test

piątek, 29 marca 2013

LILY LOLO - mega paka minerałków ;):)

Cześć dziewczyny!
Nie wiem jak Was, ale mnie dziś ta "wiosna" niemiło zaskoczyła bo za oknem znowu zauważyłam masę śniegu ;/;/ Przez to w ogóle nie czuję świąt... ale na szczęście mam mały powiew wiosny w paczuszce, a raczej duuużej paczce, która do mnie dotarła od firmy COSTASY  ;) Wszystko w tym wiosenno zielonym papierze wygląda pogodniej :)
W paczce znalazły się podkłady, bronzery, rozświetlacz, pudry, roże do policzków, 2 pomadki, 2 błyszczyki, 8 cieni do powiek, baza/korektor Prime Focus, 2 pędzelki baby buki oraz próbki wszystkich odcieni podkładów, róży itd;) W swoim asortymencie mam jeszcze 2 błyszczyki, pomadkę, kredkę do oczu i 3 cienie, więc już prawie cała kolorówka LILY LOLO jest u mnie:)
A po co mi te kosmetyki? A no po to, że już 14 kwietnia odbędą się w Katowicach pierwsze WARSZTATY MAKIJAŻU DZIENNEGO, na których poza klasycznym makijażem będziemy się uczyć makijażu mineralnego:) Jeśli któraś z was byłaby chętna to zapraszam, przetestujecie sobie wszystkie kosmetyki LILY LOLO, a także każda z uczestniczek dostanie rabat na zakupy w sklepie:) Fajnie, co?:)Warsztaty oczywiście będę prowadzić ja.
Czasu na zapisy zostało już mało, więc spieszcie się :) Warsztaty rozpoczną się w centrum Katowic o godz. 12, dlatego dziewczyny z dalszych miast zdążycie dojechać bez problemu i wrócić też :)
Jako, że nie mogłam się powstrzymać, dzisiaj wykonałam na sobie w pełni mineralny makijaż, w pełni wykonany kosmetykami LILY LOLO :) No, może poza białą kredką na linii wodnej, która jest z Kryolanu. Jak Wam się podoba takie połączenie kolorów? Makijaż na dzień w sam raz czy jednak za mocny?:)
Do zobaczenia na warsztatach!  


Ahaaa... no i bym zapomniała! WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH  :)

środa, 27 marca 2013

SLEEK Ultra matte DARKS!

Dzisiaj postanowiłam zrecenzować kultową paletkę Sleeka czyli Ultra Matte DARKS! Paletka ta jest ostatnio chyba najczęściej kupowaną paletką we wszelkich drogeriach i czasami dość ciężko ją upolować :)
Wcale się nie dziwię bo jest super! Chyba moja ulubiona!
 Limitowaną paletę SLEEK Ultra Matte DARKS możecie kupić w ALLEDROGERII za 32,90 zł (jak zwykle 12 cieni po 1,1 g w paletce z dużym lusterkiem i podwójnym aplikatorem).
Jak wszystkie cienie Sleeka i ta posiada również bardzo napigmentowane cienie do powiek;) Tym razem wszystkie kolory są matowe - i chwała bogu bo zawsze w Sleekach było pełno cieni mocno perłowych i metalicznych czy nawet brokatowych.
ORBIT - mój ulubiony! intensywny, piękny, ciemny, zielono-niebieski kolor, albo jak kto woli ciemny turkus, ja ostatnio ubóstwiam petrolowe kolory, więc ten jest dla mnie ideałem, używam go najczęściej
INK - piękny, nasycony, ciemny granat, kolejny którego używam najczęściej z całej paletki
HIGHNESS - piękny, żywy fiolet
NOIR - poszarzała czerń, ziemista
DUNE  - jasny kremowy cień, bardzo naturalny kolor, świetnie stapia się ze skórą, idealny do rozjaśniania łuków brwiowych przy ciemniejszych karnacjach gdzie biel za bardzo bije po oczach :) A także do każdego dziennego makijażu
PILLOW TALK - matowa biel, pigmentacja jest średnia, ładnie rozjaśnia ale żeby uzyskać biały kolor na powiece trzeba się postarać
THUNDER - typowa szarość
MAPLE - ciężko opisać ten kolor, jest połączeniem brudnego różu, zgaszonego fioletu i brązu, świetnie się łączy z wszelkimi fioletami, brązami, ładnie się kontrastuje z granatem i zielenią
FLESH - taki w sumie kolor ani to beż, ani krem, ani kawa z mlekiem, dość ciepły, z żółtawym zabarwieniem, chyba najmniej z całej palety mi odpowiada
PAPER BAG - ładny ciemny brąz
VILLAN - śliwkowy fiolet
FERN - piękna ciemna butelkowa zieleń, też go baardzo lubię
No ale nic, pora na to na co każdy czeka najbardziej czyli na kilka mejkapów wykonanych tą paletką :) Oczywiście najwięcej używam tych ciemnych i żywych kolorów... z szarością nie mam niestety żadnego mejkapu... ale myślę, że i tak widać możliwości tej paletki :)
 highness, maple, flesh
villan, maple, flesh
ink, orbit + cień Lily Lolo pixie sparkle
oczy: Sleek Ink, Orbit / Lily Lolo Pixie Sparkle; policzki: Mary Kay Sheer Dimension Chiffon; usta: Mac Lovelorn
Orbit, highness. pillow talk
pillow talk, highness, ink
paper bag, flesh, fern, villan, dune
Paletka jest super! Należy do moich sleekowych ulubieńców i każdemu ją polecam :) Świetna do makijaży wieczorowych, smoky eyes w różnych kolorach, a także do połączenia z innymi cieniami w makijażach dziennych. Pigmentacja jak zwykle na plus, łatwo się je nakłada, trwałość też jest zadowalająca, c ciemnymi kolorami trzeba uważać by się nie osypywały, ale dla mnie to nie jest żaden problem :)
POLECAM!

