test

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Sole do kąpieli FARMONA

Dzisiaj postanowiłam napisać post o solach do kąpieli marki Farmona :)
Jedną z nich, z serii Tutti Frutti dostałam dzięki współpracy z Agencją Werner i Wspólnicy  - i właśnie tą sól zrecenzuję jako pierwszą :) Pozostałe dwie sole, które posiadam, to sole z serii Nivelazione, ale o tym poniżej.
Na początku chciałam tylko napisać, że wszystkie sole do kąpieli Farmona, są w przeźroczystym plastikowym opakowaniu ze srebrną nakrętką - dość solidne. Wszystkie mają po 600 g produktu. Wszystkie nadają się do każdego typu naszej skóry.

Sól do kąpieli TUTTI FRUTTI z płatkami kwiatów:
cena: 10 zł
Marka Farmona ma w swojej ofercie wiele kosmetyków z serii Tutti Frutti o różnych zapachach, wszystkie mają bardzo kolorowe opakowania i przepiękne zapachy :) Ja dostałam tę sól do kąpieli, którą widzicie poniżej - dostało ją wiele blogerek więc zapewne już nie jedna recenzja Wam się przewinęła przed oczami :)
Mam jeszcze z serii Tutti Frutti masło do ciała, jestem z niego bardzo zadowolona - ale to kiedyś Wam może jeszcze zrecenzuję:P
Sól do kąpieli Tutti Frutti zawiera fitoendorfiny- cząsteczki szczęścia, które wprowadzają w doskonały nastrój, stymulują pozytywną energię, radość i chęć do działania. Owoce noni rosnące na bajecznych, przepełnionych słońcem wyspach Polinezji zwiększają wydzielanie endorfin, pozwalają cieszyć się wspaniałym nastrojem i pełnią szczęścia. Bogactwo minerałów działa regenerująco na skórę, znakomicie odżywia, wygładza i nawilża. Wyjątkowo lekka, puszysta piana zmysłowo otula ciało, a optymistyczny zapach pełni tropikalnego lata pobudza i orzeźwia. Aromatyczna sól myje i pielęgnuje, pozostawia skórę idealnie świeżą, jedwabiście gładką i aksamitną w dotyku.
Jeśli chodzi o tę sól, to na początku chciałam napisać, że na stronie Farmony, niestety pokazali kiepskie zdjęcie tej soli, które w ogóle nie oddaje jej prawdziwego wyglądu. Sól w realu ma kolor brzoskwiniowy, z pomarańczowo-brązowymi płatkami kwiatów. Na zdjęciu na stronie Farmony sól przedstawia się tak:
Sól Tutti Frutti ma bardzo krótki skład, w przeciwieństwie do pozostałych soli do kąpieli, co bardzo mi się podoba :) Drugą rzeczą, która bezwarunkowo urzeka jest jej zapach! Piękny, intensywny, słodki i zarazem bardzo świeży!
Do kąpieli powinno się wsypać ok 4 łyżki soli - ja wsypuje zawsze wszystko na oko :D Sól zabarwia lekko wodę na żółtawy kolor, szybko się rozpuszcza w wodzie i czuć mocno ten piękny zapach! Minusem są te płatki kwiatów... mi osobiście jakoś specjalnie nie przeszkadzają bo staram się nie zwracać uwagi na to, że łaskoczą mnie po ciele w czasie kąpieli, ale np moja córka ma wrażenie że powpadało coś do wody, jakieś paprochy czy robaki i muszę jej to wyciągać :P Płatki oczywiście w wodzie pęcznieją i trochę zwiększają swój rozmiar.
Mimo to łatwo się je spłukuje.
Kąpiel w wodzie o takim zapachu jest baaardzo przyjemna - czy poprawia odczuwanie naszego szczęścia cięzko mi stwierdzić, ale na pewno są to przyjemne chwile. Człowiek wychodzi spokojny i zrelaksowany.
Dodatkowo ciało po wyjściu z kąpieli i wytarciu ręcznikiem przez najbliższy czas pięknie pachnie!
Generalnie wolę płyny do kąpieli niż sole, bo się pienią - ale jeśli ktoś lubi sole to bardzo polecam, bo zapach na prawdę urzeka!

