test

wtorek, 26 marca 2013

Pomarańczowy duet do ust PAT and RUB!

Tą wieczorową porą postanowiłam zrecenzować rewelacyjny, pomarańczowy duet do pielęgnacji ust od marki PAT & RUB, jakim jest piling do ust oraz błyszczyk ;) Oba kosmetyki dostałam w trakcie krakowskiego spotkania blogerek :)
Oba te produkty są stworzne w 100 % z naturalnych składników z eko certyfikatem, nie zawierają konserwantów, sztucznych barwników.

PAT & RUB Nawilżający błyszczyk do ust:
pojemność: 15 ml
cena: 45 zł
Nawilżający błyszczyk do ust, który pielęgnuje, nawilża, łagodzi i rozświetla nasze usta. Dostępny w 3 zapachach. Jest to kompozycja różnych olejków, maseł, oraz naturalnego pigmentu :) Zawiera wit. E.
 Błyszczyki są w solidnych, dużych tubkach, z aplikatorem do wyciskania. Opakowania bardzo proste - ja takie lubię bo kojarzą mi się z profesjonalizmem :) Błyszczyk ma bardzo przyjemny, słodki, pomarańczowy zapach - mimo to jest on dość delikatny, więc nie powinien nikomu przeszkadzać.
 Błyszczyk ma bardzo fajną konstystencję, dość rzadką, żelową, bardzo łatwo się go rozprowadza na ustach, wystarczy na prawdę niewielka jego ilość - więc jest bardzo wydajny :) Błyszczyk jest bezbarwny z naturalnym złotym pigmentem przedstawiającym się w postaci delikatnie złotawych maleńkich drobinek.
 Na ustach prezentuje się bardzo przyjemnie, naturalnie, lub też można nałożyć go więcej i mamy fajną szklistą taflę na ustach :) Możemy też go nałożyć na jakąś pomadkę, którą  świetnie rozświetli ;) Największą jego zaletą jest to, że w ogóle się nie klei!
Jeśli chodzi o jego trwałość... całkiem przyzwoita, ale jak to błyszczyk, dość szybko się zjada ;) Ja go noszę na swoich ustach maksymalnie godzinę;)
 Błyszczyk świetnie sprawdza się w swojej roli, rzeczywiście nawilża i pielęgnuje nasze usta dbając przy okazji o dobry ich wygląd - ale ja nie lubię wydawać takich pieniędzy na bezbarwne błyszczyki :)

PAT & RUB Piling do ust:
pojemność: 25 ml
cena: 49 zł
Naturalny cukrowy piling do ust, który delikatnie złuszcza, nawilża i wygładza nasze usta. Dostępny w 3 smakach.
 Piling do ust otrzymujemy w solidnym, lekkim słoiczku :) Dostałam również pomarańczowy smak, z czego w sumie bardzo się cieszę bo jest obłędny:)
 Jak to na cukrowy piling przystało jest w formie gruboziarnistych kryształków ;) Bardzo fajnie się rozpuszcza i natłuszcza skórę. Nakładanie go na usta to sama przyjemność, pięknie intensywnie pachnie i też cudnie smakuje, mogłabym go jeść normalnie łyżeczką :D:D Nie trzeba więc się obawiać jakiegoś gorzkiego smaku jak to w innych tego typu kosmetykach, nie trzeba więc specjalnie uważać.
 A teraz chętnie pokażę Wam efekty! Wystarczyła minuta wmasowywania pilingu w usta, a są wyraźnie wygładzone, napięte, pozbawione suchych skórek. Ja jestem efektem bardzo zaskoczona  - rzeczywiście działa :)  A przy tym bardzo łatwo jest go spłukać z naszych ust, ewentualnie można zlizać :D
Gadżet bardzo fajny i na pewno będzie przydatny bardzo paniom, które borykają się z problemem wiecznie spierzchniętych ust:) Ja osobiście takiego problemu nie mam więc dla mnie byłby to zbędny wydatek :)
Natomiast często się zdarza, że chodzę na sesje zdjęciowe, a modelki nie mają odpowiednio przygotowanych ust do zdjęć beauty - więc może tam go wykorzystam :)

A Wy miałyście do czynienia z tymi kosmetykami?:)

19 komentarzy:

  1. Nigdy nie miałam nic z tej firmy. Drugi fajnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. te peelingi są świetne, ja dostałam różany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja na peeling własnie sie przymierzam , bo wiele dobrych opini ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudenko,a ten peeling to juz dopiero wspanialy wynalazek.Must have :)

    OdpowiedzUsuń
  5. również mam błyszczyk :) i jego zapach jest fantastyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piling wygląda zachęcająco, ale ta cena ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. mam piling i go uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na obydwa produkty mam chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój zdecydowanie ulubiony blyszczyk:) pilingu probowalam w sklepie i byl cudowny w ...smaku:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam kosmetyki Pat&Rub posiadam dwa peelingi kawowy i różany oraz masełko do ciała cytryna z żurawiną wszystko obłędnie pachnie a co najważniejsze produkty robią swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. na drugi produkt mam ochotę, jednak cena mnie odstrasza;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam peeling i masełko z tej serii, bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten peeling mnie bardzo zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja mam błyszczyk,tyle,że w wersji różanej i raaadzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałaby ochotę na ten peeling. Wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)