielonkawymi maleńkimi drobinkami, przez co raz pokazuje się jako brązowy, innym razem jako zielony, mocno połyskujący.
PP 04 BLANC(White Gold) - mleczna biel opalizująca na głęboki złoto-żółty kolor.
PP 05 BLANC ROSE (White Pink) - mleczna biel opalizująca na różowo - świetne do wykończenia wszelkich różowych i fioletowych cieni, oraz jako akcent na powiece(ten złoty oczywiscie też do tego się nadaje:P)

MAP eyeliner żelowy:
5 g/ 48 zł
Eyelinery już recenzowałam TUTAJ. Dokupiłam w koncu kolor Ivory - czyli kość słoniową, właściwie to takie ecru :) Oczywiście jestem zadowolona, nadaje się świetnie jako baza pod wszelkie cienie do powiek, tym bardziej te jasne i ładnie wtedy zyskują na kolorze. Nadaje się też do malowania linii wodnej i mamy trwały makijaż na cały dzień :) Mega wodoodporny.

A teraz pora na tutorial makijażowy:)
Do makijażu użyłam żelowego eyelinera MAP Ivory i Purple, cieni sypkich MAP White Pink, Baby Pink i Plum(?), kredka cielista Kryolan, tusz do rzęs Max Factor. W tym makijażu pokażę Wam również użycie płatków SILCOPAD - pełna recenzja niebawem :)
Makijaż moim zdaniem dość prosty, dla wszystkich którzy lubią róż i fiolet :) Właściwie jest to typowy banan z kreską ;)
 1. Na całą powiekę palcem(bądź pędzlem jeśli ktoś woli) nakładamy żelowy eyeliner MAP Ivory.
 2. Jak widać w międzyczasie położyłam płatek SILCOPAD ;) Palcem nałożyłam na środkową część powieki cień sypki MAP Baby Pink.
 3. W kąciku oka również palcem nałożyłam cień sypki MAP White Pink i troszkę roztarlam granice między cieniami.




4. Następnie nakładam najciemniejszy cień, w tym wypadku Plum(?) MAP- nałożyłam go palcem, pędzlem rozcieram zewnętrzne granice - wolałam takim płaskim niż typowo do rozcierania, bo ten do rozcierania za dużo cienia by zebrał z powieki.
 5. Dołożyłam jeszcze troszkę różu na środek powieki:)
 Jak widać wszystko co się osypało podczas malowania pozostało na płatku Silcopad - a skóra pod oczami czyściutka:)



6. Następnie żelowym eyelinerem MAP w kolorze fioletowym malujemy kreskę - grubość zależy od uznania :)
 7. Malujemy dolną powiekę - ja zrobiłam to samo rozłożenie kolorów co na górze :)
 8. Dodajemy cielistą/beżową/białą kredkę na linię wodną by powiększyć oko i odświeżyć wzrok.
 9. Tuszujemy rzęski i makijaż gotowy :)
I jak Wam się podoba? Taki makijaż cieniami sypkimi, bądź jakimikolwiek innymi, na wodoodpornym eyelinerze Make Up Atelier Paris będzie przez cały dzień nie do zdarcia :)

środa, 23 maja 2012

Rozpoznajemy KSZTAŁTY TWARZY :) wasze buźki ;)

Postanowiłam chwilowo olać naukę, do której mi i tak nie po drodze i jednak napisać dzisiaj ten post :P
Po moim ostatnim wpisie o rozpoznawaniu kształtów twarzy i modelarzu, kilka z was zechciało mi wysłać maila bym pomogła Wam rozpoznać jaki jest kształt waszej twarzy :)
Nie jestem w tym ekspertem, piszę co sądzę - ktoś może się z tym nie zgodzić :)