Sole do kąpieli NIVELAZIONE:
cena: 9 zł
*Mineralna do kąpieli: odświeża, relaksuje, usuwa zmęczenie; Bogata w jod, brom, wapń, magnez i kolagen oraz wyciągi szałwi lekarskiej i krwawnika. Zawarte w soli Nivelazione środki myjące nie wymagają stosowania mydła. Uwalniający się jod stwarza wrażenie kąpieli w morskiej wodzie. Dodatek kolagenu wygładza i ujędrnia ciało oraz nadaje mu aksamitną gładkość. Doskonała do moczenia zmęczonych nóg.
 Ta sól ma najdłuższy skład z tych wszystkich trzech. Dodatkowo ma też największą chłonność wilgoci - jak zostawimy otwartą to robią się kamienie, w pozostałych dwóch to sie nie dzieje.
Sól ma niebieski kolor, na taki tęż barwi wodę, jak ta pierwsza szybko się rozpuszcza. Ma bardzo intensywny zapach, który ciężko mi określić bo jest tak intensywny, że trud to wąchać :P  mój mąż mówi ze pachnie jak płyn do płukania prania :D:D:D Zapach taki troche morski, o lekko ziołowej nucie.. Rozpuszczona w wodzie pachnie na szczęscie mniej intensywnie. Z działań mogę na pewno potwierdzić to relaksujące, poza tym ciężko mi określić resztę jej wartości.
*Ziołowa sól do kąpieli stóp: odświeża, relaksuje, zapobiega grzybicy; Ziołowa sól do kąpieli stóp relaksuje, przynosi natychmiastową ulgę zmęczonym nogom, zapewnia długotrwałą świeżość. Zawiera:minerały, wyciągi z szałwii lekarskiej i krwawnika oraz aktywne składniki przeciwgrzybicze. Skutecznie zapobiega grzybicy i poceniu się stóp. Chroni przed nieprzyjemnym zapachem. Zmiękcza zrogowaciały naskórek, chroni przed pękaniem skóry oraz powstawaniem nagniotków i odcisków.
 Tę sól bardzo polubiłam :) Lubię moczyć  stopy i tutaj niestety drażni mnie to, że sól się szybko rozpuszcza w wodzie, bo ja lubie jak te cząsteczki soli drapią mi stopy  - to taki jakby peeling :P  Woda oczywiście barwi się na zielono. Zapach jest sam w sobie też bardzo intensywny i ciężki do określenia, ale po rozpuszczeniu w wodzie jest o wiele przyjemniejszy... sól pachnie coś jak połączenie zapachu leśnego z ziołami, jest dość świeży. Stopy na pewno są rozmiękczone(ale to zdziała i sama woda;p), odświeżone i zrelaksowane. Ciężko mi powiedzieć czy zapobiega grzybicy, bo nie mam z tym problemów.
Tak czy siak ta buteleczka skończyła mi się bardzo szybko  i na pewno kupię sobie powtórnie:)

A wy lubicie stosować sole do kąpieli? :)

czwartek, 21 czerwca 2012

Płatki SICLOPAD 20 % taniej!!!

Dziewczyny, udało mi się zorganizować dla moich czytelniczek rabat na kupno płatków SILCOPAD  - o płatkach pisałam kilka dni temu tutaj.

RABAT 20 % NA WSZYSTKIE RODZAJE PŁATKÓW SILCOPAD na hasło "matleena"!
Dla przykładu, koszt płatków SILCOPAD do wykonywania makijażu to po rabacie to 78,40 zł!!

Zamówienia można składać tylko i wyłącznie mailowo --> joanna@djrpolska.eu 
W zamówieniu konieczne jest podanie hasła "matleena",  imienia i nazwiska, adresu do wysyłki, informacją czy płatne przelewem czy wysyłka za pobraniem.
Przy przedpłacie na konto wysyłka gratis! (czyli kolejny właściwie bonus)
Przy wysyłce za pobraniem koszt wysyłki to 7 zł!

PROMOCJA TRWA DO KOŃCA LIPCA 2012!

