test

środa, 17 lipca 2013

Kilka zagranicznych pędzelków: STARLOOKS, Illamasqua, KIKO

Dzisiaj postanowiłam zrecenzować kilka pędzelków zagranicznych marek, łącznie aż 4 sztuki hehehe :D ale myślę, że i to daje jakiś wgląd na jakość.
Niebawem zrobię obszerniejszego pędzla, który do czego i jak używać:) 


STARLOOKS 858 Soft small dome fluff brush:
price:  about 22 $ (ok 70 zł)
Niestety nie potrafię znaleźć pędzelka na stronie ;/ znajduję tylko wersję medium z brązowym(naturalnie wyglądającym włosiem) - pędzelek znajdował się w styczniowym Starboxie, może to jakaś edycja limitowana?:)
W każdym razie pędzelek bardzo polubiłam, mam go już kilka miesięcy, wygląda tak samo jak w dniu w którym go dostałam - napisy się nie starły, włosie nie wypadło, skuwka się nie zarysowała.
Włos w tym pędzelku jest czarnego koloru, ma kształt szerokiego kociego języczka, długość włosa to ok 0,5 cm, włos jest bardzo mięciutki, delikatny, sprężysty - ciężko mi określić czy to włos naturalny czy syntetyczny. Najfajniej mi się sprawdza ten pędzelek do malowania wewnętrznych kącików oka, a także dolnej powieki przy makijażach typu smoky bo fajnie rozciera wtedy granicę cieni:)
Jednym słowem pędzelek bardzo dobrej jakości, który śmiało mogę polecić, natomiast cena zbyt niska nie jest.
I've got this brush in january Starbox - unfortunatelly I can't find this brush on Starlooks site, there is only medium version of it. I'm using this brush for few months and it looks the same as the day I've got it! Subtitles don't rub away, no hair fall down. This brush is made from black hair, very soft, elastic - it's hard to me to say if it is synthetic or natural. I like this brush, using it to inner corner of the eye or down eyelid. Very good quaility!

ILLAMASQA Blending Brush:
price: 22£ (ok 106 zł)
Pedzelek sobie kupiłam dzięki uprzejmości Marti z bloga Beauty&Mac :) Początkowo byłam przerażona jego ceną, ale nie żałuję żadnej złotówki! Jest to zdecydowanie najlepszej jakości pędzel w moim zbiorze ponad 60 sztuk pędzli!
Pędzel jest pięknie zapakowany, cudnie się prezentuje, jako jedyny pędzel z mojego zbioru ma gładką rączę, tak gładką że aż śliską i z początku dziwnie się go trzymało w dłoniach myśląc, że nam się wysunie - ale nic z tych rzeczy. Pędzel wygląda bardzo dystyngowanie, skuwka jest czarna, włosie czarne. 
 Pędzel ma typowy kształt dla pędzli do rozcierania cieni, włosy są dość długie, ok 1,5-1,8 cm, włosie jest niezwykle delikatne, elastyczne, milutkie w dotyku. Pędzel bardzo dobrze rozciera cienie, świetny do makijażu smoky eyes. Jakościowo też super, do tej pory nic się z nim nie stało, nie wypadł ani jeden włosek :) Jeśli tylko Marti będzie znowu coś zamawiala z Illamasqui to na pewno wydam kolejne pieniądze na inne pędzle tej marki!!! REWELACJA!
 THE BEST QUALITY BRUSH I HAVE EVER HAD! :D


KIKO make up Milano:
Face 106
cena: 12,90 € (ok 60zł)
Pędzel do podkładu typu duo fibre/dyfuzor/skunks - niech sobie każdy nazwie po swojemy :) Idealny do nakładania cienkiej warstwy podkładu, fajnie sę też sprawdza przy nakładaniu pudru czy po prostu zamiast pędzelka typu wachlarz do zmiatania osypanych cieni - więć jak dla mnie jest dość uniwersalny. Pędzel jest dość duży, o grubej rączce, wygodny do trzymania w dłoni, ze ściętą podstawą (ale mimo to ciężko go postawić na płaskiej powierzchni bo się chwieje). Włosa jest dość dużo, myślę że jest mieszane naturalne(czarne włosy) z syntetykiem(białe włosy)do tej pory mi żaden nie wypadł. Napisy się jeszcze nie starły, ale czuje że już blisko tego dnia kiedy znikną, bo łatwo jest zdrapać nadruk paznokciami.  Łatwy do czyszczenia.

Eyes 200
cena: 9,9 € (ok 42 zł)
Pędzelek do rozcierania cieni z naturalnego, troszkę szorstkiego włosia. Włosie jest ułożone typowo jak dla pędzli do blendowania cieni - ale szczerze powiedziawszy nie jestem z tego pędzla jakoś super zadowolona, włosie szorstkie, niezbyt przyjemne dla oka przy mocniejszym nacisku, rozciera dobrze cienie, ale nie tak jak ten z Illamasqui. Włos się niestety też ciężko czyści z ciemniejszych kolorów no i mimo, że żaden włos cały mi nie wypadł, to troszkę się kruszy przy czyszczeniu.

4 komentarze:

  1. ja właśnie szukam jakiegoś dobrego pędzelka do cieni ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pedzel Illamasqa kusi, ale jest mega drogi :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Pędzelek z pierwszego zdjęcia by mi się przydał. Chociaż ja sięgam tylko po polskie produkty. W mojej kosmetyczce są pędzle Inglota bądź no-name. Marzę też o Hakuro :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja uzywam hakuro, boby brown, kozłowskiego i maca tez mam kilka i lancrone.. niby tansze ale mam kilka ulubionych z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń

Z góry dziękuje za komentarze. Czytam wszystkie! Jeśli w komentarzu zostało zadane jakieś pytanie odpisuje na nie w tym samym poście. Pozdrawiam :)