test

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Nowe kosmetyczne nabytki ;)

No to nadrabiam zaległości i na początku napiszę Wam co nowego się znalazło w moim kosmetycznym asortymencie :)
Na początek kosmetyki KIKO - kupiła mi je moja mama w Niemczech - bardzo się cieszę, że mam taką możliwość :P kilku rzeczy, które chciałam, nie było... ale cóż... i tak 55 € poszło na to co widać poniżej :)
 Zakupiłam płyn do czyszczenia pędzli i fixer w sprayu by sprawdzić jaka jakość tego jest u nich :) Podoba mi sie szata graficzna i rozmiar tych produktów, bo są lżejsze do kufra :) No a poza tym 2 błyszczyki, 2 kredki Glamourus, wodoodporny eyeliner i 2 pędzelki, które były najdroższe ze wszystkich tych produktów:P
 Pędzelki na chwilę obecną wydają się całkiem fajnie, solidnie wykonane, mają miękkie włosie i fajnie się prezentują... niestety ciężko jest postawić je na trzonku - a tego się spodziewałam po ściętym spodzie;p
Jeśli chodzi o nowe współprace to podjęłam ją z firmą GENACTIV, która słynie z kosmetyków z zawartością Colostrum i masą innych fajnych składników, bez udziału żadnych konserwantów, sztucznych barwników itd.
 Do testów dostałam krem do twarzy do cery tłustej i mieszanej, mleczko a także zestaw maseczek do każdego rodzaju skóry :)
Kolejna paczuszka to lakiery do paznokci od rozpieszczającej mnie firmy, jaką jest JOKO Cosmetics :) Tym razem lakiery z najnowszej kolekcji Orient Express, a kolory oczywiście mi przypadły do gustu bardzo:)
Sklep MAR-KOS, z którym podjęłam współpracę już dawno temu, podesłał mi produkt nowej marki jaką jest Petal Fresh - na chwilę obecną do wyboru mamy kilka nie drogich, ale fajnie się zapowiadających, balsamów do ciała :)
No a na sam koniec moje zakupy w Ladymakeup :) Lubię tam robić zakupy bo jest spory asortyment i mogę większość rzeczy kupić w jednym sklepie :)
 Pędzelki Hakuro(3 szt od góry, moje ulubione! H77, H79, H76) i Maestro(2 do ust i malutki do brwi).
 Kupiłam z Kryolanu paletę farbek UV, żel do brokatu, lakier do zębów imitujący nikotynowe pożółknięcia i płytkę do mieszania kosmetyków.
Dodatkowo sklep Ladymakeup obdarował mnie kosmetykami do testów, jedna z najnowszych paletek Sleek'a Lagoon:
 A także pomadka i podkłąd Catrice i kilkanaście próbek :) Dostałam również duzą torbę zakupową ze Sleeka, ale  kiepsko się ją fotografowało więc to olałam :D

Biorę się do testowania :P

Info, info :)


Cześć dziewczyny! Miałam się ostatnio zebrać za pisanie postów, ale nie dość że mam masę na głowie to jeszcze pochłonęło mnie czytanie książek :D z góry przepraszam!  Od dzisiaj obiecuję poprawę, czeka na mnie pokazanie Wam moich nowych kosmetycznych nabytków, nowych współprac i oczywiście kolejka produktów do recenzji, a także post o Waszych brwiach, o które jestem ostatnio pytana bardzo często! Ale wszystko nadrobię, maj mam nadzieję, będzie obfitujący w wiele postów:)

Tym czasem, chciałam się pochwalić, tak bardziej osobiście, że do mojej kolekcji tatuaży dołączył kolejny :)
Kilka dni temu znowu odwiedziłam Mesjasza w Silesia Tattoo w Tarnowskich górach - bardzo polecam! Na moim lewym ramieniu w końcu zagościł kolejny tatuaż, tym razem róże i pierwszy na moim ciele napis: Eternal Soul Torture(wieczne torturowanie duszy), którego znaczenie zachowam dla siebie :) Oczywiście tatuaż jeszcze nie skonczony... musimy jeszcze dokończyć cieniowanie i róże wypełnić kolorem :) Ale i tak już mi się podoba :)
 
