test

środa, 30 stycznia 2013

BH Cosmetics od Visage Shop ;)

Cześć dziewczyny! Wczoraj dotarła do mnie paczuszka od sklepu VISAGE SHOP - sklep prowadzi sprzedaż m.in. kosmetyków Kryolan, Eve Pearl (musze ję kiedyś przetestować!) i BH Cosmetics - to marka z którą też nigdy wcześniej nie miałam do czynienia :)
Na początek pokażę Wam makijaż, który już dziś rano sobie zmalowałam kosmetykami BH Cosmetics:
Produkty BH Cosmetics: na oczach cienie 1 rząd drugi od lewej, 2 i 3 rząd piąty cień od lewej strony; róż do policzków drugi od lewej strony, na ustach pomadka nr 1 i 6 w pierwszym rzędzie ;) Dodatkowo tusz do rzęs Celia womanity
A o to kosmetyki które dostałam:
 Paleta 32 błyszczyków (choć wg mnie są to raczej pomadki) - duża gama kolorystyczna, od kolorów naturalnych po bardziej wyraziste, matowe i perłowe, z drobinkami:
 Paleta 26 kolorów... w tym 21 cieni do powiek o różnym wykończeniu (matowe, perłowe, z drobinkami), a także 5 róży do policzków(4 matowe i jeden błyszczący) z czego ten w lewym dolnym rogu można potraktować jako puder do twarzy bo ma bardzo naturalny kolor:
 Pędzelki BHC do eyelinera a także zamykany pędzelek do ust - prezentują sie dość solidnie!
 No i żelowy eyeliner BHC w pięknym odcieniu trawiastej zieleni, perłowy, o nazwie Garden:
Obecnie w sklepie Visage Shop można zdobyć 10 % rabatu na zakupy - info na stronie sklepu :)

wtorek, 29 stycznia 2013

Makijaż twarzy z ERA MINERALS :)

Dzisiaj post o makijażu twarzy kosmetykami ERA MINERALS. Od tej właśnie marki dostałam m.in. podkład mineralny, puder high definition a także róż do policzków. Wszystkie 3 produkty dostałam w testerze po 6,5 ml czyli prawie pełnowymiarowe, opakowania są solidne, z sitkiem ;)
ERA MINERALS Podkład mineralny:
pojemność: 7,5 ml
cena: 109 zł
Podkłady Era minerals występują w 3 wykończeniach:
*flawless - do cery normalnej lub tłustej, zapewnia lekkie do średniego krycia
*surreal - do wszystkich rodzajców cer, od średniego do pełnego krycia, efekt pł-matujący
*velvet - do skóry normalnej i suchej, zapewnia średnie krycie;
Dostępne w wielu kolorach do wyboru.
Wszystkie podkłady zapewniają naturalny wygląd i ochronę przed promieniami UVA i UVB.
Nie przy każdym kolorze napisany jest skład, postanowiłam więc skopiować z jednego z podkładów o wykończeniu Flawless - bo i ja dostałam podkład o tym wykonczeniu:mika, dwutlenek tytanu, tlenek cynku, azotek boru, jedwab, krzemionka, lauryl lizyny. Może zawierać: ultramaryna, tlenek chromu (III), tlenki żelaza.
 Ja dostałam podkład Flawless w kolorze324 Nude Light Medium  - producent poleca go do koloru skóry jasny do średniego, dla odcienia skóry neutralnego do zimnego - taki opis moim zdaniem zbyt wiele nam nie pomaga, ale pokazuje nam, że podkład powinien pasować do wielu kolorów skór.
Kolor dobrze pokazany jest na stronie, moim zdaniem pasuje do bardziej śniadych cer, odcień ma rzeczywiście dość neutralny - w opakowaniu wydaje się być ziemistym żółtym odcieniem, na skórze (przynajmniej mojej) wpada lekko w róż.
Nakładałam go pędzlem kabuki - łatwo się go rozprowadza, ma dobrą przyczepność do skóry. Krycie na średnim poziomie, ale ja starałam się uzyskać mocniejsze krycie - bo takie właśnie lubię - i nakładałam go większą ilość, wtedy krycie było zdecydowanie lepsze(choć przy większych warstwach trzeba uważać na brak powstawania plam), ale podkład na takie użycie okazał się mało wydajny bo stosowałam go ok 3 tygodnie. W tym czasie na mojej skórze nic złego się nie stało, czułam się w nim bardzo dobrze ;)
Podkład jeśli nie dotykamy naszej skóry wytrzyma na niej większość dnia. Jedyny minus jaki zauważyłam poza jego ceną, to to, że przy mojej mieszanej cerze w kierunku do tłustej, bardzo szybko moja skóra zaczynała się strasznie świecić ;/;/ Na szczęście, puder High Definition Era minerals sobie z tym genialnie radzi!
ERA MINERALS puder uniwersalny High Definition:
pojemność: 2,5 g
cena: 89 zł
Uniwersalny puder, który może stanowić bazę pod makijaż lub utrwalać makijaż. Zawiera w sobie cząsteczki fiksujące i matujące. Wygładza cerę i tuszuje niedoskonałości - tak nam mówi producent.
Powiem Wam, że początkowo jakoś nie czułam potrzeby posiadania tego produktu - ale szybko zmieniłam zdanie :)
Gdy tylko zauważyłam jak szybko na mojej skórze prześwieca się podkład postanowiłam go od razu użyć - puder ten szybko zmatowił moją cerę i pięknie wygładził. Od tego dnia używam go cały czas, przy podkładzie EM skóra świeciła mi się już po godzinie, natomiast z użyciem tego pudru High definition zaczynała to robić dopiero po 4 godzinach! Dla mnie super wynik.
Puder ten sprawdza się przy każdym podkładzie i pudrze, matuje i wygładza. Jako baza też się fajnie sprawdza bo bardzo wygładza naszą skórę, tak jakby baza silikonowa ;)
Puder jest białego koloru, bardzo miałkiej konsystencji. Bardzo wydajny - wystarczy niewielka jego ilość.
Jedynym jego minusem jest to, że jeśli planujemy robić zdjęcia z lampą błyskową to musimy się na serio postarać w rozprowadzeniem go, bo w innym wypadku mamy białe plamy na twarzy;/;/ 
Bardzo polecam!

