test

środa, 24 lipca 2013

EYELINER bez tajemnic!

Cześć!
Postanowiłam dla Was napisać jakiegoś bardziej przydatnego posta - wybrałam temat o kreskach i eyelinerach, bo zapewne wiele z Was ma z nimi problem :) W tym poście będzie tylko o eyelinerach i produktach przydatnych do tworzenia idealnych kresek :) W niedalekim terminie zrobię wpis o tym jak kreski malować, jaka kreska do jakiego oka i wszystkie inne techniczne sprawy z tym związane;)
Na początek kilka słów o samych eyelinerach, jakie mamy rodzaje - generalnie dobrze dobrany eyeliner, którego konsystencja będzie najodpowiedniejsza dla nas, to podstawa do dobrze zrobionej kreski! Jeśli chodzi o moje osobiste zdanie - moje oczy najłatwiej mi się maluje pisakiem, czyjeś oczy najłatwiej eyelinerem płynnym w pędzelku lub eyelinerem w żelu :)
EYELINER W PISAKU(na zdjęciu Oriflame eyeliner stylo) - moim zdaniem to najłatwiejsze w obsłudze eyelinery, szczególnie polecam początkującym! Bardzo łatwo maluje się nim oczy, bo mamy stabilny pisak w ręce, elastyczna końcówka, którą można namalować zarówno kreski grube jak i cienkie; takim eyelinerem staramy się raczej nie malować od szpica, a po prostu całą piszącą końcówkę położyć na naszej powiece;
największą zaletą tych eyelinerów jest to, że bardzo szybko wysychają, praktycznie od razu po namalowaniu kreski jest ona sucha, więc nie musimy się martwić o odbicia;
minusem takich eyelinerów może być to, że z reguły nie są wodoodporne(wyjątkowo trwały i odporny jest z Kryolanu) a kreski namalowane tymi eyelinerami nie są kruczoczarne tylko lekko poszarzałe;
Zdecydowanie polecam taki eyeliner z Oriflame bądź Maybelline, a także właśnie Kryolan.

EYELINERY PŁYNNE(na zdjęciu eyeliner z pędzelkiem Lime Crime, a także z pisakową końcówką W7) - największą zaletą tych eyelinerów jest to, że robią baaardzo precyzyjną kreskę o kruczoczarnym kolorze, niektóre są wodoodporne, niektóre nie :) Raczej są dla osób troszkę zaawansowanych w kreskach, bo niektórzy narzekają na wyginanie się pędzelka w różne strony - ale to kwestia zbyt mocnego przyciśnięcia; przy malowaniu takimi eyelinerami trzeba trochę odczekać aż wyschną zanim otworzymy oczy, a tym bardziej zanim spojrzymy w górę - odbicie na górnej powiece murowane jeśli nie poczekamy do końca :) Trzeba też uważać z naszymi rzęsami, podczas malowania mogą się one posklejać i wtedy tuszowanie będzie utrudnione. Zbyt duża warstwa takich eyelinerów może skończyć się ich popękaniem na powiece i skruszeniem w ciągu dnia.
Moje ulubione to Kryolan(daje matowe wykończenie), Lime Crime(kreska wygląda ciągle na mokrą, bardzo wyrazista).

EYELINERY ŻELOWE(na zdjęciu czarny MAC i turkusowy Make Up Atelier Paris) - te zdecydowanie ostatnimi czasy są najbardziej popularne :)
Tutaj najważniejszą sprawą jest pędzelek, o których będzie kilka zdań niżej. Te eyelinery są łatwe w obsłudze i dla początkujących i dla zaawansowanych; konsystencja od razu gotowa do użycia, można nimi robić małe, krótkie ruchy, łatwo się też nimi robi cieniowaną kolorową kreskę.
Te eyelinery szybko wysychają na powiece, najczęściej są wodoodporne, co jest ich dużym plusem. Nie warto przesadzać ze zbyt grubą warstwą bo będzie się brzydko prezentowała.
Ja zdecydowanie polecam eyelinery żelowe Make Up Atelier Paris (MAC jest trochę gorszy, ale też ok), a z tańszych Essence.

CAKE EYELINERY(nie ma ich na zdjęciu) - eyelinery w formie suchej(wyglądają prawie jak cienie do powiek), aby je zastosować trzeba pędzelek zmoczyć w wodzie lub w specjalnym do tego produkcie i dopiero potem malujemy kreskę.  Ja osobiście za nimi nie przepadam, bo nie lubię się bawić w moczenie pędzelka za każdym razem gdy chce go użyć, natomiast prezentują się całkiem fajnie, dają cienką warstwę eyelinera, to czy chcemy je mieć wodoodporne czy nie zależy od nas i od produktu z jakim je zmieszamy.
Ja używałam tylko z Make Up Atelier Paris i śmiało mogę polecić.

