test

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Wizyta w Zielonej Mydlarni + Yankee Candle:)

Kilka dni temu zawitałam w Zielonej Mydlarni:)
Zielona Mydlarnia mieści się w centrum Katowic przy ulicy Wawelskiej 2 i uwaga! jest to kolejne stacjonarne miejsce na Śląsku gdzie możecie kupić woski Yankee Candle :) Co prawda wybór nie jest jakiś nadzwyczajnie duży, ale będzie się zmieniał, więc warto zajrzeć :) Tym bardziej, że do wyczerpania zapasów jest az 40 % rabatu!!!
 Pierwsze co uderza jak się wchodzi do Zielonej Mydlarni to piękny zapach :) Mydlarnia jest duża, przestronna, przejrzysta - sama przyjemność w niej przebywać :) Mydlarnia oferuje produkty naturalne, przebadane dermatologicznie, nie testowane na zwierzętach.
 Znajdziemy w niej produkty takich marek jak np. Sylveco, Organique, Planeta Organica, Bomb Cosmetics, Yankee Candle, Najel, Stara Mydlarnia :) W ofercie mamy kosmetyki do twarzy, ciała, włosów, pełno produktów do kąpieli (kule, babeczki, kawiory, proszki itd), mydła marsylskie, oleje, glinki, woski i świece zapachowe... jednym słowem wybór spory :)
Do testów wybrałam wspólnie z Klaudią (z obsługi:D) 3 produkty:
-woda pomarańczowa ze Starej Mydlarni
-pianka pod prysznic/do kąpieli Organique
-świeca Yankee Candle o zapachu Black Coconut :)
No a na sam koniec, chciałam tylko napisać kilka słów o świecy Yankee Candle - bo od tamtego dnia palę ją każdego dnia w domu:)
Pojemność słoiczka 104 g kosztuje w ZM 38 zł (a teraz jest 40 % rabatu więc prawie o połowę taniej!!).
Wybrałam zapach Black Coconut - piękny kokosowy zapach, słodkawy, pachnie ciut ładniej niż oleje kokosowe, czyli raj dla kokosomaniaków:D  Paliłam tę świecę do tej pory 7 razy, została 1/3 świecy jeszcze ;) Zobaczymy jak długo wytrzyma.. Mam tylko wrażenie, że woski palone w podgrzewaczu szybciej rozprzestrzeniają swój zapach niż świeca - też to zauważyłyście?
W każdym razie Black coconut dołącza do kilku innych moich ulubionych! Baaardzo polecam :)

niedziela, 27 kwietnia 2014

WASZE BRWI vol.7

Cześć dziewczyny! Pora na kolejną akcję z Waszymi brwiami, muszę przyznać że maili mam peeełno i nie na wszystkie odpowiem teraz, zacznę od tych najstarszych i wzięłam też kilka najnowszych, mam nadzieję że na początku maja uda mi się wrzucić kolejną porcję Waszych brwi :)

Przypomnę tylko oznaczenia kolorystyczne:
czerwony - brwi do wyrwania
zielony - brwi do zapuszczenia 
błękitny - brwi do przycięcia nożyczkami

Przypominam też, że maile z Waszymi brwiami dalej możecie do mnie wysyłać! Tytuł maila koniecznie musi zawierać w sobie słowo "brwi" bo inaczej nie jestem w stanie tych maili znaleźć w swojej skrzynce. Nie odpowiadam na maile, odpowiedź pojawia się zawsze na blogu :)
No i przede wszystkim wysyłajcie zdjęcia nie tylko oczu, ale też całej twarzy(tego zdjęcia pokazywać nie będę) bo to bardzo ważne przy doborze kształtu brwi. Najlepiej by zdjęcia były robione en face (nie spod byka, nie przekrzywione), na otwartych oczach.
mail: matleena.wizaz@interia.pl


