test

środa, 27 lutego 2013

WYGRAJ KOSMETYKI JOKO!

Moje drogie! Dzisiaj dotarła do mnie paczuszka z kosmetykami JOKO, część z nich przeznaczona jest dla Was! W związku z tym ogłaszam rozdanie, w którym do zdobycia będą 2 zestawy kosmetyków marki JOKO Cosmetics! Konkurs przeznaczony jest tylko i wyłącznie dla osób posiadających Facebooka!

ZASADY:
1. Do rozdanie zgłaszać się można od dzisiaj tj. 27.02 do północy 14.03.2013r.
2. W konkursie mogą brać wyłącznie osoby posiadające konto w serwisie Facebook, warunkiem koniecznym jest polubienie fanpage:
- JOKO Cosmetics https://www.facebook.com/pages/JOKO-Cosmetics/194687873922626
- MATLEENA Wizaż https://www.facebook.com/MATLEENA.wizaz
3. Następnie należy udostępnić PUBLICZNIE na swojej tablicy zdjęcie i wpis konkursowy(które znajdziecie pod tym adresem: KLIK)
4. Spośród osób, które udostępnią u siebie konkursowy wpis, dnia 15.03 zostaną wylosowane 2 osoby, które otrzymają nagrody.
5. Nagrody zostaną wysłane w ciągu tygodnia od wyłonienia zwycięzców. Nagrody wysyłam tylko na terenie Polski.
6. Fundatorem nagród jest JOKO Cosmetics! Wszystkie kosmetyki są nowe, nigdy nie używane.

A oto co wchodzi w skład nagród:
NAGRODA 1:
-Podkład Soft Touch w kolorze J163
-Puder w kamieniu  w kolorze J14
-Lakier do paznokci w kolorze J157
-Czarny wodoodporny eyeliner w pędzelku
-Kredka do ust z pędzelkiem do ust 458
-Rozświetlający puder do twarzy i ciała z pędzlem Chocolate Shine
-Poczwórna paletka cieni w kolorze J411

NAGRODA 2:
-Puder w kamieniu w kolorze J10
-Potrójna paletka cieni do powiek w kolorze J352
-Tusz do rzęs Pump Your Lash w kolorze Deep Blue
-Pomadka Double Therapy w kolorze J119
-Cień do powiek w kredce w kolorze 445

poniedziałek, 25 lutego 2013

The STARLOOKS 6 Shade Blush Palette

Pora na recenzję palety 6 róży do policzków, które dostałam na początku tego miesiąca od sklepu STARLOOKS! Odkąd je dostałam używam ich dzień w dzień i stwierdziłam, że śmiało mogę o nich już napisać :)

STARLOOKS 6 Shade Blush Pro.Pallet:
weight: 22,8 g
price: 53 $ (czyli ok 165 zł)
 Palety róży STARLOOKS'a występują w 6 różnych zestawieniach kolorystycznych, ja dostałam kolor C02 - bardzo fajne naturalne kolorki - jednak kolorówka na stronie jest dość kiepsko przedstawiona, kolory są zbliżone, ale nie takie same.
 Paletka jest lekka - co jest ogromnym plusem przy noszeniu w kufrze, plastikowa, z przeźroczystym zamknięciem dzięki czemu od razu widać kolory - mimo tego plastiku opakowanie wydaje się być dość trwałe. W paletce mamy 3 odcienie ciepłe i 3 zimne, ja jestem bardzo zadowolona z kolorystyki, którą dostałam, szczególnie z tych 2 brązów w górnym rzędzie, są niesamowicie naturalne, matowe, świetnie nadają się do modelowania naszej twarzy. Z cieplejszych kolorów mamy też najciemniejszy z kolorów jakim jest ceglasty, lekko wpadający w czerwień kolor. W dolnym rzędzie mamy same odcienie różowego koloru, kolory te są dość cukierkowe bym rzekła, i już tylko ten pierwsze z lewej jest matowy, pozostałe 2 mają satynowe wykończenie, lekko połyskujące.
 Róże te mają formę prasowaną, są dość twarde, a mimo to łatwo się je nabiera na pędzle. W ogóle się nie sypią przy nabieraniu, łatwo się je nakłada na twarz, bez żadnych plam, świetnie się stopniuje ich ilość - a to zapewne przez to, że są tak twarde - możemy osiągnąć efekt bardzo naturalny, a także mocniejszy na wieczór czy sesje zdjęciowe. Róże te są bardzo trwałe i powoli się ścierają z naszej skóry, ja mimo podpierania się często o ręce mam je na sobie widoczne do samego wieczora!
Cena niestety dość wysoka, ale warte swojej ceny :)
Poniżej użyłam na policzkach łącznie brązu i różu z tej palety:
A tutaj jedno zdjęcie z sesji, na której pomalowałam policzki różami z tej paletki:
Pozowała Dorota Ziętek, Fot: Radosław Wojtyczka
***********************************************