Dodatkowo chciałam Was powtórnie zaprosić na warsztaty makijażu dziennego i wieczorowego :)
Warsztaty odbędą się w ścisłym centrum Katowic 12 maja  - łatwy też dojazd z Krakowa, unibus jedzie ok godzinkę i kosztuje 14 zł.  Po warsztatach każda uczestniczka otrzymuje dyplom, warsztaty dla osób początkujących i o każdym innym stopniu zaawansowania :)
* start oi godzinie 9 rano
Na warsztatach makijażu dziennego poza makijażem klasycznym będziemy też się skupiać na makijażu mineralnym, każda z Was będzie mogła przetestować całą kolorówkę marki Lily Lolo i do tego otrzyma rabat 10 % na zakup kosmetyków LL.
* start o godzinie 13.30
A na warsztatach makijażu wieczorowego poszalejemy troszkę bardziej, brokaty, cyrkonie, sztuczne rzęsy...;)

Przy zapisywaniu się na oba warsztaty naraz obowiązuje cena promocyjna łącznie 185 zł.
Ilość miejsc ograniczona, zapisy trwają jeszcze tylko kilka dni.


niedziela, 21 kwietnia 2013

STARLOOKS mousse foundation + HD blush

Cześć dziewczyny! Po kilkudniowej przerwie pora w końcu na jakąś recenzję :) Tym razem na tapecie marka STARLOOKS i dwa produkty, które od nich dostałam :) Recenzja oczywiście w dwóch językach, angielski zapewne trochę pokaleczę, no ale mniejsza z tym :) Więc tekstów pisanych kursywą nie musicie czytać :)

STARLOOKS Matte Mousse Foundation:
15 ml / 14 $ (czyli ok 40 zł)
Podkład w musie występujący w 9 odcieniach, zapewniający średnie do mocnego krycia. Polecany do skór tłustych.
Mousse foundation available in 9 shades, provides medium to full coverage. Great for oily skin types. 
 Podkład znajduje się w lekkim, solidnym i profesjonalnie wykonanym słoiczku. Po otwarciu widzimy produkt o gęstej konsystencji musu. Przyznam szczerze, że jak zobaczyłam ten produkt to pierwsze co pomyślałam - jezu, to starczy mi chyba na 2 tygodnie max, albo i  mniej. Ale nic bardziej mylnego! Podkładu już używam ponad miesiąc każdego dnia a w słoiczku jeszcze  jest go dużo. Jest bardzo wydajny! Niewielka ilość wystarczy nam na pokrycie całej twarzy i to na dodatek na uzyskanie mocnego krycia :)
Skład tego podkładu jest o dziwo nie duży, co mnie bardzo cieszy, ale niestety zawiera dużo silikonów - mimo to, mi porów nie zatyka, nie dostałam żadnych dodatkowych niespodzianek na mojej twarzy :)
Produkt nie jest testowany na zwierzętach, a kartonik jest wykonany ze środków pozyskanych z recyklingu.
This foundation is light, solid, proffesional looking jar. I must admit that when i saw this product I thougt - what? It will use it only for two weeks or less because of it quantity ;/ But I was wrong! I'm using this foundation more than a month and there is a lot of it in the jar ;) It is very efficient. Small amount sufficient to get full coverage on our skin. I'm happy that there is a little bit od ingredients, but there is a lot of silicones in it - but it is non comedogenic, there is no bad surprises on my skin :) Not tasted on animals.
Dostałam podkład w kolorze FM105 - kolor okazał się dla mnie idealny! Dość jasny, ale dla bardziej śniadych cer, z żółtym pigmentem. Podkład jest dość gęsty, konsystencji kremowego musu. Bardzo łatwo się go rozprowadza na naszej buźce, nie pozostawia smug. Bardzo łatwo jest nim uzyskać bardzo dobre krycie. Wygładza naszą skórę. Producent poleca go do skóry normalnej i tłustej - i ja również - podkreśla suche skórki, więc przy skórach suchych nie będzie się sprawdzał. Ma matowe wykończenie, ale na mojej skórze długo tego matu nie utrzymuje, po 2-3 godzinach zaczynam się świecić (jak nałoże na siebie pudry Kryolanu to ten czas się trochę wydłuża). Podkład dość łatwo się ściera, ale jeśli nie dotykamy buzi to wszystko jest ok.Osadza się niestety w zmarszczkach - ale przy takiej konsystencji to moim zdaniem do przewidzenia:) Zapach jest praktycznie nie wyczuwalny.
Za krycie i za jego świetny naturalny kolor daje mu duży plus :) No i nic nie wyskakuje mi po nim na twarzy! Za taką cenę moim zdaniem jest ok!
I've get the foundation in FM105 - the colour is great for me! Natural, quite light but for tawny skins with yellow pigment. It has thick, creamy mousse consistency. It is easy to use and to get full coverage, it doesn't leave streaks. It smoothes our skin. This foundation is good to normal and oily skins, but it isn't good to dry skin - it looks very bad on it, and also looks bad with wrinkles. It has matte finish, but my skin lights up in 2-3 hours(with Kryolan powder it is better). It rubbs of easily. It is fragnance free ;)
I like it because of it natural colour and full coverage! And the price is good.