 P:"Mam problem..nie cierpie swoich brwi..sa nierówne..niesforne i w ogole powoli rosna..Teraz zapuszczam to bedzie widac na zdjeciach które zalaczylam do maila.Mam nadzieje,ze powiesz mi co robie nie tak..jak one powinny wygladac,jaki kształt..jak je regulować czy gdzie zapuscic.."
O: Brwi są zbyt haczykowate na końcach i zdecydowanie na tym najbardziej trzeba by popracować. Minimalnie bym je zapuściła od dołu, by móc wyrównać łuki, a następnie w najwyższych miejscach przy zewnętrznej stronie troche je wyregulowała by zniwelować te zaokrąglenia :)
 P: "Witam. Zwracam się do pani o pomoc.
Chodzi o brwi,które powinny dodawać uroku naszej twarzy,ale niestety u mnie tego nie można zauważyć.Kompletnie sobie nie radzę z nimi.Jedna brew jest cieńsza,druga grubsza.Różnią się także kształtem i nie tylko grubością,jak juz wspomniałam."
O: Rzeczywiście brwi są trochę różne. Obie należałoby zapuścić od dołu, szczególnie tę lewą by nie była taka okrągła, a następnie ją trochę wyprosować od góry. Powinny nabrać równiejszego kształtu. Ciężko mi też stwierdzić czy jedna brew jest gęstsza i ciemniejsza od drugiej czy nie, bo prawa strona jest trochę w cieniu i może to być wynik tego zdjęcia, natomiast jeśli tak jest, to prawą brw można minimalnie przerzedzić wyrywając kilka włosków ze środka. Jeśli chodzi o zdjęcie, które podesłałaś, że takie brwi byś chciała mieć, to już zostaje Ci lekkie ich podmalowywanie :) 
 P: "mam prosbe w temacie wlasciwego ksztaltu brwi, czy moglaby Pani sie odniesc do mojego? Mam zrobiony makijaz permanenty brwi i gorna kreske i za dwa tygodnie ide na poprawke i chcialabym wiedziec, gdzie ewentualnie skorygowac... Czy moglaby sie Pani odniesc do ich ksztaltu? Nie jestem pewna odcienia brwi bo zostal dobrany do naturalnego odcienia moich wlosow, ktore w miedzyczasie ociepilam i o ton je rozjasnilam i nie wiem czy brwi nie sa teraz "za zimne" wobec reszty (podklady do twarzy tez stosuje raczej zlotawe). Kosmetyczka przekonywala mnie do "zimnych" brwi, mowiac ze one sie lepiej utleniaja i nie rudzieja jak kolory cieple..."
O: Niestety, tutaj sądzę, że moja odpowiedz pojawiła się za późno bo mail był wysyłany w marcu :( Ja myślę, że ogólnie zdecydowanie lepiej wybierać chłodniejsze odcienie brwi, nawet jeśli reszta jest cieplejsza - i rzeczywiście będą się lepiej utleniały, a zrudziałe ładnie nie wyglądają.  Teraz już zapewne jesteś po korekcie i na nic moje słowa co do ksztaltu, minimalnie bym go złagodziła, ale jeśli się w takich dobrze czujesz to najważniejsze.
 P: "Liczę na pomoc :) pozdrawiam :P"
O: Tu myślę moja pomoc zbędna, radzisz sobie z brwiami bardzo dobrze :) Nie jestem w stanie powiedzieć jak z ich symetrią bo zdjęcie nie jest en face.
 P: "Witam! Oddaje moje brwi w twoje ręce ;)" 
O: Brwi masz całkiem ładne, jedyne co to zapuściłabym je miniamlnie od dołu przy nasadzie, aby był równiejszy łuk, bo teraz sprawiają od dołu wrażenie okrągłych. Górę spokojnie można minimalnie wyregulować i przyciąć stojące włoski.
 P: "Oto moje brwi. Chciałabym żeby pani pokazała mi jaki powinny mieć
krztałt i co powinnam z nimi zrobić oraz jak pomalować ponieważ
niezbyt mi się podobają."
O: Brwi nadają Ci bardzo zdziwiony wyraz twarzy, a z tego co widzę po zdjęciu nie unosiłaś ich jakoś specjalnie. Powątpiewam w to, że uda Ci się je zapuścić przy nasadzie od dołu tak jak to zaznaczyłam - ale jeśli tak to super. Wtedy mozna by nasadę trochę od góry wyregulować brwi przestały nadawać ten zdziwiony efekt. Na pewno też bym je skróciła na długość, bo za bardzo opadają przy zewnętrznej stronie.
 P:"Witam, nie wiem, czy jeszcze prowadzisz akcję "wasze brwi", ale bardzo chciałabym poznać Twoją opinię na temat moich brwi. Niestety, nie chodzę do kosmetyczki, tylko kilka razy do roku, jak jestem w Polsce, a tu gdzie mieszkam na stałe, nikt nie zasłużył na moje zaufanie ;)
Moje brwi są bardzo długie, co z resztą widać na zdjęciu, "spadają" mi one, a ja nie wiem czym i jak mam je okiełznać. Dlatego, bardzo, ale to bardzo proszę Cię o pomoc."
O: Ja nie zauważyłam tu żadnego spadania :) brwi są całkiem ładne, jedyne co to zajęłabym się trochę prawą brwią, bo jest w całkiem innym kształcie niż ta lewa. Należałoby ją przede wszystkim wyregulować od góry, by była równie prosta jak ta lewa :) Końca prawej brwi zbyt dobrze nie widzę, więc to zapuszczanie, które zaznaczyłam może się okazać zbędne.