The Starlooks 6 shade blush is packed in light, plastic palette, we can buy it in 6 different sets - I've get the C02 and I'm very happy because of that, the colours are great! 3 shades in warm tones and 3 shades in cold tones - very natural colours, they looks good to daily natural makeup and to heavier nightly or photo-sessions looks :)
The 6 shade blush sets aren't well shown on the Starlooks site, the colours are similiar but not the same. But nevermind - I love this palette! 
The blushes have hard consistency so they are very efficient and long-lasting(I see them on my face even 10-12 hours after I used it), they don't crush while we're taking them with brush. This blushes looks fresh on our face, they don't makes spots, the colour is uniform. They are nice to blend it on our cheeks.
I love the bronze colours cause they are good to shaping our face! 4 colours are matte, and 2 shades of pink (second and third on the bottom) are satin, softly lustrous.
Look higher to see this blushes used on my face, and on the photo-session :)



środa, 20 lutego 2013

eyeliner BH Cosmetics + nowe nabytki :)

Dzisiaj przyszła pora na recenzję żelowego eyelinera marki BH Cosmetics, który dostałam jakiś czas temu od sklepu Visage SHOP :) Dostałam przepiękny soczysto zielony kolorek, który jest dla mnie swego rodzaju wołaniem o wiosnę i zobaczenie pięknej zielonej trawy i kwitnących liści i kwiatów  - Garden :)
żelowy eyeliner BH Cosmetics -Garden
BH Cosmetics Eyeliner w żelu:
pojemność: 3 g
cena: 25,99 zł
Eyeliner o kremowej konsystencji, dostępny w 8 pięknych kolorach. Zastosowanie jako eyeliner oraz cień do powiek.
 Eyeliner dotarł do mnie w klasycznym kartonikowym opakowaniu, no i oczywiście w solidnym szklanym słoiczku. Szata graficzna jest bardzo prosta, co kojarzy mi się z profesjonalizmem oczywiście :)
 Dostałam eyeliner w kolorze, który sama zaproponowałam czyli GARDEN i uważam, że to był strzał w dziesiątkę. Takiego koloru eyelinera w swojej kolekcji jeszcze nie mam :) Piękna jasna głęboka zieleń, kojarząca się z wiosną, świeżo wyrastającą trawą i liśćmi.... ma w sobie maleńkie złotawe drobinki, dzięki temu wygląda niezwykle świeżo - zresztą efekt można zobaczyć na samej górze na zdjęciu :)
Eyeliner ma dość suchą, kremową konsystencję dzięki czemu bardzo szybko wysycha na naszych powiekach. Nie jest wodoodporny, ale jako kreska na naszych oczach jest niezwykle trwały - na mnie wytrzymuje calutki dzień :) Używałam go również jako bazy pod zielone cienie do powiek i też się sprawdził super, podbił mocno kolor i przedłużył trwałość. Jeśli chodzi o stosowanie go jako cienie do powiek... łatwo się go rozciera na powiekach palcami, da się uzyskać świetny efekt roztarcia cieni - ale tak jak w przypadku kreski, trzeba nanosić go dwukrotnie by było wszystko równiutko pokryte kolorem. Jako kreska - nie odbija się nigdzie, nie rozmazuje i w ogóle jest bardzo na TAK. Jako cienie do powiek... no cóż, mimo swojej trwałości mi się tak czy siak zbiera w załamaniach. Nie wysusza skóry.
Ale kolorek jest piękny, cena nie wygórowana i myślę, że śmiało mogę polecić :)

