test

piątek, 1 lutego 2013

Produkty higieniczne CLEANIC

Dzisiaj postanowiłam zrecenzować kilka produktów higienicznych marki CLEANIC, którą zapewne każda z was doskonale zna i w większości używa na co dzień :)
Produkty te otrzymałam(wraz z innymi blogerkami) na śląskim spotkaniu blogerek - więc troszkę czasu już minęło:)
 Ja od zawsze używam wacików i patyczków higienicznych tej marki - czasem zastępuje innymi tańszymi markami, ale zdecydowanie Cleanic wygrywa jakością produktów.
 CLEANIC Płatki do peelingu:
pojemność: 35 szt
cena: ok 12 zł
Płatki przeznaczone do peelingu naszej skóry, dają nam efekt dermabrazji - doskonale oczyszczają, pobudzają mikrokrążenie, wygładzają naskórek. Zawierają niebieskie mikrogranulki.
 Powiem szczerze, że pierwszy raz widziałam takie płatki - nawet nie kojarze ich z żadnych sklepów - i fakt, ciężko je dostać... z tego co wygooglowałam dostępne są tylko w sieci sklepów Rossman.
Płatki są dość duże, mieszczą się w dłoni, z jednej strony gładkie, z drugiej pokryte masą niebieskich mikrogranulek, które przy dotyku nie wydają się być drapiące ;)
Ja sobie płatek lekko moczę, pokrywam jakimś kosmetykiem do demakijażu i działam na mojej twarzy - muszę Wam powiedzieć, że super sprawa! Nie musimy kupować żadnych peelingów, tylko sobie raz na jakiś czas użyć takiego płatka... tarcie jest dość mocne - ale ja takie lubię ;) Mikrogranulki są świetnie przyczepione do płatka, żadna z nich nie zostaje na skórze. Skóra jest widocznie wygładzona. A przy tym nie musimy się bawić w zmywanie peelingu - bo jak wiadomo niektóre są dość oporne :)

CLEANIC Płatki kosmetyczne Pure Effect Sof touch:
pojemność: 50 szt
cena: ok 5 zł
Płatki te występują w kształcie kwadratowym, który widać poniżej, a także w klasycznym okrągłym kształcie w opakowaniach różnego rozmiaru(te okrągłe wychodzą taniej).
Ich powierzchnia jest nasączona zmiękczającą substancją "soft touch".
Bardzo lubię te płatki w wersji okrągłej -zdecydowanie są to jedne z najlepiej chłonących wszelkie produkty płatków,a  dodatkowo wyjątkowo delikatne dla skóry. Te kwadratowe są też fajne... ale jednak za duże - tzn jednym płatkiem zmyje się oczy i twarz, i potem używałam połówki kolejnego na przetarcie skóry tonikiem, tym sposobem opakowanie wystarczy na 25 dni używania. Fajnie się ich używa też do zmywania lakieru do paznokci bo jednym płatkiem można zmyć wszystkie paznokcie przez ich dużą powierzchnię ;)
Zdecydowanie polecam.

 Patyczków kosmetycznych CLEANIC myślę nie muszę Wam przedstawiać - produkt dostępny w niskiej cenie, w wielu różnych rozmiarach opakowań, w wersji klasycznej(którą widzicie u góry powyższego zdjęcia), w wersji Sensitive z dodatkiem wyciągu z aloesu, a także w wersji Professional do korekty makijażu i demakijażu, które widać poniżej.
Muszę Wam powiedzieć, że zakochałam się w tych patyczkach do korektory makijażu i demakijażu! Nie wiem jak mogłam przegapić wcześniej ich istnienie, jestem zachwycona!
Patyczki z jednej strony mają klasyczną okrągłą końcówkę, a z drugiej końcówkę zakończoną w szpic - co genialnie ułatwia nam wszelkie poprawki w makijażu... jak się nam obije tusz do rzęs, jak się nam coś rozmaże przy ustach czy gdziekolwiek... szpiczasta końcówka jest mega precyzyjna!
Kosztują ok 3 zł, niestety są kiepsko dostępne, chyba tylko w drogeriach Rossman - ale na pewno będę tam po nie biegać!

