test

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Info, info :)


Cześć dziewczyny! Miałam się ostatnio zebrać za pisanie postów, ale nie dość że mam masę na głowie to jeszcze pochłonęło mnie czytanie książek :D z góry przepraszam!  Od dzisiaj obiecuję poprawę, czeka na mnie pokazanie Wam moich nowych kosmetycznych nabytków, nowych współprac i oczywiście kolejka produktów do recenzji, a także post o Waszych brwiach, o które jestem ostatnio pytana bardzo często! Ale wszystko nadrobię, maj mam nadzieję, będzie obfitujący w wiele postów:)

Tym czasem, chciałam się pochwalić, tak bardziej osobiście, że do mojej kolekcji tatuaży dołączył kolejny :)
Kilka dni temu znowu odwiedziłam Mesjasza w Silesia Tattoo w Tarnowskich górach - bardzo polecam! Na moim lewym ramieniu w końcu zagościł kolejny tatuaż, tym razem róże i pierwszy na moim ciele napis: Eternal Soul Torture(wieczne torturowanie duszy), którego znaczenie zachowam dla siebie :) Oczywiście tatuaż jeszcze nie skonczony... musimy jeszcze dokończyć cieniowanie i róże wypełnić kolorem :) Ale i tak już mi się podoba :)
 
Dodatkowo chciałam Was powtórnie zaprosić na warsztaty makijażu dziennego i wieczorowego :)
Warsztaty odbędą się w ścisłym centrum Katowic 12 maja  - łatwy też dojazd z Krakowa, unibus jedzie ok godzinkę i kosztuje 14 zł.  Po warsztatach każda uczestniczka otrzymuje dyplom, warsztaty dla osób początkujących i o każdym innym stopniu zaawansowania :)
* start oi godzinie 9 rano
Na warsztatach makijażu dziennego poza makijażem klasycznym będziemy też się skupiać na makijażu mineralnym, każda z Was będzie mogła przetestować całą kolorówkę marki Lily Lolo i do tego otrzyma rabat 10 % na zakup kosmetyków LL.
* start o godzinie 13.30
A na warsztatach makijażu wieczorowego poszalejemy troszkę bardziej, brokaty, cyrkonie, sztuczne rzęsy...;)

Przy zapisywaniu się na oba warsztaty naraz obowiązuje cena promocyjna łącznie 185 zł.
Ilość miejsc ograniczona, zapisy trwają jeszcze tylko kilka dni.


16 komentarzy:

  1. Też ostatnio zrobiłam sobie tatuaż, jest to mój pierwszy, ale na pewno nie ostatni :) Może się nim niebawem pochwalę na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też mam różne, ale w trochę innym wydaniu. Kolorowanie tak mnie bolało, że myślałam, że umrę :P

    OdpowiedzUsuń
  3. wow :) jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow podziwiam za odwagę ;D ja marzę o malutkim na nadgarstku ale jak pomyślę o bólu to już na samą myśl mnie wszystko boli a tam to bym chyba miała zgon :D

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda ze w opolu nie ma takiego autobusu

    OdpowiedzUsuń
  6. boski! za mną już od dawna tatoo chodzi ale boje się ze jak zaczną to na jednym się nie skonczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno zrobilam pierwszy i na pewno na jednym sie nie skonczy :)

      Usuń
  7. Nie skończony, ale i tak już świetny :)
    Mnie kusi, żeby robić kolejne i kolejne :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietny tatuaz :) Po dodaniu kolorow i cieni bedzie jeszcze lepszy ! :) Ja planuje caly rekaw ale musze to jeszcze przemyslec :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wykurwny!:)
    U mnie w sobotę też zagościł ten pierwszy;P

    OdpowiedzUsuń
  10. jest piekny, bardzo ciekawi mnie znaczenie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. odważny tatuaż, wow :)
    podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne te róże. Tak, Silesie zdecydowanie można, a nawet trzeba! polecać :)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)