******************************************

A teraz nowe nabytki... na początek dzisiejsza paczuszka od PROTO-COL :) Kolejny mineralny produkt, tym razem wypiekany rozświetlacz w kolorze Spicy Splash - wygląda pięknie! Mozaika wielu ciepłych i zimnych kolorów - oby wiosna, a potem lato nadeszły szybko to będzie na pewno świetnym dodatkiem do makijażu :)
Ostatnio też kupiłam kilka produktów z Kryolanu - moją ulubioną kredkę na linię wodną oka, kolejny glitter gel, a także nową bazę pod cienie do powiek - ostatnio ta z Urban Decay przestała mnie zadowalać, postanowiłam, że spróbuję tej z Kryolanu i na chwilę obecną mnie nie zawodz, a tubka o wiele tańsza, większa i ma dłuższy termin przydatności od otwarcia:)
 No i jeszcze w prezencie od klientki dostałam 2 nowiutkie cienie Sephory.. :)

wtorek, 19 lutego 2013

Niekosmetycznie... X-MODA!

Dziewczyny! Po pierwsze chciałam Wam powiedzieć, że dzisiaj na moim blogu widnieje już liczba 1300 publicznych obserwatorów! DZIĘKUJE! 

A poza tym dzisiaj post w ogóle nie kosmetyczny... :) Ostatnio podjęłam współpracę ze sklepem odzieżowym X MODA - współpraca zaczęła się gdy spotkaliśmy się na sesji zdjęciowej dla tego właśnie sklepu - ja miałam tam malować modelkę do sesji :)
Tutaj filmik backstage, na którym można mnie przez chwilę zobaczyć (no i przede wszystkim modelkę w strojach X-MODY): https://www.facebook.com/photo.php?v=10151394022774885
No i kilka zdjęć z sesji zdjęciowej :)
Makijaż mojej roboty, zdjęcia: Agata Kuler, pozowała śliczna Paulina Haponiuk :)
 Ubrania w tym sklepie są w przeróżnych stylach - najbardziej mnie cieszy sporo ciuchów z dodatkiem ćwieków, skóry itd :) Odzież sprowadzana jest z Francji(głównie Paryż) i z Włoch. Ciuchy są niedrogie i w dobrej jakości :) Poza ciuchami mamy pełno torebek, biżuterii itd :)
Ja postanowiłam sobie też kilka zakupów zrobić:
 W najbliższym czasie X-MODA otworzy swój sklep internetowy, a w chwili obecnej ich ciuchy i akcesoria można kupić na allegro: http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=26890314

Zapraszam do polubienia przez Was ich facebooka, będziecie wiedziały o wszystkich nowościach, konkursach, spotkaniach z blogerami itd :) fb X-MODA


niedziela, 17 lutego 2013

Idealne paznokciowe trio? Zdecydowanie SECHE!

