test

czwartek, 12 grudnia 2013

Wizyta w PACHNĄCYM DOMKU!!!!

Cześć dziewczyny!!!
Skorzystałam z zaproszenia i dzisiaj odwiedziłam PACHNĄCY DOMEK w Chorzowie! Pachnący Domek to nowo otwarty sklep, w którym możecie kupić produkty BOMB COSMETICS a także kultowe świece i woski YANKEE CANDLE!!
Sklepik jest niewielki, ale niesamowicie przytulny, ciepły, a do tego zaopatrzony w przecudne zapachy, no i też nie można pominąć przesympatycznych właścicieli! :)
Pachnący Domek mieści się w centrum Chorzowa, przy ul. Żeromskiego 4 0 łatwy dojazd komunikacją miejską z Bytomia, Katowic, Rudy śląskiej, Świętochłowic itd ;)
 A oto co możemy zobaczyć wchodząc do środka:
 Pachnący domek to JEDYNY STACJONARNY SKLEP Z YANKEE CANDLE NA ŚLĄSKU!!!!
I najpiękniejszy zapach: Snowflake Cookie! Muszę sobie kiedyś tą świeczkę sprawić, bo jej zapach jest obłędny!!!!!! 
Nawąchałam się dzisiaj w tym sklepie tylu zapachów, że już sama nie wiem czy jeszcze jestem dzisiaj w stanie coś poczuć :D
Ceny w sklepie są bardzo atrakcyjne, takie same jakie znajdziecie w internetowych sklepach, ale wszystko możecie powąchać same, a to chyba ogromny plus :) Możliwe jest też ozdobne pakowanie produktów na prezent :)
A oto co ja dostałam do testów :)
Kominek + 5 zapachowych wosków YANKEE CANDLE! Zapachy mogłam wybrać sobie sama i postawiłam na takie: Honey&Spice, Vanilla Cupcake, Salted caramel, Pink sands i Vanilla Lime, wszystkie przepiękne :)
Dodatkowo dostałam malutkie woski Bomb Cosmetics - wzięłam sobie te o zapachu żelków owocowych, czekolady z pomarańczą, żurawina - przy której zapachu obecnie siedzę i piszę tego posta ;), coś z cynamonem i serducho, którego mój nos po takim wąchaniu już nie potrafi zidentyfikować:D
Do tego od marki Bomb cosmetics jeszcze 2 babeczki do kąpieli, masło pod prysznic o zapachu Pina Colada i mydełko :)

Już niebawem dla Was recenzje tych produktów i kto wie, może jakieś rozdanie z Pachnącym Domkiem zorganizujemy, co Wy na to?:)

sobota, 7 grudnia 2013

Paczuszki... ;)

Cześć!
Co prawda, tego posta powinnam zamieścić tutaj już jakiś czas temu, ale niestety moje blogowanie ostatnimi czasy wyglądało bardzo kiepsko ;/ Nastały czasy większej ilości czasu i pomału będę nadrabiać :)
Teraz pora na pokazanie Wam kosmetyków, które dostałam do testów :)
Na początek nowe minerałki, o których wcześniej nie słyszałam, czyli marka EARTHNICITY!! Znacie? Używałyście?
 Do testów otrzymałam zestaw startowy(cena regularna 129,90 zł, obecnie promocja: 99 zł!!) w skład którego wchodzą 2 odcienie podkładu, korektor, jedwabny puder wykończeniowy i pędzel kabuki :)
Kolejną paczuszką, która mnie uradowała są kosmetyki MAKE UP ATELIER PARIS ze sklepu Folaroni :) Obecnie MAP wprowadził dużo nowości kosmetycznych, co mnie bardzo cieszy :)
 Do testów dostałam podkład HD w kremie, trwały kremowy cień do powiek, kamuflaż w kremie, a także najnowsze pomadki, które mają mieć podobno niesamowitą trwałość:) Do tego jeszcze pomarańczowy wkład farbki fluo :)
Agencja Werner i Wspólnicy jak zwykle rozpieszcza kosmetykami FARMONY :) Tym razem świąteczny zestaw:
Kolejną paczuszką jaka do mnie dotarła to paczka od ADONIA ORGANICS, która była dla mnie totalnym zaskoczeniem :) Do testów dostałam krem Athena 7 minute lift. Wypróbowałam dzisiaj i muszę stwierdzić, że jestem zszokowana efektami :) Postaram się go zrecenzować dość szybko, bo może któraś z Was się skusi na prezent dla swojej mamy :)
Dodatkowo sama sobie sprezentowałam 2 produkty ZOEVY, lubicie ich pędzle?:)

czwartek, 5 grudnia 2013

Charakteryzacja... kontrowersyjnie :)