środa, 20 czerwca 2012

ANNABELLE MINERALS podkład + pędzelki

Dzisiaj, jeszcze zanim pojadę z moją całą rodziną nad wodę, napiszę jeszcze tę recenzję bo potem już nie bede mieć czasu :) W recenzji produkty nowej marki kosmetyków minralnych jaką jest ANNABELLE MINERALS  - zapewne wiele z Was już zna tą markę z recenzji innych blogerek, no i przede wszystkim z rozdań, które są na wielu blogach:) Jak widać Annabelle Minerals okazało się dość hojną marką i chętną do pokazania swojej wartości:) I dobrze!
U mnie na blogu jeszcze też chwilowo trwa rozdanie - KLIK!

Na początek recenzja pędzli dostępnych w sklepie, a potem recenzja podkładu kryjącego:) Zapraszam do lektury :)

PĘDZLE ANNABELLE MINERALS:
 Na chwilę obecną oferta pędzelkowa sklepu Annabelle Minerals nie jest zbyt treściwa, możemy kupić obecnie tylko te 2 pędzle, czyli flat top do podkładu i pędzel do różu :) Pędzelki wyglądają identycznie jak te z Everyday Minerals - krótkie, grube, z drewnianą lakierowaną rączką - z tym że są tańsze!
Każdy z tych pędzelków kosztuje w sklepie Annabelle 30 zł!
Oba pędzelki są z włosia syntetycznego, gęsto ułożonego w skuwce, bardzo delikatnego, sprężystego :) Pędzle są bardzo stabilne, skuwkę ciężko jest ruszyć - więc uważam, że są dość solidnie zrobione :) Odkąd je mam, nawet podczas czyszczenia, nie wypadł ani jeden włos!!!! Super :)
Pędzli tych mogą używać alergicy:) 
Pędzel do podkładu flat top:
Poręczny, typowy flat top czyli okrągły pędzelek z płaskim wykończeniem. Idealny do nakładania wszelkiech produktów mineralnych, zapewnia dobre krycie - i tu się oczywiście muszę zgodzić :)  Całkiem przyjemnie się nakłada nim produkty mineralne. Próbowałam też nałożyć zwykły płynny podkład - pędzelek się również sprawdził :)
Do nakładania podkładów płynnych rozmiar bardzo fajny, podkłady mineralne ja osobiście wolę nakładać dużym pędzlem kabuki - po prostu, szybsza praca:) 
Wymiary
długość - 10 cm,
długość rączki - 7 cm,
szerokość - 2,5 cm
Pędzel do różu:
Skośny pędzel do różu, bronzera czy rozświetlacza. Całkiem fajnie nakłada się nim róż i bronzer, do rozświetlacza wydaje mi się ciut za duży :) Ja go też stosowałam do nakładania korektora mineralnego pod oczy bo jego ścięty włos fajnie się dopasowuje do dolnej powieki:)
Wymiary
długość - 11,5 cm,
długość rączki - 8.5 cm,
długość włosia - 3 cm,
szerokość włosia - 3,5 cm.

ANNABELLE MINERALS Podkład mineralny kryjący:
pojemność/cena: 4 g/30 zł
pojemność/cena: 10g/50 zł
W sklepie mamy dostępne podkłady o 3 wykończeniach, rozświetlającym, matującym i kryjącym. Z każdego wykończenia dostępnych 9 kolorów. Więc całkiem dobrze to się przedstawia :)
Składniki: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxide, Ultramarines
 Ja dostałam podkład o wadze 4 g - wybrałam sobie kolor Beige Light (jak się okazało wybrałam sobie za jasny i za różowy :P).
Kolor BEIGE LIGHT to dość jasny kolor, chociaż w sumie dla śniadej cery, o lekko różowym zabarwieniu - niestety różowych podkładów nie lubię ;/ Mój błąd - bo jakbym przed wyborem dobrze doczytała  na stronie, że to chłodny kolor to byłoby oczywiste, że jest różowy :P Ale co tam, kilkakrotnie go bez problemu użyłam w domu, i na wyjście też łącząc z innym podkładem.  
Podkład jest zawarty w solidnym opakowaniu z sitkiem, szata graficzna bardzo prosta. 
Podkład ma przyjemny, delikatny i lekko korzenny zapach. Ale jest to bardzo słabo wyczuwalne:)
Podkład bardzo łatwo się nakłada, ma fajną przyczepność do skóry i na prawdę fajnie kryje! Zobaczcie same:
Podkład ma takie krycie, które mi się bardzo podoba - jak sie skończy reszta moich podkładów to zapewne kupię ten podkład w innym, odpowiednim odcieniu:) Trzeba trochę uważać przy nakładaniu, bo dając go kilkakrotnie w to samo miejsce możemy sobie zrobić lekką maskę. Podkład generalnie wygląda ładnie, ale widać go trochę w bardziej porowatych miejscach na twarzy. 
Podkład jest bardzo trwały, trudno się ściera - tarłam ręką specjalnie kilka razy a on nadal był prawie nienaruszony:P  W ciągu dnia zachowuje się całkiem fajnie, chociaż na mojej skórze dość szybko się prześwieca. 
Tak czy siak podkład nie jest jakoś specjalnie drogi, bardzo dobrze kryje i uważam, że jest godny polecenia:)