Dzięki Pani Justynie jakiś czas temu dostałam do testów lakiery marki SECHE.. w zestawie znalazłam kultowy top coat SECHE VITE, kolorowy lakier w wybranym kolorze - postawiłam tu na bordo, bo takich kolorów mi brakuje w mojej kolekcji, no i dodatkowo mogłam wybrać jakąś odżywkę/lakier podkładowy - wybrałam SECHE NATURAL ;)
Wszystkie lakiery mają 14 ml pojemności i kosztują ok 30 zł.
Odżwyki i topy ładnie zapakowane w kartonikowe pudełka :)
 Odżywka SECHE NATURAL wzmacniająca słabe paznokcie:
Odżywka wzbogacona proteinami pszenicy i wapniem, ma matowe wykończenie, dzięki temu mogą stosować ją również mężczyźni. Do stosowania samodzielnie lub jako lakier podkładowy.
Odżywka ma fajny mleczny kolorek, mimo to na paznokciach wygląda jak przeźroczysta ale ładnie wyrównuje kolor i płytkę, jest praktycznie nie zauważalna na naszych paznokciach, więc wierzę w to, że mężczyźni też mogą ją nosić :) Testowałam też pod lakierem barwiącym płytkę no i śmiało mogę stwierdzić, że Secha Natural ładnie naszą płytkę przed zabarwieniami chroni.
Odżywka błyskawicznie się wchłania i wysycha, już w minutę, dwie po nałożeniu możemy malować paznokcie lakierem kolorowym :) Używam jej przez ostatni miesiąc jako lakier podkładowy, co 1-2 dni i muszę stwierdzić, że moje paznokcie mocno mi stwardniały, co mnie bardzo cieszy :)
W swoim składzie zawiera kamforę, a składniki aktywne są prawie na końcu.. ale ważne że działa;)
SECHE Lakiery kolorowe:
Do wyboru mamy 33 przeróżne kolory - niestety na stronie kolorówka jest dość kiepsko pokazana, nie widać które mają klasyczne wykończenie, które perłowe... jako, że poszukiwałam lakieru w kolorach bordo wybrałam lakier w kolorze BELLA - dostałam perłowe bordo, z którego jestem bardzo zadowolona, mimo tego iż nie chciałam lakieru perłowego :)
Lakier Seche BELLA + Seche Vite / lampa błyskowa
 Najlepiej kryjący lakier do paznokci jaki miałam w swoich rękach! Wystarczy jedna cieniuteńka warstwa i lakier zakrywa wszystko co ma na swojej drodze  - dzięki temu oczywiście jest niesamowicie wydajny! Sam z siebie bardzo szybko wysycha (zresztą wszystkie lakiery w jednej cienkiej warstwie szybko schną ale przeważnie nie ma opcji by tylko taką warstwę dać). Nałożony bez topu niestety podkreśla wszystkie nierówności paznokci - to jest jedyny minus tego lakieru :) Trwałość przyzwoita, ale nie wyróżniająca się szczególnie pośród większości lakierów;)
Na zdjęciu już lakier jest troche poużywany i zabarwiony odrobinę lakierami którymi najczęściej maluje paznokcie czyli czerwienią, różem i fioletem :P Więc już nie wygląda na przeźroczysty :P
SECHE VITE Lakier przyspieszający wysychanie paznokci:
Kultowy produkt nakładany jako ostatnia, nawierzchniowa warstwa naszego manikiuru. Przenikając przez wszystkie warstwy lakierów przyspiesza ich wysychanie, pozostawiając paznokcie twarde, błyszczące i odporne na odpryskiwanie.
Cóż ja mogę o nim napisać? Ano tyle, że fajnie spełnia swoje zadanie :)
Lakier jest całkowicie przeźroczysty, ma dość gęstą konsystencję, prawie żelową i trzeba się przyzwyczaić do malowania nim paznokci. Strasznie śmierdzi niestety, ale to jest do przeżycia. Po pomalowaniu paznokci lakierem kolorowym od razu przechodziłam do malowania paznokci topem Seche Vite - paznokcie rzeczywiście szybciej wysychają... przy lakierze kolorowym Seche po pomalowaniu drugiej dłoni pierwsza jest już sucha i nie trzeba się obawiać :) Jego szybkość działania zależy od gęstości i ilości warstw innych lakierów... najlepiej działa z Seche, najgorzej mi działał z Catrice i wszelkimi lakierami, gdzie trzeba było dać 2 grubsze warstwy... tak czy siak 5 minut i nie musimy się martwić :) Na prawdę polubiłam ten produkt i bardzo często używam :) Przez swoją gęstą konsystencję szybko widać jego zużycie, ale nie stanowi to dla mnie jakiegoś problemu :)
Lakier utwardza płytkę, wyrównuje ją, sprawia że paznokcie są błyszczące i szkliste. Przy niektórych lakierach możemy łatwo lakiery ściągnąć z paznokci płatami  - więc to można uznać też za mały minus... ale z bazą Seche Natural już to takie proste nie jest :)
Takim małym, pedantycznym bym rzekła, minusem jest to, że trzeba się starać by pomalować idealnie całe paznokcie... gdy nie domalujemy chociażby małej części naszego paznokcia, to niestety odznacza się warstwa topu od lakieru kolorowego - lakier kolorowy widać, że następnego dnia już nie jest tak błyszczący, a top nadal się błyszczy... Ale przynajmniej widać pracę tego produktu :)
Minus? Zawiera toulen. 
Poniżej lakier Seche z topem Seche Vite
Lakier Seche BELLA + Seche Vite / światło dzienne
Podsumowując? Z wszystkich 3 lakierów jestem bardzo zadowolona ;) Odżywka seche natural fajnie utwardza nasze paznokcie i zwiększa przyczepność wszystkich lakierów, lakiery kolorowe Seche mają przegenialne krycie, a kultowy top Seche Vite mimo kilku małych minusów na prawdę działa i przyspiesza wysychanie lakierów w połączeniu z polepszaniem ich wyglądu :)
Takie trio na paznokciach jest bardzo trwałym zestawem :)