STARLOOKS HD Fluid Blush:
10 ml / 15 $ (ok 45 zł)
O dziwo na stronie Starlooksa nie ma żadnego opisu produktu. Występuje w 11 odcieniach, ja dostałam kolor Barbie (był w Starboxie) - jest to zimny lalkowy róż, moim zdaniem dobry do jasnych, letnich cer.
There is no information about this product on Starlooks site. It is available in 11 shades, I've got it in BARBIE (it was in Starbox) - cold, light, dolly pink, good for light, summer type skin.
 Tutaj skład jest nieco większy, zawiera trochę mineralnych składników a także olejek jojoba, który ma właściwości pielęgnacyjne.
There is more ingredients in it, it contains minerals and jojoba oil which has care properties.
Róż jest w niewielkiej tubce, ma bardzo gęstą konsystencję, przez co dość ciężko się go z niej wyciska, ale jest niesamowicie wydajny! Mimo swojej gęstości bardzo łatwo się go rozciera. Możemy go nałożyć bezpośrednio na podkład i przypudrować - dalej go widać, lub też dopiero po przypudrowaniu naszej skóry delikatnie go na niej rozprowadzić, wtedy efekt jest fajniejszy, a makijaż wbrew pozorom się nie niszczy :)
 This blush is in small tube, it has very thick consistency so it is hard to squeeze it out. But it is very efficient. Although its' thickness it is easy to blend on our skin. We can put it on our foundation and powder it, or put in on the powder and we have better effects. 
It has matte finish and it is very long lasting and hard to rubbs of. 
This is very good product, like it for its' long lasting. 
Remember that creamy blushes are good to smooth, healthy skin.
Look at the effect:
Pamiętajcie, że róże w kremowych konsystencjach są dobre dla cer zdrowych i gładkich, bez większych niedoskonałości, bo będą je podkreślać :)




piątek, 19 kwietnia 2013

ROZDANIE z Essence :)