ZAPRASZAM DO POLUBIENIA STRONY NA FACEBOOKU: KLIK

wtorek, 19 czerwca 2012

Płatki SILCOPAD, podkłady MAP + współpraca :)

Dzisiaj pora na długo wyczekiwaną recenzję płatków SILCOPAD :) Jako, że ostatnio dostawałam często prośby o zeswatchowanie podkładów Make Up Atelier Paris - to też to w tym poście zrobię:) A na koniec pokażę Wam, jaka dzisiaj do mnie dotarła paczuszka dzięki nowej współpracy:)

Płatki SILCOPAD dostałam dzięki współpracy z marką, pani Joanna zgodziła mi się takie wysłać do testów -z czego się bardzo cieszę, bo była to dla mnie nowość, a w moim zawodzie wizażystki taki gadżet bardzo się przydaje :)
Płatki SILCOPAD występują w 3 rodzajach:
- do wykonywania makijażu (by nam osypane cienie nie zepsuły makijażu)
- do przedłużania rzęs
-  termoaktywne do zabiegów kosmetycznych
Ja do testów otrzymałam oczywiście te do makijażu :)
Opakowanie płatków SILCOPAD to 2 silikonowe płatki(na lewe i prawe oko oczywiście) - koszt takiego opakowania w różnych sklepach waha się między 94-99 zł.
Opakowanie jest niewielkie, to podwójny kartonik, w tym środkowym mamy naklejone 2 płatki SILCOPAD.  Szata graficzna bardzo mi się podoba :)
Płatki Silcopad są wykonane na bazie silikonu High-Tech, dermatologicznie i mikrobiologicznie przetestowane. Płatki mają być trwałe, wielokrotnego użytku.
Płatki są miękkie, sprężyste, przeźroczyste. Grubości ok 2 mm. Mamy prawy i lewy płatek, nie powinniśmy ich mylić gdyż płatki z jednej strony mają powierzchnię błyszczącą - czyli tą którą powinniśmy je kleić do skóry twarzy, i matową na którą osypuje się makijaż. Płatki mają dobrą przyczepność, dzięki czemu nie trzeba stosować żadnych innych specyfików.
Płatki SILCOPAD można stosować na twarz bez makijażu, lub już na makijaż - co jest baaardzo pomocne. Bo jak wiadomo jeśli już sobie zrobimy świetny makijaż twarzy a przy makijażu oczu osypią nam się cienie czy inne kosmetyki to jest kiepsko.
Na skórę bez makijażu płatki kleją się rewelacyjnie, można wtedy bez problemu nałożyć oba na swoją twarz i działać :) Na już pomalowaną twarz sobie samemu niestety ciężko nałożyć oba płatki naraz, bo mają wtedy troszkę mniejszą przyczepność i czasem odpadają. Natomiast jeśli nakładam te płatki klientkom - bo to dla mnie najważniejsze - to trzymają się całkiem fajnie, może to kwestia tego, że klientka się nie rusza, tak jak my same podczas wykonywania makijażu ;)
Użycie płatków Silcopad pokazywałam Wam w tutorialu makijażowym - KLIK.
Użycie: Płatek przyklejamy pod okiem błyszczącą stroną, dociskamy palcem by przylegał idealnie w każdym miejscu. Robimy makijaż oka - ja robiłam tylko makijaż górnej powieki, ale dolną powiekę też można malować z użyciem tych płatków - ja nie próbowałam bo nie lubię makijaży od linijki, a malując dolną powiekę z tym płatkiem otrzymujemy równiutki makijaż powieki dolnej. Plus jest taki, że malując dolne rzęsy nie odbije nam się tusz na dolnej powiece!!
Następnie odklejamy płatek i voila :)
Wszystko co się nam osypało jest na płatku, skóra pod oczami jest czyściutka, a makijaż twarzy zostaje nie naruszony :)
Płatki są wielorazowego użytku, po każdym użyciu trzeba je umyć delikatnie wodą z jakimś mydełkiem czy czymkolwiek innym - czyści się je bezproblemowo :) Następnie odkładamy je do wyschnięcia bądź odsączamy suchą bezpyłową szmatką w delikatny sposób by nie uszkodzić powierzchni Silcopadu. Ja odciskałam w ręcznik papierowy bądź bawełnianą szmatkę - wszystko super.
Płatki mogą się wydawać drogie bo aż 100 zł, natomiast jeśli użyjemy ich 100 razy tak jak obiecuje producent to wychodzi że płacimy 1 zł przy każdym makijażu :) To nie dużo, jeśli ktoś zajmuje się wizażem i zbira za makijaż odpowiednie pieniądze - a czystość pracy i zaoszczędzony czas jest tego warty. :)
Na chwilę obecną użyłam ich może z 15 razy, nadal są w idealnym stanie :) Używałabym ich częściej, ale często o nich zapominam i standardowo maluje z chusteczką pod okiem:P
Produkt na prawdę godny polecenia:)