piątek, 15 lutego 2013

Pytanko + paczka HEAN

Czesc dziewczyny :)
Na Wstępie chciałam Was zapytać o jedną rzecz... czy któraś z Was używała tabletek CeraNova??? Ostatnio moja cera się strasznie pogorszyła i kombinuję co by tu zdziałać... oczywiście na necie opinie przeróżne... początkowy wysyp, potem poprawa albo jej brak, zdarzają się też przypadki gdzie wysypu brak.
A jak u Was? Pomogło? Chciałabym, żebyscie też napisały jak długo stosowałyście??
Dzisiaj zaczęłam ten produkt stosować, mam nadzieję, że nie pożałuję ;)
A jeśli macie jakieś inne ciekawe, skuteczne pomysły na walkę z miejscowym trądzikiem to dawajcie znać!
****************************************

No a na dodatek do tego posta... kolejna paczka od marki HEAN!
Tym razem produkty z najnowszych serii.. 2 lakiery z serii City Fashion - wybrałam kolory dość wiosenne, których jeszcze w swoim zasobie lakierów nie posiadam ;)  A także pomadka Vitamin Cocktail :)

czwartek, 14 lutego 2013

WALENTYNKOWO :) Wyniki konkursu




Cześć dziewczyny! I jak tam Wam mijają Walentynki? Obchodzicie to święto w ogóle? Ja raczej nie bardzo, dlatego też mój dzisiejszy dzień jest jak każdy inny :)
Tak jak obiecałam dzisiaj będą wyniki walentynkowego konkursu na makijaż... Ale to za chwilę, najpierw chciałam Wam pokazać moje 2 makijaże Walentynkowe, które zdziałałam na konkurs makijażowy organizowany przez stronę FLORMAR na fb - stwierdziłam, że jeszcze nie miałam od nich żadnych kosmetyków to może akurat... ale wyników jeszcze nie ma ;)
Czarna kredka MadameLambre, różowa farbka wodna Make Up Atelier Paris, czerwona darbka supracolor Kryolan, eyeliner Lime Crime w kolorze czarnym, rzęsy Inglot, pigment Beguille Illamasqua
 Powyżej inspiracja moją ukochaną Alex Box, a poniżej zwykły wieczorowy makijaż :)
Oczy: Cienie do powiek MAC All that Glitters, Girlie, Cranberry, Carbon, Nylon, unilinery Lime Crime w kolorze Quill i Reason; usta: SLEEK paint pout
Jeśli chodzi o Wasze konkursowe prace, to muszę przyznać że nie spodziewałam się tylu zgłoszeń, było ich prawie 30! Dziękuje Wam wszystkim za udział :) Najpierw napiszę kilka słów o pracach, które podbijały moje serce w jakikolwiek sposób, a na samym końcu powiem Wam, która z Was wygrała kosmetyki Catrice :)
Pierwsze wyróżnienie dla Kasi z bloga Makeuplicious: http://makeuplicious87.blogspot.com/2013/02/konkurs-walentynkowy-u-matleenyp.html   - klasyczny, a zarazem strasznie precyzyjnie wykonany makijaż! z Kasią miałam się widzieć na moich warsztatach makijażu wieczorowego i trzymam za nią mocno kciuki w tym fachu :)