Dzisiaj postanowiłam Wam pokazać kilka fotek z pewnej sesji, na którą trochę się naczekałam :) Co prawda to tylko backstage, na zdjęcia z sesji jeszcze troszkę poczekamy, ale ja z efektów jestem bardzo zadowolona :)
Inspiracją do mojej pracy było to oto zdjęcie, które zobaczyłam przypadkiem na facebooku :)
Mimo moich 1200 znajomych i ich znajomych ciężko było znaleźć ciężarną dziewczynę, która się zgodziłaby na taką charakteryzację - jednak udało się! Ania szybko się zdecydowała, zostało nam znalezienie fotografa, co też niestety było proste, bo nie każdy ogarnia mroczne klimaty, a do tego weźmie się za tak kontrowersyjny temat.
Na szczęście się wszystko udało i mogłam spróbować swoich sił w takiej charakteryzacji :) 
Do zrobienia charakteryzacji na brzuchu musiałam trochę zmasakrować lalkę mojej córki, użyć sporo lateksu, troszkę wosku i przede wszystkim duuużo krwi :) 
Zrobienie samego brzucha zajęło mi prawie dwie godziny, jeszcze potem na szybko przybrudziłam troche ciało i twarz, wsadziłyśmy Ani soczewkę i można było działać:) Jak na osobę bliską porodu Ania w ogóle nie marudziła i trzymała się twardo, ba, cały czas się śmiała :)
 Tu już prawie efekt końcowy :)
 No i Ania w całości... na fotach z telefonu wszystko wygląda dużo słabiej, no ale na fotki od fotografa jeszcze trochę poczekamy :)
Temat sesji jest dość kontrowersyjny, niektórzy uważają, że to przesada, że wywoływanie wilka z lasu, że brak szacunku do ciąży i dzieci... ALE NIC BARDZIEJ MYLNEGO! 
Ja mam dziecko, fotograf ma dziecko, Ania ma już trójkę - przed wczoraj przyszła na świat Lilianka, cała i zdrowa :) Na sesji żadna krzywda się więc nie stała :) 
Sesja była głównie sprawdzeniem moich własnych możliwości w charakteryzacji i myślę, że się udało:)  Z efektów jestem bardzo zadowolona :) 
Poniżej nasze wspólne zdjęcie i mała zapowiedź sesji:) Polecam otworzyć w pełnym rozmiarze:)
Czekam z niecierpliwością na dalsze efekty pracy Filipa :)
A Wy co o tym sądzicie?:P

środa, 4 grudnia 2013

FIRMOO Glasses :)

Cześć!
Po tylu wpisach o okularach Firmoo jakie widziałam tu na blogach, przyszła pora i na mnie :) Sklep Firmoo zaoferował mi okulary i postanowiłam skorzystać :) Jako, że nie noszę okularów, nie mam żadnej wady, ani też nie widzę sensu noszenia przeźroczystych szkieł, wybrałam okulary przeciwsłoneczne, które wiem, że użyję :) 
Sklep ma dość szeroką ofertę okularów damskich, męskich, unisexów, w przeróżnych oprawkach i kolorach do wyboru :) Ja swoje przeciwsłoneczne wybrałam spośród prawie 30 wzorów :) 
Powiem szczerze, że byłam trochę przerażona wybierając okulary - no bo nigdy nie zamawiałam przez internet i skąd mam wiedzieć czy mi będą pasować, no ale o dziwo się udało :) 
Wybrałam model OTO3537 czyli pełne okrągłe ramki, u nas tzw. muchy :D Postawiłam na klasykę, czyli czarny kolor :) 
Cena tych okularów to 49 $ (nie całe 150 zł):
 Okularki przyszły solidnie zapakowane, z plastikowym opakowaniem, firmową sakiewką na te okulary no i ściereczką do czyszczenia :) Co zaskoczyło mnie najbardziej to to, że dodatkowo dołączony jest breloczek z śrubokrętem i dodatkowe śrubki :) Super!
 Okulary są bardzo solidnie wykonane, jestem w 100 % zadowolona :) To akurat taki kształt, w którym się dobrze czuje, wymiarowo też wszystko mi pasuje :)
 Każdy z Was może zamówić pierwszą parę okularów całkowicie za darmo, pokrywając jedynie koszty wysyłki do Polski!
Więcej informacji tutaj: http://www.firmoo.com/free-glasses.html

***
Big thanks for FIRMOO! The glasses are great, solid made, great packed! I'm very surprised that there is added pendant with screwdriver and a few screws :) Go to Firmoo site and get free glasses! It worth! :)