Oto wasze buźki:
 To twarz, która sprawia mi największy problem w ocenie jej kształtu :P  Wysokie czoło, szpiczasta broda, a kości żuchwy dość kanciaste, mimo, że na zdjęciu en face nie widać tego tak bardzo :P obstawiałabym na kwadratową ze szpiczastą brodą, albo sercowatą... Nie mniej jednak jeśli chodzi o modelarz, to można przyciemniać linię porostu włosów na czole by ono się optycznie zmniejszyło i ewentualnie kości żuchwy.
 Zastanawiałam się tu mocno między twarzą kwadratową, albo owalną - ale jednak chyba zostane przy owalnej mimo tak poziomego dołu twarzy ;) Patrząc na profil kości żuchwy wcale kwadratowe nie są, a linia porostu włosów jest owalna :) Jedyne co bym tu robiła to używała bronzera pod kościami policzkowymi i troszkę na kościach żuchwy, by twarz w dolnej części się wyszczupliła delikatnie. No i rozświetlacz na kości policzkowe :)
 Tutaj zdecydowanie twarz trójkątna! Chociaż myślałam też nad sześciokątną(czyli diamentową, bo bez problemu widać tu kąty na linii porostu włosów, kościach policzkowych i żuchwie - ale moim zdaniem szpiczasta broda wygrywa :)) Tutaj zdecydowanie można zwężać czoło przyciemniając je po bokach - róż nakładamy na kości policzkowe, może to być też bronzer :) Rozświetlacza na kości policzkowe bym nie używała ;)
EDIT! Skonsultowałam moją lekką niepewność z moją nauczycielką (stylistka/wizażystka) i jednak będzie to twarz Diamentowa! :) 
 Tutaj moim zdaniem zdecydowanie kształt owalny :) Bronzerka można używać dla wyszczuplenia policzków pod kościami policzkowymi, po bokach czoła, na podbródku :)
 Tutaj mamy do czynienia z twarzą prostokątną/pociągłą - twarz tak samo szeroka we wszystkich partiach, lekko kanciaste wykończenia, część czołowa widocznie dłuższa pod pozostałych. Tutaj bronzerem staramy się obniżyć czoło, czyli przyciemniamy przy linii porostu włosów, środkową część ociupinkę też możemy przyciemnić - ale bardzo delikatnie. Można też użyć bronzera pod kościami policzkowymi i na kościach żuchwy. Rozświetlacz na kości policzkowe.
Tutaj zdecydowanie twarz diamentowa/sześciokątna - szerokie kości policzkowe, a czoło i broda węższe :) Ja lubię takie wydatne kości policzkowe, więc w sumie nic bym tutaj specjalnie nie zakrywała - jedynie używała bronzera na boki nosa, by się optycznie zwężył :)

Nie wiem czy Wam wystarczająco pomogłam, mam nadzieję, że choć trochę tak :)
Jeśli jeszcze ktoś by chciał pokazać swoją buźkę, zapraszam do wysłania do mnie maila: matleena.wizaz@interia.pl - kolejne kształty twarzy pojawią się jak uzbiera się Was z 10 osób :)
Niebawem też kolejny wpis o brwiach!!! Więc jeśli jeszcze ktoś chce wysłać to zabierajcie się do roboty :)
Za kilka dni planuję też wpis o profilach twarzy :)


ps:  Kliknijcie w tego linka o kształtach twarz gwiazd: http://www.stylistka.pl/fryzura-a-ksztalt-twarzy-na-wzor-gwiazd/  - tutaj jest to całkiem fajnie pokazane, dodatkowo z różnymi fryzurami :) Chciałam tylko powiedzieć, że osobiście nie zgadzam się z oceną kształtu twarzy:
Cindy Crawford - dałabym jej owalną mimo, że ma mocno zarysowane kości żuchwy (prostokątna by była gdyby twarz była bardzo pociągła, a nie jest)
Mena Suvari - dałabym jej prostokątną, bo na kwadratową ma zbyt wysokie czoło
Christina Ricci - dałabym sercowatą, a nie trójkątną - chociaż obie niby bardzo podobne
Kate Winslet - okrągła? No way! Moim zdaniem zdecydowanie owalna, ma bardzo fajny kształt twarzy, a twarz jest bardziej długa niż szeroka, więc czemu miałaby być okrągła?