 Zostałam również uwiedziona makijażem, którym ja sama się inspirowałam, czyli makijażem Alex Box, która zdecydowanie jest moim guru :) Gdyby nie to że Papaver z bloga prawie tak samo odwzorowała ten makijaż, a nie ma w nim czegoś indywidualnie dodanego od siebie to zapewne by ten mejkap wygrał bo go uwielbiam :P http://red-papaver.blogspot.com/2013/02/konkursowy-makijaz-walentynkowy.html
Kolejną osobą, o której chciałabym wspomnieć jest Dytka, która zrobiła na mój konkurs aż 3 prace! http://dytka.makeup.pinger.pl/m/17651519
Dytka od dawna bierze udział w moich konkursach makijażowych, a także na innych stronach i muszę przyznać, że przez ten czas zrobiła ogromny postęp jeśli chodzi o spojrzenie na makijaż a także technikę! Trzymam Dytko za Ciebie kciuki! Oby tak dalej :)
040220137492.jpg
Kolejna praca, która mnie w pewien sposób urzeka... urzeka mnie mrocznym spojrzeniem na Walentynki :D Brawo za pomysł hehe :) http://annaminmakeup.blogspot.ie/2013/02/makijaz-na-konkurs-walentynkowy.html

 Kolejna praca, która mi się spodobała, szczególnie ze względu na usta to praca Wiktorii: https://www.facebook.com/WGMakeUpAndNails


 Bardzo fajny walentynkowy pin up-owy makijaż :) http://dziewczynazjasla.blogspot.com/2013/02/walentynkowy-pin-up.html
 No i na koniec jeszcze jeden makijaż, który mi się spodobał pomysłem, szczególnie jeśli chodzi o makijaż oczu :) Natomiast zdecydowanie jest tu przerost formy nad treścią, troszkę wszystkiego za dużo, więc apeluję do autorki o minimalizm - gdyby nie było tego nad brwiami, albo tych ust, to wtedy makijaż by robił dużo lepsze wrażenie :) Ale oczko i to co pod nim baaardzo na tak :)  http://eyeshadowgirl94.blogspot.com/2013/02/konkurs-walentynkowy-u-matleeny.html
No i pora na wygraną... oj było trudno wybrać! I ku swojemu własnemu zaskoczeniu, wybrałam pracę bardzo prostą, minimalistyczną, z delikatnym walentynkowym akcentem przy klasycznym makijażu! Serduszkowe kreski bardzo mi przypadły do gustu! 
Nagrodę w postaci zestawu kosmetyków Catrice wygrywa MICHUNKA z bloga Podążając za pięknem! http://michunkagloguje.blogspot.com/2013/02/oto-kolejny-i-juz-ostatni-makijaz.html
 Jeszcze przed chwilą w tym poście widziałam to samo foto z naturalnymi ustami, a teraz go nie ma :( A z tymi naturalnymi było pięknie!


 Czyż nie jest piękny?:) 

Michunko, czekam na Twój adres do wysyłki na swojej skrzynce, matleena.wizaz@interia.pl :)

Gratuluję wszystkim dziewczynom świetnych makijaży :)







środa, 13 lutego 2013

LIME CRIME The Chinadoll palette

Dzisiaj postanowiłam opisać paletkę cieni, którą dostałam od marki LIME CRIME! Wiele z was na pewno czeka z niecierpliwością na recenzje tych kosmetyków :) Paletka ostatnio była często w moim użyciu, więc poniżej recenzja i dość sporo zdjęć!