Cześć dziewczyny! Z góry przepraszam za te kilka dni ciszy, ale jakoś tak to wychodzi, że nie mogę się zebrać...dużo się teraz u mnie dzieje.
Nieobecność mam nadzieję zrekompensuję prostym i szybkim rozdaniem :)
Do wygrania zestaw kilku kosmetyków marki ESSENCE z najnowszej kolekcji Vintage District:
W skład zestawu wchodzą:
-2 lakiery do paznokci Antique Pink i Get Arty
-eyeliner z pędzelkiem Get Arty
-pomadka z błyszczykiem Antique Pink
-cień do powiek Shopping Portobello Road
Wszystkie kosmetyki są nowe, nie używane, kupione w drogerii Natura :)

Zasady?
*rozdanie tylko dla blogerek*
1. Trzeba być publicznym obserwatorem bloga.
2. Trzeba na swoim blogu zrobić oddzielny wpis z pokazaniem zdjęcia nagród i linkiem odsyłającym do rozdania. W komentarzu wpisujemy link do posta na waszym blogu.
3. Zgłaszacie się do północy 29 kwietnia. Wyniki ogłoszę w ciągu 3 dni.
4. Wysyłam nagrodę tylko na terenie Polski.


czwartek, 11 kwietnia 2013

STARLOOKS in the main role ;)

Cześć dziewczyny! Dzisiaj w roli głównej marka STARLOOKS :) Wczoraj dotarł do mnie kolejny, marcowy Starbox od nich i stwierdziałam, że już mam na tyle ich kosmetyków, że mogę wykonać makijaż w 85 % ich kosmetykami :) Wyboru kolorystycznego za dużego nie miałam, ale cosik udało mi się zrobić, oto efekt:
 Hello girls! Today the STARLOOKS in the main role :) I've gotten the next marxh STARBOX. I have enough of Starlooks cosmetics, so I thought that I will make the make up using 85 % of Starlooks cosmetics. Look at the effects:
Starlooks cosmetics:
*Matte Mousse Foundation infm105
*Pro Pallet 6 shade blush in c02
*Eye shadow base  - light
*Eye shadow in Disarray
*Diamondline Pencil in Fancy in the inner corner of the eye
*Mascara Lenghtening in Black
*Lip gloss in Pink Oasis on the lips
+ Oriflame eyeliner stylo, Kryolan Kajal, Celia powder
A teraz pora na pokazanie Wam marcowego STARBOXA, muszę przyznać, że bardzo polubiłam otrzymywanie Starboxów :D
And now is the time to show you march STARBOX(You can subscribe it fot 25 $ per month), I have to say that I really liked getting Starboxes :D
 A co w środku?
-The Starlooks Lenghtening mascara in Black
- The Starlooks mono eyeshadow in Disarray i277
- The Starlooks lipstick in Flutter p053
-The Starlooks lip sugar (sugar peeling which smells lovely!)


Szybkie swatche / fast swatches:
Przypominam, że Starboxa może zasubskrybować każda z Was, marka wysyła produkty też do Polski :) Starbox kosztuje 25 $, co na polskie wychodzi ok 70 zł, a łączna wartość kosmetyków w środku jest o wiele wyższa ;)

środa, 10 kwietnia 2013

Nowa współpraca + zakupy :D

A dzisiaj króciutko o nowych nabytkach :)
Na początek paczuszka z kosmetykami i katalogiem ORIFLAME, którą dostałam dzięki współpracy  z jedną z konsultantek Dominiką Śmielak :) Zobaczcie co mi przesłała:
-2 lakiery do paznokci z kolekcji PURE COLOR FLORAL
-tusz do rzęs VOLUME BUILD
-eyeliner w pisaku EYELINER STYLO, czarny, już go kiedyś miałam i bardzo go lubiłam, więc chętnie go zrecenzuje :)
-uniwersalny kremik Tender Care o zapachu kokosowym - uwielbiam kokos! I niestety rzadko kokosowe kosmetyki mają ładny zapach...a tu proszę - pachnie genialnie! Aż żałuję, że opakowanie jest tak małe:D:D (ps: w obecnym katalogu jest w promocji:D)
Lakierami postanowiłam zrobić dzisiaj dyskretny french:
Jeśli chcecie zostać klubowiczkami Oriflame i zamawiać kosmetyki na własne potrzeby z 30% rabatem zapraszam na stronę: www.my.oriflame.pl/domcia
*****************************************