Poza tym, eyeliner można zrobić z każdego cienia sypkiego, mineralnego czy pigmentu dodając do nich wody, duraline czy cel sealer:)

 A teraz pora na produkty, które mogą się nam przydać do eyelinerów, każdym z nich da się oczywiście rozcieńczyć np. zaschnięty żelowy eyeliner, świetne też są do cake eyelinerów, utrwalają kreski a także mają inne zastosowanie do cieni do powiek:
KRYOLAN Cel Sealer (15 ml-29 zł)
To produkt utrwalający, przeznaczony głównie do eyelinera, sprawia że makijaż staje się wodoodporny. Buteleczka jest dość duża, bardzo wydajna, produkt jest wodnisty przez co jedna kropelka wystarczy by namalować obie kreski. Ja go bardzo polecam, świetny do utrwalania eyelinerów, świetny również do mieszania z brokatem czy cieniami sypkimi(natomiast za duża jego ilość pęka niestety), produkt bardzo szybko wysycha i na prawdę utrwala.
INGLOT Duraline (9ml-19zł)
Produkt stworzony do robienia z konsystencji sypkich konsystencji płynnej/żelowej; świetny do mieszania z cieniami sypkimi a także innymi produktami(niestety z brokatem kiepsko), fajnie rozrzedza eyelinery, może wywoływać efekt termiczny na powiece(odczuwamy ciepło). Ma tłustawą konsystencję za którą ja nie przepadam.
Make Up Atelier Paris rozcieńczalnik do eyelinera (15 ml - 49 zł)
To produkt, który nie przedłuża trwałości eyelinera, ale jedynie je rozcieńcza - w związku z tym jest świetny przy wszystkich eyelinerach żelowych czy cake eyelinerach, by wygodniej się nam ich używało. Ja używam go praktycznie stale, bo zdecydowanie nie lubię zbyt gęstej konsystencji eyelinerów żelowych.

A teraz mały teścik tych trzech produktów pod wodą :)
W pierwszym teście najpierw posmarowałam dłoń kolejno produktami, a potem na nich namalowałam kreskę eyelinerem w pisaku(nie wodoodpornym):
 W tym teście najlepiej wypadł Cel Sealer z Kryolanu, tarcie pod wodą nawet nie ruszyło kreski:)  Sam eyeliner szybko się zmył, na Duraline był trwalszy ale w końcu też puścił, rozcieńczalnik MAP ze względu na swoje przeznaczenie w ogóle sprawił że ciężko było namalować kreskę, no i oczywiście nie utrwalił.
W drugim teście wzięłam eyeliner żelowy Essence i wymieszałam go z każdym z tych produktów, najłatwiej malowało się kreskę z rozcieńczalnikiem MAP, ale najintensywniejsza wyszła z Cel Sealerem z Kryolanu. I tu wygrał Kryolan :)
Tak więc jeśli chodzi o utrwalanie kresek to polecam zdecydowanie CEL SEALER z Kryolanu, a o rozcieńczanie produkt z MAP :) Duraline jest ok, ale niczym mnie nie zachwyca.

A teraz pora na pędzelki do eyelinerów żelowych i cake eyelinerów. Dobry pędzelek to podstawa!!! 
Niezależnie od kształtu pędzelka, ważne jest to, żeby pędzelek był z włosia syntetycznego! Żeby włosie było równiutkie, gładkie, nie rozczapierzało się na wszystkie strony, im cieńszy włos tym precyzyjniejsza kreska.
Poniżej 3 pędzelki, które ja posiadam, oczywiście często mamy pędzelki dołączone do zestawów z eyelinerami, o ciut różnych kształtach. Są też pędzelki ze zgiętą rączką, co ma niby ułatwić malowanie, ale ja nie widzę potrzeby posiadania takiego pędzelka:)
Klasyczny pędzelek o skośnie ściętym włosiu(na zdjęciu Essence, ok 7zł)
To najczęściej stosowany pędzelek do eyelinerów! Maluje się nimi wygodnie, jednak  nie znalazłam do tej pory żadnego, który po kilkunastu użyciach nie mierzwił się ;/ Nie każdy taki pędzelek też jest cieniutki, więc nie zawsze mamy możliwość namalowania bardzo cienkiej kreski. Gdy nim malujemy, pamiętajmy, że używając go, cały szczyt(ten skos) pędzelka powinien być położony na naszej powiece, dłuższym włosiem do wewnętrznego kacika - nie odwrotnie.