ERA MINERALS róż mineralny:
pojemność: 2,5 g
cena: 79 zł
Róże do policzków zapewniające zdrowy i naturalny wygląd, odpowiednie do wszystkich rodzajów cer. Dopasowuje się do cery. Róż występuje w wykończeniu matowym a także rozświetlającym.
Ja wybrałam sobie kolor MATTE MUSEFUL 111 - producent opisuje go jako kolor łączący delikatny brąz z matowym różem. Ja bym go bardziej opisała jako zimny brudny róż z dodatkiem delikatnego brązu ;) Trochę się różni od tego co widzimy na zdjęciu na stronie.
Tak czy siak - z koloru jestem bardzo zadowolona. Na początku wydawał mi się trochę jasny, ale z dnia na dzień stosowało mi się go coraz lepiej i mocniej. Róż ma wykończenie matowe, łatwo się go nakłada na nasze policzki i łatwo stopniować jego ilość - można uzyskać efekt naturalny a także bardziej przerysowany. Nie robi plam. Natomiast w ciągu dnia łatwo się ściera przez dotyk naszych rąk i wtedy jakieś plamki mogą powstać. Bezzapachowy, bardzo wydajny - stosuję go prawie każdego dnia i nadal mam większość opakowania :) 

No i pora na makijaż:
Użyłam tutaj głównie kosmetyków ERA MINERALS: cienie Poison Ivy, Mistflower i Zenith, róż do policzków Museful, podkład Flawless Nude light medium; do tego szminka MADAME LAMBRE w kolorze 01, eyeliner i biała kredka KRYOLAN, tusz do rzęs LILY LOLO 
kółko kamuflaży Kryolan, podkład ERA MINERALS, róż ERA MINERALS museful, pomadka Celia Nude, eyeliner LIME CRIME w kolorze lazuli, tusz do rzęs My Secret

Generalnie z tych 3 produktów najbardziej jestem zadowolona z pudru HD i z różu - na prawdę świetne produkty. No i mam straszną chrapkę na pędzle z Era minerals - któraś z Was stosowała?