Ciekawa jestem Waszego zdania :)

Paczki paczki ;) Folaroni, Sudomax + butki :P

Dzisiaj post typowo paczkowy :) Jak uda mi się to czasowo ogarnąć dzisiaj (bo jutro mam  zaliczenie ze stylizacji) to zrobie wpis z waszymi kształtami twarzy :)

Po 1 - zakupy MAKE UP ATELIER PARIS u Folaronów + prezent:
Moje zakupy:
-puszek Atelier (ogromny jest:P)
-podkład wodoodporny 1nb(moje must have!)
-eyeliner żelowy Ivory (w ostatnim poście o eyelinerach MAP pisałam, że dokupię:P)
Prezent od sklepu FOLARONI w postaci kosmetyków do testów:
-błyszczyk MAP Rose Diamonds(super sie cieszę, że w końcu przetestuję te błyszczyki!)
-wkład pudru kompaktowego w kolorze CPN Neutre
-wkład pudru kompaktowego białego High Definition
-próbki 5 cieni sypkich Sparkle
-próbki 3 cieni sypkich perłowych
-wodoorporny kamuflaż w żelu A0
No i pora na nową współpracę, tym razem z marką SUDOMAX ;) Obecnie marka wprowadziła na rynek nowy produkt, właśnie krem Sudomax, maksymalnie bezpieczny, antyalergiczny; świetny na wszelkiego rodzaju podrażnienia, otarcia, odparzenia(jak moja córa była mała to kupowałam właśnie Sudocrem, ale on jest droższy:P). Krem ma właściwości antybakteryjne, osuszające, ściągające - pomaga w gojeniu:)
Próbki widoczne na zdjęciu powędrują do was w jakimś rozdaniu:)

***********************************

No i tak na koniec, dla odskoczni, pokażę buty które zamówiłam ze sklepu DeeZee (bo ostatnio was pytałam o opinię:P).
Buty, które kupiłam: http://www.deezee.pl/obuwie_damskie/koturny/heaven_text_platform_sandal_black.html
Promocja, ze 139 zł na 69,50 - więc się opłacało:P Martwiłam sie strasznie o rozmiarówkę... noszę z reguły 39, i tutaj okazało się być wszystko w porządku, rozmiar dobry :P
Buty na żywo prezentują się tak:
Są bardzo leciutkie, fajnie się prezentują choć są meeeeega wysokie :P Jakoś miałam wrażenie, że przyjdą ciut niższe ;) Czy wygodne - ciężko mi stwierdzić :P  nigdy w tak wysokich butach nie chodziłam,więc zapewne bedę musiała się przyzwyczaić.

niedziela, 20 maja 2012

Walka z trądzikiem AFRONIS!

Produkt AFRONIS marki Elanda dostałam dzięki współpracy z Agencją Werner i Wspólnicy :)


Elanda płyn AFRONIS:
pojemność: 100 ml
cena: 5-6 zł
To lek złożony w postaci płynu, wydawany bez recepty, do stosowania zewnętrznego na skórę. Działa przeciwbakteryjnie, słabo znieczulająco i przeciwświądowo.
Polecany do stosowania przy trądziku pospolitym. Zawiera 4 aktywne składniki w postaci: mentol racemiczny, rezorcyna, kwas borowy, tymol, oraz jako substancję pomocniczą etanol. Stosowanie 1-2 razy dziennie, na suchą i oczyszczoną skórę.
 Produkt Afronis znajduje się w ciemnej szklanej butelce, wygląda typowo jak apteczny produkt/syrop. Jest to całkowicie wodnisty produkt. Ma mocny, alkoholowo-ziołowy zapach i brązowo-żółtawe zabarwienie.
 Ja osobiście sama go zbyt mocno nie przetestowałam(choć już kilka lat temu odkryłam ten produkt i stosowałam z powodzeniem), bo stosuję kwasy i nie chciałam przesadzić - ale stosowałam kilka razy punktowo na zmiany na twarzy - czuć chłodzenie, czasem pieczenie, zmiany się szybko zasuszają co przyśpiesza ich gojenie.
Natomiast dałam produkt w całości mojej przyjaciółce, która miała problemy z trądzikiem na plecach - zaczęła stosować Afronis 2 razy dziennie, i już po dwóch dniach było widać różnicę!!!! Po około tygodniu plecy wyglądały o niebo lepiej, a teraz już praktycznie ma plecy wolne od trądziku!
Produkt bardzo szybko wysycha, na plecach nie czuć aż tak ściągnięcia i przesuszenia skóry, ale skórę twarzy przesusza dość mocno, więc trzeba uważać, no i oczywiście nawilżać :)
Generalnie nie ma co tu dużo się przy tym produkcie rozpisywać :) Jest tani, dostępny chyba w każdej aptece i to bez recepty :) No i do tego działa, bardzo dobrze na plecach to na 100 % :) Myślę, że jak ktoś ma jakiekolwiek problemy z trądzikiem to warto ten produkt przetestować  :)


A jak wasze wrażenia? Stosowałyście?:)

piątek, 18 maja 2012

MAKE UP ATELIER PARIS eyelinery w żelu

Jako, że mam ciut więcej czasu postanowiłam jeszcze zrobić dzisiaj jeden wpis :) Tym razem będzie to recenzja żelowych eyelinerów marki MAKE UP ATELIER PARIS, które można kupić w sklepie www.folaroni.com.