Wąski pędzelek do eyelinera (ja zdecydowanie polecam do ust! na zdjęciu Maestro 720 r2, koszt 13zł)
Zdecydowanie tego pędzelka używam najczęściej! jest cieniutki, sprężysty, nie wygina się, pozwala zrobić precyzyjną kreskę na oku (no i precyzyjnie pomalować usta też!)

Pędzelek do eyelinera z krótkim włosiem(na zdjęciu pędzelek BH Cosmetics, 13,99 zł, który dostałam od Visage Shop!)
To pędzelek, przeznaczony do precyzyjnego malowania kresek, zarówno grubych jak i cienkich. Ma bardzo krótkie włosie, które jest sztywne i się nie wygina gdy nim malujemy - to jest jego zdecydowana zaleta, bo maluje dokładnie tam gdzie chcemy! Początkowo sprawiał mi trudności, bo nie wiedziałam jak go używać, ale szybko się nauczyłam, rzeczywiście można namalować nim każdą kreskę, zresztą nie tylko kreskę :)
Mimo to, wygodniej mi pędzelkiem do ust :)


Na dzisiaj to tyle o eyelinerach!
Jeśli czegoś nie doprecyzowałam, coś jest nie jasne, macie jakieś pytania - PISZCIE!!!



20 komentarzy:

  1. Moim ulubionym produktem tego typu jest eyeliner Wibo. Najgorszy jaki testowałam to "Supertrwały" eyeliner Avon. Niestety nie poznałam nigdzie mojego idealnego pędzelka do kresek. Post bardzo przydatny dla osób, które rozpoczynają zabawę z kreskami na powiekach. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten eyeliner Lime Crime mam i uwielbiam ;)
    gorzej z moimi umiejętnościami... ale z czasem się nauczę krechy malować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie lubię eyelinerów w piasku:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny post ale zapomniałaś o sypkich eyelinerach np. Lucy Minerals albo tych w kremie np. Clinique, którego uwielbiam :)
    Czekam na drugą część , mam nadzieję, że będzie coś dla osób z mocno opadającą powieką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kremowe eyelinery zachowują się podobnie jak żelowe, więc myślę że nie ma co się tu rozdrabniać :) Poza tym nie używałam tego kremowego z Clinique więc też nie mam co o nich zbytnio napisać:)

      A co do tego sypkiego, to napisałam że z każdego cienia można zrobić - wychodzi na to samo:)

      Usuń
  5. Mam to samo zdanie co Ty:) Pisaczki dla ekspresowych babeczek i nowicjuszek, ja jeszcze bym powiedziała,ze technika uzycia typu kropeczki sa ważne:)
    Genrelanie lubie tez te w kałamażu o ile nie sa zbyt leiste

    OdpowiedzUsuń
  6. ja sie jak zawsze ucze , dlatego że raz wyjdze raz ne a to dlatego że lewą kącik mam bardziej opadający

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem kreskomaniaczką i najchętniej używam eye-linerów w płynie. Na takich się uczyłam i są ze mną do tej pory :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile ja się kiedyś męczyłam żeby jako taką kreskę narysować :x teraz zajmuje mi to chwilkę, a moje ulubione eyelinery są w pisaku :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też używam pędzelka Maestro 720 r.2 i jest świetny do eyelinera :)

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie z kreską wygląda tak,że najgorzej mi wychodzi ta nieszczęsna 'jaskółka'.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo przydatny post, z dużym zaciekawieniem go przeczytałam. Ja najbardziej lubię eyelinery samoróbki z Duraline i do tego pędzelek. Kiedyś też namiętnie używałam tych w pisaku i rzeczywiście miałam tak samo jak Ty, na moim oku umiałam wszystko namalować, a u innych się nie sprawdzał.

    Czekam z niecierpliwością na dalsze porady:)

    Pozdrawiam - Ola J.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam eyelinery plynne, w pisaku jakos nie przepadam, a w zelu niecierpie ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Co do pisaków to najnowszy pisak PierreRene Hi-tech jest bardzo dobrze napigmentowany. Wodoodporny nie jest, ale czerń jest mocna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeśli chodzi o pisaki to ja bardzo lubię ten z essence :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja lubię eyeliner z Bobbie Browna:) makijaż oka ładny.

    OdpowiedzUsuń
  16. nie stosuję ich, jakoś bardziej wolę kredkę :)
    Może jak się bardziej wprawię to jakiegoś sobie zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękna, idealna kreseczka! ♥ :))))

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)