Dodatkowo chciałam napisać, że zdecydowanie fajniej jest poprzyglądać się zagranicznej stronie, bo tam pisze więcej informacji o produktach niż na polskiej stronie - mimo, że strony wyglądają identycznie - zobaczymy chociaż informacje o pełnym wymiarze produktów, którego na polskiej stronie nie zobaczymy. 

Zapraszam Was do polubienia ERA MINERALS na facebooku



Konkurs na BLOG ROKU 2012!

Cześć dziewczyny! Biorę udział w konkursie na blog roku 2012!
Jeśli podoba Wam się mój blog, bardzo będę wdzięczna za wasze głosy :) Niestety głosy trzeba oddawać sms-owo, koszt 1 sms'a to 1,23 zł natomiast dochód z tych smsów zostanie przekazany na szczytny cel jakim są integracyjno-rehabilitacyjne obozy dla dzieci niepełnosprawnych i z ubogich rodzin.
Trzeba wysłać SMS o treści D00191 Na numer 7122
 

Głosowanie trwa do 31 stycznia. Można wysłać 1 sms z jednego nr tel. 

Z góry dziękuje za każdy oddany głos :) 

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Błyszczyk CELIA + nabytki ILLAMASQUA

Po kilku dniach przerwy uwarunkowanej zapracowaniem, powracam z kolejnym wpisem :) Tym razem recenzja błyszczyka marki CELIA, który jakiś czas temu dostałam od tej marki do testów w programie "Najlepsze dla Polek".

CELIA Błyszczyk Woman:
pojemność: 4,5 g
cena: 11 zł
Pielęgnacyjny błyszczyk z wit. E i masłem shea, który zapewnia póltransparentny kolor i piękny połysk. Malinowy zapach. Dostępny w 7 odcieniach.
 Błyszczyk w przyjemnie wyglądającym opakowaniu z typowym aplikatorem, przyjemnym w dotyku dla ust :) Pięknie słodko pachnie! producent mówi o zapachu malin, ja czuje i maliny i wiśnie! Tak czy siak, zapach piękny.
Dostałam błyszczyk w kolorze 07 - jest to fajny malinowy róż - takie kolory bardzo lubię. Daje półtransparentny efekt tak jak obiecuje producent. Na aplikator nabiera się dość niewielka ilość produktu - by delikatnie pomalować usta trzeba go nabrać ze 3 razy, by pomalować je intensywniej - co daje mocniejszy kolor a także wodnisty wygląd - trzeba nabrać go z 6-7 razy, taki efekt właśnie widać na zdjęciu poniżej:
Błyszczyk fajnie nawilża usta, jest dość gęsty więc trzeba go dać na serio ogromną ilość by się rozlewał na ustach. Zapach pięknie nam umila malowanie się nim. Błyszczyk fajnie nawilża nasze usta, wytrzymuje całkiem sporo, co najmniej godzinę czuć go w dobrej ilości, potem zaczyna niknąć - jak na błyszczyk to całkiem przyjemny czas. Cena też w sam raz :) Na pewno jest to produkt godny polecenia:)

*****************************

A teraz pokażę Wam zawartość paczuszki, która dotarła do mnie w piątek :) Baaaardzo mnie uradowała!
Martii z bloga Beauty & Mac organizowała wspólne zamówienie ze sklepu ILLAMASQUA, wszystko z dość sporym rabatem :) Za te 3 produkty zapłaciłam łącznie z wysyłką z Polski ok 100 zł - więc nie było tragedii, kupa kasy zaoszczędzona :)
To  moje pierwsze kosmetyki tej marki, więc czekałam na paczkę z niecierpliwością.
Oto co zamówiłam:
 To co od razu rzuciło mi się w oczy, to piękne profesjonalnie wykonane opakoania i przede wszystkim charakterystyczny ich wygląd. Opakowania są plastikowe i leciutkie.
 Podwójny rozświetlający bronzer Bronzing Duo w kolorze Glint & Writhe:
 Pigmenty w kolorze Beguille i Berber:

czwartek, 24 stycznia 2013

Micel Archipelag Piękna + peeling Green Pharmacy

Dzisiaj postanowiłam napisać o dwóch kosmetykach do pielęgnacji twarzy. Pierwszy to płyn micelarny do własnego zmieszania, który dostałam dzięki współpracy ze sklepem Archipelag Piękna. Kolejny produkt to miodowo-kawowy peeling do twarzy, który dostałam dzięki wspołpracy ze sklepem Kosmetyki Elfa - niestety w sklepie już te produkty zniknęły i właśnie czekam na odpowiedź co się ze sklepem dzieje, a peelingu nie widzę już w żadnym sklepie internetowym:(