LIME CRIME Fantasy Palette CHINADOLL:
pojemność: 5 x 1,3 g
cena: 34,99 $ (czyli na polskie ok 100 zł)
Paletka 5 prasowanych cieni, których kolory są zainspirowane pięknem Chin :)
Cienie moim zdaniem można nazwać spokojnie cieniami mineralnymi - głównym ich składem jest mika, kaolin, sporo tlenków itd.  nie znajdziemy w cieniach talku ani parabenów! Czyli skład super!
Produkty te nie są testowane na zwierzętach!
 Paletka dociera do nas w pięknym opakowaniu... złoty kartonik już sam w sobie jest ciekawy, bo jest składany całkiem inaczej niż wszelkie inne kartoniki, a dodatkowo tłoczony :) Wyciągamy z niego piękną metalową paletkę w fioletowym kolorze, tłoczoną złotymi wzorami, no i oczywiscie znakiem firmowym z jednorożcem :) Paletka jest solidnie wykonana, mimo że wytłoczka na cienie jest plastikowa - ale dzięki temu paletka jest bardzo lekka.
W paletce znajdziemy 5 cieni w intensywnych kolorach:
Fly dragon fly - mocna, jasna, matowa czerwień
Parasol -  jasny, bardo świeży, matowy błękit
Goldfish - jasny, żółtawy złoty kolor, wg producenta metaliczny, natomiast jest to dość delikatna perła z dużą ilością drobinek, które świetnie się wtapiają i nie są jakoś mocno widoczne
Jade-o-lade - matowa, mocno nasycona zieleń jadeitu
Lotus noir - matowa czerń
Cienie są bardzo mocno napigmentowane, pudrowej konsystencji. Kolory łatwo się nakłada na nasze powieki i też łatwo je rozciera pędzelkami :) Zdecydowanie lepiej się trzymają na bazie pod cienie do powiek, bez bazy ani żadnego innego podkładu pod cieniami po kilku godzinach zaczynają się delikatnie rolować - i to chyba jedyny ich minus.
Natomiast ja i tak zawsze działam z bazą do cieni, więc nie stanowi to dla mnie problemu :)
Szczególnym uwielbieniem darzę  kolor Parasol - bo rzadko widuje taki fajny błękit, bez żadnej poświaty szarości :) A do tego matowy :) Wszystkie kolory ładnie się ze sobą łączą, każdy z każdym w sumie wygląda ciekawie :)
Poniżej kilka słów po angielsku no i efekty makijaży z użyciem tych cieni:)
The CHINADOLL Palette from LIME CRIME is a palette with 5 high pigmented colours inspired by the beauty of China. They are mineral eyeshadows, we can find in the ingredients mica, kaolin, lot of oxids, there is no parabens or talk - so the ingredients are very nice! 
The packaging is very beautiful with violet and gold colours. 
We have 5 beauty colours:
Fly Dragon Fly – fiery red (matte)
Parasol –
sky blue (matte) - this is my favourite!
Goldfish –
bright yellow gold ( deliacate metallic)
Jade-o-Lade –
rich jade (matte)
Lotus Noir –
blackest black (matte)

The eyeshadows are high pigmented, have nice coverage, is't easy to blend and mix them. 
With eyeshadow primer they are really long lasting, but without it they are rolling on our eyelind after few hours - this is the only fault of this eyeshadows, but for me it isn't any problem, because I'm using eyeshadows on the primer always!
Look at the make up I've done:
Eyeshadows: parasol & lotus noir, Lime crime uniliners: lazuli,quill

Chinadoll Palette on the eyes and face, Lime crime lipstick in Retrofuturist on the center of the lips
Parasol eyeshadow on the eyelid, Lime Crime lazuli uniliner; Lips: lime crime uniliners with Lazuli and Reason
Lotus noir eyeshadow, Quill uniliner
Eyeshadows: goldfish, jade-o-lade, lotus noir
+ Snow Sicle LIME CRIME Lipgloss
Lime Crime goldfish eyeshadow, Quill uniliner, Reason uniliner in the inner corner of the eye. Retrofutirist Opaque lipstick

Myślę, że tyle zdjęć całkowicie wystarczy :) I jak Wam się podoba? Niebawem recenzja Unilinerów, w których jestem absolutnie zakochana!!

For some time You'll see the LIME CRIME unilners review in wich I'm totally in love!!