Dzisiaj dotarł do mnie również marcowy STARBOX Starlooks'a, ale o nim napiszę jutro dłuższy post wraz z makijażem robionym kosmetykami Starlooks:)
****************************************

Po raz kolejny postanowiłam się wykosztować i zrobić zakupy w sklepie ILLAMASQUA dzięki uprzejmości Marti z bloga Beauty&Mac :) Marti zawsze wrzuca zamówienie na swój rabat i wychodzi troszkę taniej, tym bardziej z wysyłką z Polski, więc korzystam jak mogę :D
 -pędzelek do rozcierania cieni BLENDING (22 £ = prawie 100 zł), początkowo myślałam, że coś ze mną nie tak, że chce kupić pędzelek w takiej cenie, ale jak go zobaczyłam to nie żałuje! To chyba najlepszy jakościowo pędzel jaki w życiu miałam :D:D będę na pewno następnym razem też jakiś pędzelek zamawiać :D
 -pomadka w kolorze MELT (16 £ = ok 77 zł), długo zastanawiałam się nad kolorem, czy ja w ogóle tego gdzieś użyję, ale muszę Wam powiedzieć, że kolor jest cudny i nie żału, kolor wygląda na ustach cudnie, zobaczycie zresztą w recenzji
 -Liquid Metal w kolorze ELECTRUM(17,50 £ = ok 84 zł), produkt ten kupiłam bo po prostu mnie zaciekawił, jako, ze złote farbki do bodypaintingu są przeważnie kiepsko napigmentowane stwierdziłam, że spróbuje tym - i na pewno będzie się sprawdzało bo jest napigmentowane :) Natomiast na pewno sie to nie sprawdzi jako produkt do oczu bo jest mega tłuste... a producent zakazuje używania tego na usta... więc zobaczymy :P
 Swatch pomadki i liquid metalu:
                                    ********************************************

A jako, że ostatnio zauroczył mnie wygląd pędzelka od Pixie Cosmetics postanowiłam sobie go kupić, bo drogi nie jest :D:D
Jakościowo na chwilę obecną wygląda ok, włosie jest bardzo milutkie i mięciutkie :D

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

BH COSMETICS 26 color palette

Cześć dziewczyny! Dzisiaj nadszedł czas recenzji palety marki BH COSMETICS, którą dostałam do testów od sklepu VISAGE SHOP! To była moja pierwsza styczność z tą marką i od razu muszę na wstępie powiedzieć, że całkiem przyjemna :)
Raczej nigdy nie spodziewam się cudów po takich paletach, ale tą zdążyłam już polubić :)
pojemność: 47 g
cena: 65,99 zł
Paleta zawierająca w sobie 21 prasowanych cieni do powiek i 5 róży do policzków, o różnych wykończeniach. 

Paletka przychodzi do nas w kartonikowym opakowaniu, ma rozmiar pomiędzy kartką A4 a A5. Sama paletka jest plastikowa, bez lusterka, w związku z czym jest bardzo lekka.
W paletce mamy 21 cieni do powiek o różnym wykończeniu, w kolorystyce nastawionej na kolory natury: brązy, brzoskwinie, śliwki, pomarańcze, lekkie róże, mamy też 5 róży do policzków. By było łatwiej opisać, które cienie są jakie postanowiłam je ponumerować:
cienie perłowe: 1,3,8,9,15,16,17,18,21 (z czego zdecydowanie 3,17,21 są największą perłą)
cienie matowe: 7,13,14,19,20
cienie z drobinkami: 2,12,11
cienie satynowe(mają lekki połysk, ani mat, ani perła, ale całkowitą satyną też bym nie nazwała): 5,6,17,18
cień nr 4 jest ciężki do określenia bo niestety jest najtwardszy z całej palety i jako jedyny moim zdaniem nie nadaje się do użytku, bardzo ciężko nim coś zmalować;
kilka swatchy:
 