ARCHIPELAG PIĘKNA Płyn micelarny:
pojemność: ok 100 ml?
cena: 12,99 zł
Zestaw do samodzielnego wykonania płynu micelarnego opartego na wodzie różanej z Libanu. Działa odświeżająco, łagodząco, nawilżająco, oczyszczająco. Polecany do skór wrażliwych. Przeznaczony do demakijażu całej twarzy, a także oczu i makijażu wodoodpornego. Nie zawiera konserwantów. Przydatny ok 2 tygodnie, przechowywać w lodówce.
Otrzymałam ładnie zapakowany zestawik do wykonania płynu micelarnego. W środku była szklana buteleczka (jak od syropu) z 65 ml wody różanej, do której mamy dodać pozostałe składniki, czyli: d-pantenol, sorbitol, alantoina, wyciąg z aloesu, organiczny solubilizator P-4C. Aby nam łatwiej było rpzelać wszystkie składniki do buteleczki do zestawu dołączona jest pipetka.
W kilka minut "zmontowałam" sobie płyn micelatny, z początku od mieszania był trochę spieniony i w sumie przez cały okres użytkowania pojawiała się na nim delikatna pianka, która oczywiście w  niczym nie przeszkadza.
Płyn ma wodnistą postać, pięknie i świeżo pachnie - ach jakbym chciała by każdy kosmetyk do twarzy tak pachniał! Mega świeży, a zarazem słodkawy kwiatowy zapach.
Ja stosowałam go codziennie wieczorem do demakijażu twarzy, wylewając produkt na wacik. Wystarczył mi na prawie 3 tygodnie - i nie trzymałam go w lodówce tak jak zaleca producent, mam chłodną łazienkę i chyba wszystko było ok :) Produkt przez ten czas nie zmienił swojej postaci.
Makijaż twarzy usuwa bardzo ładnie, niestety z oczami sobie radzi gorzej. O ile fajnie zmyje z naszych powiek cienie i eyelinery, o tyle z tuszem do rzęs radzi sobie kiepsko - nie próbowałam z kosmetykami wodoodpornymi, ale skoro ze zwykłym tuszem sobie nie do konca radzi, to wydaje mi się że z wodoodpornymi tym bardziej.
Produkt nie przesusza skóry, nie podrażnia, nie zatyka porów. Generalnie jestem bardzo zadowolona z jego używania i ubolewam, że buteleczka mi się już skończyła ;)

GREEN PHARMACY  Peeling do twarzy miodow-kawowy:
pojemność: 75 ml
cena: ok 10 zł?
Delikatny peeling z wyciągiem z miodu, kawy i olejkiem z rokitnika. Wygładza, uelastycznia, usuwa zrogowaciałe komórki. Regeneruje, odżywia, zapobiega łuszczeniu się skóry. Stosować 1-2 razy w tygodniu.
 Tubka w typowej dla marki szacie graficznej, wygodna w stosowaniu. W środku znajduje się beżowego koloru substancja z bardzo dużymi ziarenkami peelingującymi - konsystencja dość rzadka, użycie wody nie jest koniecznie przy wykonywaniu peelingu bo wtedy wszystko prawie spływa. Peeling mocno trze naszą skórę, jak któraś z was używała kiedyś zwykłej kawy mielonej do zrobienia sobie peelingu to ten peeling z green pharmacy trze naszą skórę jeszcze mocniej. Ale ja to lubię!
 Po minucie tarcia nasza skóra jest zaczerwieniona - raczej nie doszłam nigdy do trzech minut wmasowywania tego peelingu w skórę. Ziarenka nie rozpuszczają się w wodzie. Skóra jest baaardzo gładka, jak pupka niemowlaka  i ten efekt uwielbiam :) Łatwo się zmywa ze skóry, a zaczerwienienie szybko z naszej skóry znika. Nie polecam dziewczynom ze skórą naczynkową, wrażliwą - bo możecie sobie zrobić krzywdę tak dużym ziarnem.
Dodatkowym plusem produktu jest jego zapach, piękny, słodkawy, kawowo-miodowy :)
Niestety podejrzewam, że produkt został wycofany ze sprzedaży i już niestety go się nigdzie nie kupi ;(