28 komentarzy:

  1. kiedys stosowalam takie peelingujace, ale to nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wyglądają te płatki peelingujące :) Przydałby mi się jakiś dobry zdzierak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę musiała się rozejrzeć za tymi płatkami peelingującymi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne są te produkty,sama używam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ta firma jest na prawde swietna, platki kosmetyczne sa najlepszej jakosci;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te peelingujące płatki mnie zaciekawily:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, nie miałam pojąca o tych płatkach peelengujących. Nie cierpię zabawy z peelingiem, więc wydają się być dla mnie idealnym rozwiązaniem. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię te płatki peelingujące, ostatnio uratowały żel do twarzy przed wycieczką do kosza na śmieci :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kurde, ciekawią mnie te płatki do peelingu, szkoda tylko, że są tak słabo dostępne ;/ nie ma u mnie rossmanna ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Te płatki do peelingu i patyczki professional to rzeczywiście musi być świetna sprawa, bardzo praktyczna! Chyba się kiedyś skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Produkty są rewelacyjne, też muszę je w końcu obfocić i wrzucić na bloga.

    OdpowiedzUsuń
  12. uważam, że te płatki do demakijażu (2 i okrągłe, o których piszesz) to najgorsze płatki kosmetyczne jakie tylko można stworzyc... cholernie się rozwarstwiają i potrzebuję ich przynajmniej kilka do jednego demakijażu, a potem ejszcze spędzam pół godziny na wydłubywaniu z twarzy ich pozostałości... koszmar.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziwne... nie mam pojęcia czemu masz takie spostrzeżenia. Ja stosowałam bardzo wiele płatków, od najtanszych do najdroższych i zawsze wolałam Cleanica. Rozwarstwianie? Kup sobie płatki z carrefoura lub tesco to zobaczysz rozwarstwianie - mimo, że je tez bardzo lubię bo są równie przyjemne dla twarzy co Cleanic.
    Ja najbardziej nie trawie płatków do demakijażu z Lidla i Aldi - w ogóle nie wchłaniają kosmetyku, zanim dojdziemy z płatkiem do twarzy to wszystko się zlewa na naszą twarz, podłogę czy cokolwiek co jest w zasięgu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłych płatków z lidla i aldi nigdy nie używałam, ale raz trafiłam w lidlu na peelingujące i uważam, że są świetne (a były bardzo tanie, ok 3-4zł).
      Patyczki profesjonalne też są u mnie ostatnio numerem jeden :)

      Usuń
  14. nie wiem jakie, obecnie używam płatków Milia i je uwielbiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Co do patyczków do korekty makijażu fajne są też rossmanowskie Lilibe. Jeden koniec mają szpiczasty, a drugi owalny i płaski :)

    OdpowiedzUsuń
  16. muszę wypróbować te patyczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Matleena, bardzo Ci dziękuję za informację o tych płatkach do peelingu! Świetna rzecz, super wygodna, a pierwszy raz coś takiego widzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. hmmm... wiele razu używałam płatków z tej firmy (i gorąco je polecam) ale jeszcze nigdy nie trafiłam tych do peelingu ale po twojej recenzji muszę je znaleźć i wypróbować :P
    A mam prośbę czy mogłabyś poświęcić jedną notkę na kosmetyki które normalna śmiertelniczka mogłaby używać do codziennego makijażu. chodzi mi oczywiście o kosmetyki dobrej jakości ale nie za drogie bo wiadomo nie każda kobieta chce być piękna ale nie zawsze może sobie pozwolić na szastanie pieniędzmi gdyż ma rodzinę na utrzymaniu :)
    Pozdrawiam

    P.s. będę wpadać do ciebie częściej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam :)

      A recenzji u mnie wiele z kazdego przedziału cenowego... paletki Sleeka są tanie, jakieś kosmetyki Essence czy Pierre Rene czy Fitomed - też tanie a u mnie recenzowane.. wystarczy poszperać :)

      Usuń
  19. ciekawe te platki pilingujace ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Płatki peelingujące na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Te patyczki uwielbiam są świetne, ale kuszą mnie te płatki peelingujące:)

    OdpowiedzUsuń
  22. ooo w tamtym roku dostałam od cioci z niemiec w takim stylu patyczki ale jakieś innej firmy dobrze wiedzieć że u nas też są!

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo lubię te płatki z efektem peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie słyszałam o tych płatkach peelingujących ;)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)