test

poniedziałek, 10 marca 2014

Męskie metamorfozy czyli SESJA GENDER :)

Witam wszystkich w ten słoneczny dzień :)
Jako, że dziś dostałam komplet zdjęć z sesji, chciałam Wam pokazać jej efekty :)
Zainspirowana zdjęciami znalezionymi w internecie, postanowiłam poszukać kilku odważnych facetów z dystansem do siebie i namówić ich na wzięcie udziału w sesji :) Okazało się, że wcale to trudne nie było, mimo, że panowie musieli się pozbyć swoich zarostów :)
Zacznę może od fotek backstage - zdjęciami tymi zajęła się Beata Kucz :)

Michał jest fryzjerem więc pomagał mi przy włosach :) 

No a teraz efekty sesji :)  Myślę, że wyszło całkiem fajnie, a Wy jak uważacie?
Michał i Michalina :)
Jarek i Jarosława:)
Martin i Marta:)
Patryk i Patrycja:)
Która przemiana się Wam podoba najbardziej?:)

Dziękuje Dorocie Ziętek za świetne zdjęcia, no i przede wszystkim Michałowi, Jarkowi, Martinowi i Patrykowi za chęć pozbycia się swojego atrybutu męskości czyli zarostu, który na co dzień noszą :)
Teraz pora nad myśleniem jak zrobić taką sesje z kobietami :P

poniedziałek, 3 marca 2014

Kremowe cienie MAKE UP ATELIER PARIS

Dzisiaj pora na recenzje nowości marki Make Up Atelier Paris, które dostałam od sklepu FOLARONI :)
Nowości ostatnio u Folaronów sporo, ja dostałam między innymi kremowy cień do powiek, w kolorze Sable Rose - wymieniłam się nim z koleżanką po fachu na inny kolor, więc zobaczycie przynajmniej swatche obu cieni :)
Cień ma 3,5 g i kosztuje 55 zł.
Wg producenta jest to bardzo trwały produkt, wodoodporny(działanie łez, potu, wody itd nic tu nie daje;)), szybkoschnące, bez zapachu i konserwantów, wykonane z żywicy i wosku silikonowego.
17 pięknych kolorów do wyboru, w większości (a może nawet wszystkie?) są perłowe.
 Nowiutki prezentuje się tak, jest w dobrej jakości odkręcanym słoiczku:
Cienie mają przyjemną konsystencję, rzeczywiście są bezzapachowe i bardzo szybko wysychają. Można je stosować na kilka sposobów:
-same, jako cienie nakładając je pędzelkiem(polecane jest zmoczenie pedzelka w Thinerze - rozcieńczalniku do eyelinera) czy palcem:
 Cień Sable Rose na powiece - niestety, na moich powiekach cień nie jest nie do zdarcia, po kilku godzinach zrolował mi się w załamaniu;
Sable Rose(złocisty miedziany wpadający lekko w róż) i Rose Or (żywy, mocny fuksjowy róż)
-można je również rozcieńczyć thinerem(lub też nie) i użyć jako bazy pod inne cienie sypkie, pudrowe, lub brokat - i w takiej wersji sprawdza się świetnie!! Cienie nabierają dużej intensywności koloru i są o wiele trwalsze:
Fioletowy pudrowy cień sam(u góry) i nałożony na kremowy cień MAP
Cienie bardzo mocno napigmentowane, wydajne. 
Ja zdecydowanie ten produkt polecam do stosowania pod inne cienie do powiek - wtedy efekt super, do makijaży artystycznych wręcz zakrawających o face painting albo np w celu zrobienia fantazyjnych makijaży ust(ale z jakąś pomadką nawilżającą czy błyszczykiem bo delikatnie ściąga). 


A na koniec jeszcze jeden makijaż oka wykonany paletką Make Up Atelier Paris w kolorach szarości - T20 :) Bardzo ta paletka mi się spodobała :) 
I jak Wam się podoba?:)