test

piątek, 5 kwietnia 2013

Toniki: GALENIC, L'Oreal + zakupy :)

Dzisiaj jeszcze jeden niezbyt długi wpis, mianowicie recenzja dwóch toników, które ostatnio miałam okazję zużyć;) Niestety zapomniałam zrobić zdjęć pełnych produktów, więc jesteście skazane na oglądanie ich pozostałości, hehe

GALENIC Couturetes Tonik oczyszczący do skóry mieszanej lub tłustej:
pojemność: 200 ml
cena: ok 45-48 zł (mi udało się trafić na promocję i zapłaciłam 25 zł)
Tonik oczyszczający na bazie wody z Couturetes, dzieki specjalnej konsystencji przypominającej żel, zwęża pory, pozostawiając skórę świeżą i matową.

Opakowanie bardzo dobrze się prezentuje, co mnie mega cieszy :)
Sam tonik jest przeźroczysty, wodnisty (gdzie ta żelowa konsystencja o której mówią w opisie?!), pachnie świeżo, ale też niestety lekko alkoholowo (jednak np w toniku z Vichy alkohol czuć o wiele bardziej).
Przyjemnie się go nakłada na twarz wacikami, dokładnie oczyszcza, pozostawia skórę świeżą, nie przesusza skóry.
Początkowo wydawał mi się mało wydajny, ale w efekcie końcowym nawet czasowo to dobrze wyszło :)
Szczerze powiedziawszy nie zauważyłam nic złego, ani nic dobrego w trakcie jego używania, był dla mojej skóry totalnie obojętny, natomiast lubiłam uczucie świeżości, które zostawiał po sobie :)
Drugi raz chyba bym go nie kupiła za pełną cenie, w takiej promocji jak go wyhaczyłam to owszem :)





L'OREAL Aksamitny tonik Triple Action do skóry suchej:
pojemność: 200 ml
cena: ok 20 zł
Tonik dokładnie oczyszcza skórę, aby delikatnie zakończyć demakijaż twarzy, przywraca uczucie świeżości i komfortu, nawilża i rozświetla skórę.
Wzbogacony w Oligo - Proteinty, by wzmacniać barierę ochronną skóry.
Opakowanie tradycyjne, całkiem ok ;) Tonik ma blado różowy kolor więc ogólnie się to fajnie prezentuje hehe;)
  Tonik ma taką delikatnie żelową konsystencję, przypomina mi satynowy tonik z Bielendy z linii profesjonalnej.
Tonik nie zawiera alkoholu! Ma przyjemny, kwiatowy, świeży zapach, bardzo przyjemnie się z niego korzysta. Przez to, że ma ciut gęstszą konsystencję jest troszkę mniej wydajny niż inne produkty, ale za to wolniej wsiąka w waciki :)
Porządnie nawilża skórę, tym samym wygładza, najlepiej to widać jak się go w dłonie wsmaruje :D Spróbujcie kiedyś:)
Mimo, że ja mam skórę mieszaną w kierunku do tłustej, to tonik nie sprawił, że zaczęłam się przetłuszczać bardziej. Polubiłam go, choć nie jest to moja ulubiona konsystencja i jednak wolę toniki do cer tłustych. Dobrze oczyszcza, a nasza skóra wygląda na bardzo świeżą po jego użyciu :)




No i jako, że pokończyło mi się właśnie kilka produktów, a moja skóra jest ostatnio w kiepskim stanie, postanowiłam się obkupić w Superpharmie...
 Nie wiem jeszcze jak Iwostin, ale produkty z Vichy zawsze na mnie widocznie działają :)

10 komentarzy:

  1. a ja właśnie za vichy nie przepadam. ale mam nadzieję, że u Ciebie się spiszą;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super zakupy! Ja nigdy nie mialam Vichy i ostatnio kupiłam Tonik z Pure Termal i jestem zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam żel do mycia twarzy z Iwostin i moim zdaniem jest świetny. Skóra jest po nim świeża i gładka. Jedyny minus to niestety cena, bo dla mnie 30 zł to jednak spora kwota. Ale jednak żel jest godny swej ceny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tonik oczyszczającego za za taką cenę nigdy bym nie kupiła, chyba że trafiłabym na promocję.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na produkty z vichy też skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na mnie Vichy tez dziala dopoki skora sie nie przyzwyczai :P Tonik mialam w wersji zielonej i go uwielbiam, ale postanowilam zmienic, z tego samego powodu - by nie przyzwyczaic cery, ale na pewno znowu wkrotce do niego wroce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa jestem jak się u Ciebie sprawdzi ten żel z Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Choć mam cerę mieszaną, to w moim przypadku najlepiej sprawdzają się produkty adresowane do osób borykających się z suchą skórą. Moim faworytem jest tonik Pat&Rub. Za każdym razem, gdy dobija dna, zamawiam kolejną butelkę tego specyfiku;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kupiłam sobie nowość od Vichy (Normaderm Hyaluspot) i jestem zachwycona, tak samo jak kremem matującym Normaderm. Dochodzę w końcu do wniosku, że czasami lepiej się wykosztować:)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)