środa, 23 stycznia 2013

Paznokcie z PRITI NYC

Dzisiaj recenzja produktów do paznokci, które dostałam do testów od sklepu EVERYDAY COSMETICS, który słynie głównie ze sprzedaży kosmetyków mineralnych marki Everyday Minerals :)
Tym razem marka PRITI NYC - dostałam do testów lakier do paznokci i sojowy zmywacz do paznokci :)
PRITI NYC Zmywacz sojowy:
pojemność: 112 ml
cena: 74,90 zł
W 100 % naturalny i biodegradowalny zmywacz do paznokci, nie zawiera żadnych szkodliwych substancji, bez acetonu, produktów ropopochodnych i kancerogennych, stworzony z wyciągu z soi i kukurydzy. Opakowanie można poddać recyklingowi - tak mówi producent :)
Do wyboru mamy 4 zapachy tego zmywacza, ja dostałam o zapachu trawy cytrynowej co mnie strasznie cieszy - zapach jest przepięknie cytrusowy!
Buteleczka ładna, wygodna w użyciu. Podobnie jak wcześniejszy sojowy zmywacz, który dostałam od tego sklepu(z marki Kaya house - ale chyba juz EDC nie prowadzą sprzedazy tej marki), zmywacz ma dość tłustą formułę - jednak jest o wiele razy lepszy!
Ja jestem zachwycona tym zmywaczem, mimo, że zmywanie paznokci trwa trochę dłużej niż innymi zmywaczami dostępnymi na rynku. Jednak przyzwyczaiłam się już do tego. Zmywacz jest bardzo wydajny - buteleczkę mam już długo, a zostało mi jeszcze 2/3 opakowania. Gdy nasącze jeden płatek, mogę nim zmyć wszystkie 10 paznokci!! (normalnym zmywaczem po takim nasączeniu zmywam 2-3 paznokcie max)
Zmywacz na płatku pozostaje cały czas tłusty, nie wysycha, przez co cały czas zmywa nasze paznokcie, nie brudzi lakierami, zmywa wszystko dokładnie, przy tym pięknie pachnie. Paznokcie i skórki wokół pozostają początkowo natłuszczone, ale szybko ta substancja wysycha i zostaje nam tylko przyjemny zapach i dobrze nawilżona skóra wokół paznokci, nie przesuszają nam się skórki jak po innych zmywaczach. Gdy wyschnie bez problemu można malować paznokcie, bo nie pozostawia tłustej warstwy, która by nam to uniemożliwiała.
Zmywacz jest bardzo drogi, ale jest to produkt rewelacyjny, pięknie pachnący, odżywczy dla paznokci i baaardzo wydajny.

PRITI NYC Ekolakiery do paznokci:
pojemność: 12,6 ml
cena: 44,90 zł
Nietoksyczne ekolakiery do paznokci. W sklepie EDC występują w 9 kolorach + 1 top coat + 1 olejek.
Ja do testów dostałam kolor  497 Slenderlady Palm, który wg producenta jest ciemną zielenią przypominającą świerkowy las - i fakt, kolor jest ciemno zielony z nutką granatu, świerk może przypominać :)
Lakier ma przyjemne opakowanie, fajny pędzelek, którym wygodnie maluje się paznokcie. Lakier mocno kryje, ale łatwo robią się zacieki. Zdecydowanie lepiej jest nałożyć jedną grubszą warstwę lakieru - wtedy widać jeszcze kolor tego lakieru. Gdy nałożymy dwie warstwy lakier wygląda prawie jak czarny. Lakier dość szybko wysycha przy tej jednej grubszej warstwie, jednak jak wyschnie to podkreśla nierówności paznokcia - więc zdecydowanie lepiej wygląda z jakimś top coatem, który wygładzi nam paznokcie:)
Po 20-to minutowym myciu naczyń nic mi nie odprysnęło (w przeciwienstwie do tego lakieru Delii, który jest też na zdjęciu). Malowałam lakierem kilka razy paznokcie i wydaje się być bardzo wydajny bo ubytków żadnych nie widać w opakowaniu. Lakier raczej należy do tych trwalszych, odpryski zdarzają się rzadko,  co najwyżej ścierają się trochę końcówki.
Niestety największym jego minusem jest cena.