MAP Eyeliner w żelu:
pojemność: 5 g
cena: 48 zł
Dostępnych 14 kolorów. Kolor czarny i ciemno brązowy ma pojemność 4 g(czyli zapewne te najczęściej kupowane;P)
Produkt opisywany jest w sklepie jako bardzo trwały, wodoodporny, odporny na pot, ścieranie, łzy. Może byc stosowany jako eyeliner, jako wodoodporny cień do oczu, jako baza pod cienie, do malowania linii wodnej oka. Szybko schnący.
 Eyelinery zawarte są w solidnych, szklanych słoiczkach. To, że kolor czarny ma mniejszą gramaturę jest w ogóle nie zauważalne - więc nie wiem jak to z tym do konca jest :P Jak mocno je powąchamy czuć zapach, taki podobny bardzo do zapachu tuszu do rzęs -ale przy malowaniu w ogóle się nic nie czuje. Konsystencja eyelinerów jest bardzo fajna, zbita, żelowa - choć te matowe są takie jakby bardziej aksamitne, nie wiem jak to wytłumaczyć :P Na chwilę obecną mam 3 kolory:
ENW - czyli krucza matowa czerń
EMW - perłowy, turkusowo-morski kolor, dość ciemny - MÓJ ULUBIENIEC!
EVW - czysty, matowy fiolet, tym kolorem maluje się najciężej
 Eyelinery mają bardzo fajną konsystencję, mocny pigment, łatwo się nimi maluje kreskę, szybko wysychają. Gdy są jeszcze mokre można na nie nałożyć cienie sypkie, pigmenty, brokaty - to sprawia, że będziemy miały cień wodoodporny, a dodatkowo bardziej intensywny. Poniżej zdjęcie:
Dodatkowo eyelinerem tym można malować linię wodną oka - świetna sprawa bo większość innych eyelinerów się w tej roli nie sprawdza, a tutaj mamy dużą gamę kolorystyczną i możemy mieć tą linię wodną trwale pomalowaną, warto tylko pamiętać by nie przesadzić z ilością bo wtedy może nam się rozpłynąć po oku i będzie gorzej. Natomiast trzeba się przyzwyczaić z chodzeniem z eyelinerem na linii wodnej, bo to inne uczucie niż gdy pomalujemy ją kredką. Można go też użyć w makijażu ust - tylko wtedy usta trochę ściąga więc warto nałożyć na to jakiś błyszczyk/balsam, by to było non stop nawilżone.
Produkt na pewno nie uczula - przynajmniej nie spotkałam się z tym w żadnej postaci a stosowałam na wielu osobach. Jest całkowicie wodoodporny, bardzo długo się trzyma na powiekach, nie odbija się, nie ściera.
Mam już te eyelinery jakieś 2-3 miesiące, żaden z nich nie wysechł w opakowaniu. Są bardzo wydajne.
Na chwilę obecną mam 3 sztuki, w najbliższym czasie mam zamiar dokupić kolor biały bądź kremowy - to już będzie w ogóle super :) Biały eyeliner dać pod biały cień do powiek i mamy czystą, mocną biel na powiekach :D

A oto kilka makijaży z wykorzystaniem tych eyelinerów:
Cień Lily Lolo Pixie sparkle nałozony na Eyeliner MAP EMW
I jak Wam się podobają? Moim zdaniem są to świetne eyelinery :)
Mam jeszcze w domu cake eyelier MAP'u oraz color żel - niebawem też pojawi się ich recenzja :)

Zapraszam do polubienia MAKE UP ATELIER PARIS na facebooku :)
ps: od niedawna produkty MAP można kupić też w sklepie Ladymakeup :)