wtorek, 26 marca 2013

Pomarańczowy duet do ust PAT and RUB!

Tą wieczorową porą postanowiłam zrecenzować rewelacyjny, pomarańczowy duet do pielęgnacji ust od marki PAT & RUB, jakim jest piling do ust oraz błyszczyk ;) Oba kosmetyki dostałam w trakcie krakowskiego spotkania blogerek :)
Oba te produkty są stworzne w 100 % z naturalnych składników z eko certyfikatem, nie zawierają konserwantów, sztucznych barwników.

PAT & RUB Nawilżający błyszczyk do ust:
pojemność: 15 ml
cena: 45 zł
Nawilżający błyszczyk do ust, który pielęgnuje, nawilża, łagodzi i rozświetla nasze usta. Dostępny w 3 zapachach. Jest to kompozycja różnych olejków, maseł, oraz naturalnego pigmentu :) Zawiera wit. E.
 Błyszczyki są w solidnych, dużych tubkach, z aplikatorem do wyciskania. Opakowania bardzo proste - ja takie lubię bo kojarzą mi się z profesjonalizmem :) Błyszczyk ma bardzo przyjemny, słodki, pomarańczowy zapach - mimo to jest on dość delikatny, więc nie powinien nikomu przeszkadzać.
 Błyszczyk ma bardzo fajną konstystencję, dość rzadką, żelową, bardzo łatwo się go rozprowadza na ustach, wystarczy na prawdę niewielka jego ilość - więc jest bardzo wydajny :) Błyszczyk jest bezbarwny z naturalnym złotym pigmentem przedstawiającym się w postaci delikatnie złotawych maleńkich drobinek.
 Na ustach prezentuje się bardzo przyjemnie, naturalnie, lub też można nałożyć go więcej i mamy fajną szklistą taflę na ustach :) Możemy też go nałożyć na jakąś pomadkę, którą  świetnie rozświetli ;) Największą jego zaletą jest to, że w ogóle się nie klei!
Jeśli chodzi o jego trwałość... całkiem przyzwoita, ale jak to błyszczyk, dość szybko się zjada ;) Ja go noszę na swoich ustach maksymalnie godzinę;)
 Błyszczyk świetnie sprawdza się w swojej roli, rzeczywiście nawilża i pielęgnuje nasze usta dbając przy okazji o dobry ich wygląd - ale ja nie lubię wydawać takich pieniędzy na bezbarwne błyszczyki :)