I jak Wam się podoba?

wtorek, 22 stycznia 2013

Potrzebuję kilku z was!

Cześć dziewczyny!
Postanowiłam napisać serię postów o tym jak malować różne kształty oczu... w związku z tym potrzebuję kilku dziewczyn, które chciałyby się zjawić pod moimi pędzelkami abym mogła zrobić serię zdjęć w trakcie makijażu opisującego kształtowanie naszych oczu makijażem:)
Potrzebuję dziewczyn z oczami:
- opadające kąciki oczu
- opadająca górna powieka
- oczy głęboko osadzone
- oczy płaskie
- oczy duże, okrągłe
- oczy małe
- oczy blisko osadzone
- oczy daleko osadzone
I z wszelkimi innymi niedogodnościami.

Miejsce wykonywania makijażu to Chorzów. Termin do ustalenia. Proszę o wysyłanie maili tylko przez dziewczyny, które mogą do mnie dojechać.

Zgłoszenia: matleena.wizaz@interia.pl z dopiskiem "kształt oczu", w załączniku proszę wysłać zdjęcie oczu bez makijażu, bym mogła stwierdzić czy to to o co mi chodzi.

Każda z was wyjdzie ode mnie w pełnym makijażu i dostanie zdjęcie całej twarzy z tym makijażem. Oczywiście głównym warunkiem jest zgoda na publikację tych zdjęć na moim blogu/facebooku.

ps: niebawem post o brwiach, więc jak chcecie jeszcze dosłać swoje brwi do sprawdzenia kształtu to też wysyłajcie maile :)
ps2: jak dojdziemy do 1300 obserwatorów na blogu pojawi się rozdanie!

Pozdrawiam

sobota, 19 stycznia 2013

Black&gold makeup with Lime Crime - step by step

Cześć dziewczyny!
Jako, że miałam okazję dziś pomalować moją szwagierkę, postanowiłam zrobić dla was w miarę prosty mejkap krok po kroku :) Do makijażu użyłam kosmetyków różnych firm, które ostatnio dostałam, jeśli chodzi o makijaż oka, użyłam głównie produktów Lime Crime :)
Makijaż jest dość wyrazisty, raczej na imprezę niż na codzienne wyjście, ale jak kto woli :) Króluje w nim czerń i złoto, z małym dodatkiem zieleni. Najpierw metamorfozka na zachętę...  :P
Najpierw buźka...
1. Nakładamy na całą twarz podkład(Sleek) + korektor(Sleek) w wybrane partie twarzy - podkład którego użyłam okazał się początkowo trochę za ciemny(ale chciałam użyć właśnie jego :P), natomiast po godzinie praktycznie nie było widać żadnej różnicy w odcieniu - wchłonął się.
2. Pudrujemy twarz(Era Minerals High definition), na policzki nakładamy róż (Kryolan) i rozświetlacz (z paletki Sleek Face Form).
3. Brwi malujemy ciemnobrązowym woskiem do brwi z paletki Sleek Brow Kit.
4. Nakładamy pod oczy płatki Silcopad, aby ewentualnie osypujące się cienie do powiek nie zniszczyły nam makijażu.
5. Zaczynamy nakładać cienie - nie użyłam w tym makijażu bazy pod makijaż, ani nie dawałam podkładu na powieki - oko malowane całkowicie na sucho(z bazą oczywiście malowało by się łatwiej i makijaż by był trwalszy). Zaczynamy od nałożenia czarnego cienia Lotus Noir na ruchomą powiekę:
 6. Czarny cień lekko rozcieramy ku górze, tak jakbyśmy chciały zrobić typowe smoky - ale nie musi być to starannie. Od wewnętrznego kącika nakładamy złoty perłowy cień Goldfish i rozcieramy go na całej powiece nieruchomej - złoto mieszając się z czernią daje fajny efekt starego, lekko oliwkowego złota.
 7. Na górnej powiece rysujemy dość grubą kreskę złotym eyelinerem Lime crime - Rhyme. Kreska musi być ciut grubsza, po przy linii rzęs będziemy malować kolejną kreskę w kolorze czarnym - użyłam eyelinera w kolorze Quill. Zdecydowanie łatwiej malować jest jedną kreskę na drugiej (ciemniejszą na jaśniejszej) niż próbować malować dwie kreski obok siebie - tutaj niestety ta możliwość zależna jest od tego jaki eyeliner posiadamy, bo niektóre eyelinery kiepskiej jakości, nałożone jeden na drugi dają grubą warstwę, która po wyschnięciu mocno ściąga powiekę i kreski często pękają. Z eyelinerami Lime Crime takiego problemu oczywiście nie ma.
 8. Następnie zajmujemy się makijażem dolnej powieki.
W wewnętrznym kąciku dajemy złoty cień, w zewnętrznym czarny cień, a po środku, dla urozmaicenia makijażu dodałam zielony cień Jade-o-Lade - bardzo dobrze prezentowałby się tutaj też kolor granatowy.
9. Linię wodną malujemy czarną kredką - przy oczach mojej modelki biała kredka by bardzo zaokrągliła oko, co jest raczej nie pożądane, no i efekt z czarną kredką jest bardziej wieczorowy:)
10. Tuszujemy rzęsy.
 Tak się prezentuje makijaż oka w całej okazałości:
11. Usta obrysowałam kredką Make up atelier paris i pokryłam błyszczykiem KIKO.
A oto kosmetyki, które użyłam w tym makijażu (nie wszystkie są na zdjęciu):
Twarz:
-podkład Sleek New Skin Revive, odcień Calico (produkt udostępnił sklep AlleDrogeria)
-paletka korektorów Sleek, odcień Barley
-puder mineralny ERA Minerals High Definition
-rozświetlacz z paletki Sleek Face Form, odcienie Medium
-róż do policzków Kryolan, odcień Romantic