********************************************

A teraz krótki swatch podkładów Make Up Atelier Paris, które możecie kupić w sklepie Folaroni :)
Podkłady wodoodporne i nawilżające tej marki recenzowałam już na początku istnienia mojego bloga - KLIK :)
Kilka z was prosiło bym napisała kilka słów o kolorach podkładów, no to proszę bardzo macie swatche:) Pierwsze zdjęcie ze starej recenzji, drugie zrobiłam dnia dzisiejszego:)
Górny rząd - podkłady wodoodporne: 1NB, 3NB, 5O, 6NB, dolny rząd - podkłady nawilżające: 1Y, 3Y
Dla przypomnienia powiem, że podkłady wodoodporne świetnie się mieszają z tymi nawilżającymi, więc łatwo osiągnąć odpowiedni kolor :)
Dodam też że oznaczenie NB to tonacja neutralna, ziemista; Y tonacja ciepła z pigmentami żółtymi, O to kolory przeznaczone dla osób ciemnoskórych.
Podkładów z oznaczeniem B nigdy nie kupowałam, bo to podkłady z pigmentem różowym, a jak widzę różowy podkład to dostaje bólu głowy :P
Dodam jeszcze, że podkłady nawilżające wychodzą ciemniejsze niż podkłady wodoodporne!
Podkładem którego najczęściej używam jest kolor 3NB bo pasuje do większości śniadych cer :) Nie wyobrażam sobie bytu bez koloru 1NB - nadaje się do rozjaśniania innych podkładów, ale przede wszystkim do strasznych bladziochów - i uwierzcie, w Rossmanie czy Naturze nie znajdziecie ani jednego tak jasnego podkładu jak ten:)
Kolor 5O kupiłam jakieś 2 tygodnie temu, byłam dość niepewna tego wyboru bo opis dla ciemnoskórych osób mnie troszkę przeraził. Chciałam generalnie podkład ciemniejszy niż 6NB - ciemniejszy nie przyszedł :) Przerazić się też nie przeraziłam, podkład okazał się po prostu ciepłym ciemniejszym kolorkiem, kolor bardzo ładny do cer opalonych.

**************************************

No i nowa współpraca:) Przyszła dzisiaj do mnie paczuszka z MEGA KRZEM-em :P To suplement diety wspomagający piękno naszych włosów i paznokci, zawiera w sobie krzem, miedź, witaminy, kwas pantotenowy, l-metioninę i wiele innych cennych składników :) Produkt dostałam od apteki AVETPHARMA :)
Biorę się za połykanie tabsów :D Przyda mi się, bo moje paznokcie ostatnio marnie żyją... :)

piątek, 15 czerwca 2012

Marokański konkurs Joko - WYNIKI!!!