PAT & RUB Piling do ust:
pojemność: 25 ml
cena: 49 zł
Naturalny cukrowy piling do ust, który delikatnie złuszcza, nawilża i wygładza nasze usta. Dostępny w 3 smakach.
 Piling do ust otrzymujemy w solidnym, lekkim słoiczku :) Dostałam również pomarańczowy smak, z czego w sumie bardzo się cieszę bo jest obłędny:)
 Jak to na cukrowy piling przystało jest w formie gruboziarnistych kryształków ;) Bardzo fajnie się rozpuszcza i natłuszcza skórę. Nakładanie go na usta to sama przyjemność, pięknie intensywnie pachnie i też cudnie smakuje, mogłabym go jeść normalnie łyżeczką :D:D Nie trzeba więc się obawiać jakiegoś gorzkiego smaku jak to w innych tego typu kosmetykach, nie trzeba więc specjalnie uważać.
 A teraz chętnie pokażę Wam efekty! Wystarczyła minuta wmasowywania pilingu w usta, a są wyraźnie wygładzone, napięte, pozbawione suchych skórek. Ja jestem efektem bardzo zaskoczona  - rzeczywiście działa :)  A przy tym bardzo łatwo jest go spłukać z naszych ust, ewentualnie można zlizać :D
Gadżet bardzo fajny i na pewno będzie przydatny bardzo paniom, które borykają się z problemem wiecznie spierzchniętych ust:) Ja osobiście takiego problemu nie mam więc dla mnie byłby to zbędny wydatek :)
Natomiast często się zdarza, że chodzę na sesje zdjęciowe, a modelki nie mają odpowiednio przygotowanych ust do zdjęć beauty - więc może tam go wykorzystam :)

A Wy miałyście do czynienia z tymi kosmetykami?:)

Matleena na spotkaniu blogerek modowych? a czemu nie! ;)

Cześć dziewczyny! Dzisiaj postanowiłam napisać krótką relację ze spotkania śląskich blogerek modowych, czyli FASHION TRENDS, które odbyły się w pierwszy dzień tej wiosny, której do tej pory nie widać, czyli 21 marca :)
Spotkanie odbyło się w Katowickim City Rock'u, a jego głównym organizatorem był sklep X-MODA, dzięki któremu znalazłam się właśnie na tym spotkaniu :)
Muszę przyznać, że mimo, iż spotkanie nie było zbyt duże, bo blogerek tylko 15, to jego organizacja była na najwyższym poziomie!
Zespół organizacyjny ogarnął fajną miejscówkę, open bar, partnerów dzięki którym impreza była jeszcze ciekawsza - m.in. występ Karoliny, która zaprezentowała nam pole dance(taniec na rurze), przyjechała do nas telewizja i można było nas oglądać w wiadomościach, no i przede wszystkim fajne gifty :) Dodatkowo zorganizowano fajny powiew wiosny bo wszędzie poustawiałyśmy dziesiątki doniczek z pięknymi żółtymi żonkilami:)
A poniżej kilka zdjęć z imprezy, niektóre zapożyczone z bloga 30UP;)
 Paczuszki dla nas;)
 Rozkładanie firmowych x-modowych krówek:
 Każda z nas się musiała przedstawić ładnie, jak widać broniłam się rękami i nogami:P
 Fotka z Asią, właścicielką sklepu X-MODA ;)
 Każda z nas dostała specjalnie przygotowany na tą okazję x-modowy pendrive ;) Super!
 Występ Karoliny z Sunset Girl - studio pole dance w Katowicach ;) Każda z nas dostała też zaproszenie na darmową lekcję pole dance'u :)
 Fota grupowa :)
 A tu foteczka z Eweliną z Evollove, z którą najwięcej sobie pogadałam podczas spotkania:P
 Na tym spotkaniu był również konkurs na stylizację, w którym były do wygrania 3 nagrody, a jedną z nich makijaż u mnie ;) Los chciał by była to Ewelina, z którą właściwie spędziłam większość tego spotkania:P Więc niebawem zapewne zobaczycie nasze wspólne poczynania;)
 A teraz pora na pokazanie Wam prezencików, które każda z nas zgarnęła z tego spotkania (oczywiście w większości każda dostała co innego:P):
Takie spotkania sie będą odbywać częściej i mam nadzieję, że i na kolejnych się pojawię :)


niedziela, 24 marca 2013

Makijaż Agaty krok po kroku - FILM! :D

Cześć dziewczyny!
Kilka dni temu spotkałam się z Agatą, znaną Wam zapewne(mam nadzieję!:P) z youtuba jako Hispaniola100 :)
Postanowiłyśmy połączyć swojej siły i tym sposobem powstał filmik z całym makijażem Agaty krok po kroku! Zapraszam do oglądania, bo to zapewne nie ostatni :)
No ale najpierw  zdjęcia... metamorfozka, kilka fotek makijażu i wspólne z Agatą ;)
 Opis kosmetyków, które użyłam znajduje się w filmiku :)
No a filmik... voila!

No i na zakończenie wspólna fota ;)

Dajcie znać czy chciałybyście więcej takich filmików makijażowych, to może z Agatą podziałamy częściej :)