Brwi:
-Sleek Brow Kit, odcienie Extra Dark (udostępnione przez sklep AlleDrogeria)

Oczy:
-cienie do powiek z paletki LIME CRIME Chinadoll Palette: Goldfish, Lotus Noir, Jade-o-lade
-LIME CRIME uniliner: Rhyme, Quill
-czarna kredka do oczu Kryolan kajal
-tusz do rzęs My Secret 3w1

Usta:
-kredka do ust Make Up Atelier Paris 06
-błyszczyk do ust KIKO supergloss, odcień 103

Dodatkowo silikonowe płatki pod oczy udostępnione przez markę SILCOPAD.

czwartek, 17 stycznia 2013

Paczka od LIME CRIME!!!

Dziewczyny! W końcu do mnie dotarła paczuszka od LIME CRIME - baaardzo się cieszę!!!
A tym bardziej cieszy mnie fakt, że pani Cassie Wanda z Lime Crime odezwała się do mnie sama i zaproponowała mi współpracę :) 
Z paczką było sporo problemów... wysłano do mnie, po 1,5 miesiąca okazało się, że zaponiano napisać nazwy mojej ulicy... przedzwoniłam po wszystkich możliwych pocztach i urzędach celnych - dowiedziałam się, że paczka pójdzie na zwrot. Ale załoga Lime Crime okazała się na tyle profesjonalna, że zaraz po tym fakcie wysłano do mnie drugą paczkę. Teraz dotarła do mnie w 4 tygodnie!
 Strasznie się cieszę, bo tyle na nią czekałam :) Już sama paczka wyróżnia markę, firmowy kartonik to coś mało spotykanego w polskich markach. A w środku opakowania i papierowa wyściółka w tej samej gamie kolorystycznej - coś pięknego dla oczu :D Pośpiesznie rozpakowałam..
 W środku znalazłam m. in. paletkę Fantasy Palette, 2 błyszczyki, 4 unilinery i szminkę - co prawda, nie jest to to, co miałam początkowo dostać(miałam mieć bazę pod cienie i pomadki w kolorach miętowym i żółtym), ale i tak się cieszę bo kosmetyki są świetnej jakości:) Myślę, że zmiana wyszła z tego że np szminki w tych kolorach zostały ostatnio wyprzedane.
 Paletka CHINADOLL Fantasy Palette - koszt 35 $  (1 $ ma obecnie 3 zł), mamy 4 matowe kolory i piękne błyszczące złoto. Zobaczcie same jaki pigment!
Eyelinery (kazdy po 14 $):  Lazuli, Quill, Rhyme, Reason - genialna pigmentacja!