Na szczególną uwagę zasługuje cień nr 3, który w palecie wygląda na lekko miedziane złoto, a jak sie weźmie go na palec czy nałoży na powiekę to jest miedziano pomarańczowy:
 Róże do policzków są matowe, poza kolorem 4, który jest perłowy ;)
Jeśli chodzi o róże do policzków to zdecydowanie najlepszy jest drugi i trzeci :) Oba te kolory wyglądają fajnie, naturalnie, są dobrze napigmentowane :) Pierwszy odcień jest bardzo jaśniutki, na mojej buzi praktycznie nie widoczny nawet w dużej ilości, więc efekt będzie dawał tylko na mega bladziochach. Ten perłowy ma taki miedziany kolor, perła jest dość subtelna więc fajnie się prezentuje na policzkach, ale nie należy on do moich ulubionych odcieni. Ostatni kolor różu jest dość ciemny, wolę go używać jako cienie do policzków i w tej roli też się sprawdza ;)
  
 Jeśli chodzi o cienie do powiek to generalnie w większości są dość twarde, dzięki czemu też są bardzo wydajne, wydajniejsze niż Sleek, też się mniej sypią, bo nie są tak kruche. Natomiast przez to, że są twarde też trzeba się niektórymi cieniami trochę namęczyć by je nałożyć. Zdecydowanie najłatwiej nakłada się te perłowe bo są troszkę bardziej miękkie i matowe, pozostałe już trochę gorzej, ale też się da :) Cienie mają całkiem przyzwoity pigment. Łatwo się je rozciera i stopniuje ich intensywność. Nie wypałem jest jedynie kolor nr 4, który jest przestraszliwie twardy.
Kolor nr 21 bardzo przypomina kultowy cień z MAC'a - Satin Taupe :)
Tutaj kilka makijaży wykonanych tą paletą, nie ma ich jakoś dużo, ale myślę, że możliwości ich widać, na makijażach z całą twarzą użyte są też róże z tej palety, a także pomadki z palety 32 pomadek BH Cosmetics:
cienie nr: 2,12,19
cienie nr: 3,9,14
cień nr 15 + w wewn. kąciku jasny cień z paletki Rimmel
 
Jeśli chodzi o kolorystykę tej paletki... gdyby usunąć z niej cień nr 4,  a dołożyć cień w kolorze czarnym i chociaż jeden cień jakiś jasny by można było dawać go w wewnętrznych kącikach to paleta miałaby idealną kompozycję :) Jest dużo odcieni brązów i pomarańczy/brzoskwini, niektóre bardzo do siebie podobne. Matowe brązy można wykorzystać też do malowania brwi :)  Bardzo podoba mi się śliwkowy cień i żałuję, że tak mało jest tych odcieni w paletce. 
Jeśli chodzi o trwałość, to się nawet zaskoczyłam... większość z tych makijaży powyżej, robionych jest bez dawania bazy pod cienie do powiek, jak widać kolory są intensywne, a trwałość bez bazy jest całkiem fajna. Wytrzymują 7 h bez naruszenia, potem zaczynają delikatnie zanikać, ale nie pojawiają się żadne zrolowania itd.. 10 h bez problemu można w  nich chodzić, bo w miare równomiernie się łagodzą. Na bazie oczywiście trzymają cały czas super.
Róże do policzków też są dość trwałe, wytrzymują cały dzień na twarzy, no chyba, że ktoś dużo pociera twarz to wtedy może zobaczyć na buźce plamy.
Biorąc pod uwagę wydajność tej paletki, to muszę stwierdzić, że cena za nią jest całkiem fajna :) 

Zapraszam Was do polubienia VISAGE SHOP na facebooku :)