Jako, że mam dziś wieczorem więcej czasu, postanowiłam dodać jeszcze drugi post z wynikami konkursu JOKO, w którym waszą inspiracją miało być Maroko :) Na pewno na to czekacie z niecierpliwością:)

Były 24 zgłoszenia, wśród których królowały arabskie makijaże - ciemne kocie oko, wielobarwność, długie rzęsy, cyrkonie, chusty na głowach:) Miło się przeglądało:)

Marka JOKO Cosmetics ufundowała 2 zestawy kosmetyków:
1 z nagród miała powędrować za pracę ze stylizacją paznokci bądź ubioru - takie były tylko dwie więc wybór miałam banalnie prosty:)
Zestaw numer 1 wygrały paznokietki Amethyst (klik):
Przy nagrodzie za makijaż miałam mały problem, było wiele fajnych prac, jednak jedna wyróżnia się szczególnie, i to właśnie ta praca wygrywa :)
Zestaw numer 2 wędruje do Multicolor Make-up (klik) - CUDNY MEJKAP, mega kreatywność!:
 GRATULUJĘ WAM DZIEWCZYNY! Czekam na wasz adres(max 7 dni) na mojej skrzynce mailowej: matleena.wizaz@interia.pl

*******************************
Dodatkowo chciałam Wam pokazać jeszcze 3 ciekawe makijaże i zachęcić do przejrzenia blogów ich autorek:
3. Marta Mazurek BodyArt - za typową arabską stylizację:

Blogowe metamorfozy :P

Helou :) Nie umiem się ostatnio w ogóle ogarnąć z czasem, przepraszam z góry za rzadkie pisanie, ale się staram jak mogę. Rzadziej jestem w domu niż w pracy ;/

W końcu pojawiły się jakieś efekty metamorfoz, do których brałam osoby, które się zgłosiły za pośrednictwem mojego bloga :) W końcu udało się zrobić i te z fryzurą :)
Niestety, dogranie mojego zawalonego kalendarza z zawalonym kalendarzem fryzjerki Kasi okazało się niezwykle trudne ;/ W związku z tym nie miałyśmy się jak spotkać u Kasi w salonie, zrobiłyśmy 2 metamorfozy przy okazji naszych czwartkowych zajęć w szkole.
Jako pierwsze do terminu, który podałam, zgłosiły się Magda z Dominiką :)
Najpierw zdjęcia przed:
Kilka zdjęć w trakcie zmiany fryzur:
A o to efekty :) Najpierw Magda:
 Kasia nie zrobiła Magdzie drastycznej zmiany włosów - zostały nadal długie, sporo przerzedzone bo Magdy włosy były bardzo gęste i same się wywijały na różne strony, kolor stał się intensywniejszy, a po środku panelowo zostały nałożone fioletowe pasemka:) Na koniec modelowanie:)
Jeśli chodzi o makijaż... jako, że we włosach dodany był fiolet, postanowiłam również cały makijaż utrzymać w tonacji różu i fioletu - Magda miała fajne usta, więc baaardzo chętnie je uwidoczniłam:D

A teraz Dominika:
Dominika miała  krótkie włosy, Kasia postanowiła je jeszcze bardziej skrócić, ukształtować, nadała mega intensywny kolor - Dominice pasuje bo jest strasznie żywą i zwariowaną osobą(przynajmniej takie sprawiała wrażenie). Postanowiłam zrobić makijaż bardziej wieczorowy, kobiecy... uwielbiam połączenie zieleni z rudością, więc musiałam gdzieś tam to wstawić:D
Na koniec obie dziewczyny razem:
Fryzury: Kasia Mareńko(Tychy) http://www.maxmodels.pl/km-kate.html
Makijaże mojej roboty jak wiadomo:) www.matleena.pl

*******************************

Dodam jeszcze jedno foto z metamorfozy, tylko makijażowej, która miała miejsce jakieś 2 tygodnie temu. Na metamorfozkę zjawiła się Marta:

I jak Wam się podoba?
ps: niebawem wszystkim dziewczynom, które się zgłosiły do metamorfoz wyślę maila z nowymi terminami na metamorfozy:) czekajcie cierpliwie:)