LIME CRIME uniliner: Rhyme, Reason, Lazuli, Quill
 Dostałam też 2 błyszczyki Carousel Gloss (każdy po 17 $) w kolorach: Snow sicle i Candy Apple. Poniżej makijaż z użyciem błyszczyka Candy Apple - zobaczcie jak mocno napigmentowany, pod błyszczykiem nie mam zupełnie nic!
Ps: zwróćcie też uwagę na moje rzęsy, teraz po odżywce X-lash dają efekt! Nigdy takich długich rzęs nie miałam :D zaczynają rosnąć jak szalone :D
Podkład + róż ERA MINERALS, tusz do rzęs MY SECRET 3w1, błyszczyk LIME CRIME Candy Apple
 No i pomadka Opaque Lipstick (16 $) w kolorze Retrofuturist - piękna czerwień.
I jak Wam się podoba??? Biorę się do testowania :D:D

**************************************

Thanks to LIME CRIME (and of course Cassie Wanda) for this beautiful package! The cosmetics looks awesome, they have so beauty high pigmented colours. It will be pleasure for me to test it!

Like the LIME CRIME fanpage!

środa, 16 stycznia 2013

Paletka SLEEK Sparkle 2

Dzisiaj postanowiłam zrecenzować paletkę SLEEK Sparkle 2 i-Divine Palette, którą dostałam od sklepu ALLEDROGERIA :)
Paletki Sleeka ogólnie bardzo lubię, więc chętnie wzięłam się do jej testowania.
 Paletka jak wszystkie inne ma 12 cieni po 1,1 g każdy.
Cena: 36,90 zł - teraz jest promocja i kosztuje 32,90 zł.
Kasetka typowa dla Sleeka, z dużym lusterkiem i podwójnym aplikatorem gąbeczką.
Limitowana świąteczna edycja.
 W paletce znajdziemy 3 kolory mocno perłowe: Chocolate Penny, Gold Ribbon, Tinsel, Truffle - z czego zdecydowanie moim ulubieńcem jest kolor Truffle - mięsisty, świetnie kryjący, genialnie się nakładający; pozostałe 3 perłowe cienie są ciut twardsze, dlatego też minimalnie dłużej się je aplikuje.
Pozostałe kolory to intensywne, nasycone, ciemniejsze barwy zawierające drobinki brokatu w różnych kolorach, przeważnie to srebrny brokat z dodatkiem brokatu w kolorze cienia.
Cienie w paletce prezentują się bardzo ładnie, wieczorowo.
Cieniami Sleeka jak zwykle dobrze się maluje, nie mam żadnych zastrzeżeń - chociaż niektóre kolory dość mocno się osypują. Drobinki brokatu świetnie widać w paletce, natomiast w makijażach już nie są tak widoczne, raczej mega brokatowych makijaży się tym nie da zrobić, można śmiało używać ich na dzień z tego względu, że bardziej wyglądają na cienie matowe, niż takie z drobinkami.
Cienie są długotrwałe, z bazą Joko wytrzymują od samiusieńkiego rana do samego wieczora, bez bazy, po 10 godzinach zaczynają trochę blaknąć i potem z godziny na godzinę jest ciut gorzej. Ale i tak... stosunek jakości do ceny jest genialny :)
A oto kilka makijaży wykonanych tą paletką:
Gold Ribbon, Blue Spruce, Twinkle, na dolnej powiece dodatkowo Festive
Tensel, Festive, Illusion
Gold Ribbon, Chocolate Penny, Truffle, Illusion, na dolnej powiece dodatkowo Misttletoe
 No a poniżej ten sam mejkap w całej okazałości z moją pierwszą próbą pokazania uciętego palca. Może nie uwierzycie, ale zrobienie takiej charakteryzacji na palcu, zajęło mi nie całe 5 minut. Wydaje mi się, że wyszło całkiem najs.

Posiadacie paletkę Sleek Sparkle 2? Co o niej sądzicie? Zapraszam do zakupów!