 P: "Zawsze miałam problem ze swoimi brwiami, nigdy nie mogłam ich ogarnąć a do kosmetyczki bałam się iść żeby nie było jeszcze gorzej. Wiem że dużo przy nich roboty jeszcze ale fajnie by było gdyby ktoś mnie pokierował co z nimi zrobić. Mam nadzieję że mi pomożesz :)"
O: Najważniejsze w tych brwiach to wyprostowanie nasady, szczególnie od dołu bo potworzone są tam jakieś fale :) a następnie można je minimalnie uszczuplić od góry i ewentualnie przyciąć włoski, które będą stały. Poza tym brwi bardzo fajne:)
 P: "Hej:) Zrobiłam jakiś błąd (nie wiem w jaki sposób) i krzywo je wydepilowałam. Jedna brew jest wyżej od drugiej i nie wiem co mam teraz zrobić. Próbowałam bawić się trochę cieniem i kredką ale jakos nie wyglądało to najlepiej;/ Brwi mam dosyc grube, ciemne i myślę że powinny mi dość szybko odrosnąc. "
O: Nie ma az takiej tragedii i myślę, że nie ma się czym martwić, tym bardziej jeśli mówisz że szybko Ci odrastają :) Brwi masz całkiem ładne, mozna by je było na co dzień podmalowywać, ale to zapewne robisz :)
 P: "Mam okropne brwi, nie mogę sobie z nimi poradzić :( Nawet gdy były cienkie, a teraz są grubsze nie mogę zrobić tak, aby były idealne. I nie jestem pewna czy taka ich grubość pasuje do mojej twarzy.Czym mogłabym zamalować braki w brwiach ?"
O: Grubość brwi jest jak najbardziej ok, natomiast z tego co ja widzę to jedna jest bardziej kanciasta od drugiej i zdecydowanie należałoby te kształty wyrównać. Prawą trzeba by wyprostować od góry i dołu, a w lewej zapuścić trochę po zewnętrznej stronie co ją minimalnie załagodzi. Podmalowywać owszem możesz, polecam cienie do brwi w chłodnych odcieniach brązów i grafitów.
 P:"Witam, nie wiem czy piszę pod właściwy adres meilowy ale bardzo proszę o pomoc. Moje brwi - porażka - denerwują mnie całe życie czyli 22 lata, a kształtu twarzy nie potrafię ocenić do dziś. Proszę o te 2 rzeczy dzięki którym na prawdę odmienisz moje życie. "
O: Myślę, że masz fajną owalną twarz :)  Co do brwi, one całkiem ładnie się prezentują, jedynie przy nasadzie bym górę troszkę obcięła, bo za bardzo stoją te włoski i nadają im krzaczasty wygląd, warto by też te przody podmalowywać. 
 P:"Witam:) Chciałabym dowiedzieć się co sądzisz o moich brwiach. Nie wiem czy ich kształt i grubość są ok (czy pasują do mnie), dlatego też proszę Cię o pomoc:)"
O: Brwi masz całkiem fajne, kształt też :) Natomiast nad grubością się zastanawiam, ja bym chyba minimalnie je od dołu wyszczupliła, by odkryć więcej powieki przy tak sporym oku:) 
 P:"Bardzo Cię proszę o pomoc w sprawie moich brwi. Kilka lat temu chodziłam
regularnie do kosmetyczki, która regulowała mi brwi. Niestety nadawała im ona bardzo brzydki, cienki kształt. Myślę, że przez to bardzo je osłabiła i teraz są dosyć rzadkie. Ostatnio sama próbuję je regulować, ale słabo mi to wychodzi. Każda z moich brwi ma inny
kształt, jedna jest wyżej od drugiej, są rzadkie i krótkie. Na dodatek włoski są stanowczo za długie, przez co moje brwi wyglądają bardzo niepożądnie. Oprócz tego wydaje mi się, że są za nisko i zbyt blisko siebie. Mam dosyć małe, blisko siebie osadzone oczy więc wydaje mi się, że brwi jeszcze potęgują ten efekt. Pros\ę Cię o pomoc, bo nie wie.
Jak sobie z tym poradzić."
O: Ja bym się w ogóle nie przejmowała tym, że masz brwi blisko siebie, bo wcale aż tak blisko siebie nie są :) pasowałoby je zdecydowanie wyrównać od góry, bo są tam zdecydowanie za duże i zasmucają Twoją twarz. Poza tym myślę, że jest w miarę ok, na pewno nie są za cienkie, grubsze też by kiepsko wyglądały:) 
 P:"Witaj :) Przeglądając posty na Twoim blogu, postanowiłam, że i ja
skorzystam z Twojej pomocy. Może będziesz w stanie mi poradzić. Mam dosyć dużą twarz i zawsze te moje brwii wydają mi się za jasne, za cienkie, za mało widoczne etc. Chciałabym poznać opinię profesjonalisty. Co by tam przy nich można poprawić. Z góry dziękuję za pomoc :* Pozdrawiam!"
O: Wydaje mi się, że ta grubość brwi jest jak najbardziej ok. Natomiast na pewno potrzeba im przyciemnienia i zagęszczenia - więc cienie do brwi czy porządna kredka w ruch :) Chociaż myślę, że najłatwiej by Ci było zrobić makijaż permanentny metodą piórkową, efekty na pewno były by zadowalające.
 P:"Oto moje brwi... Nie wiem jak je skorygować. Reguluję je sama."
O: Szkoda, że zdjęcie takiej słabej jakości, bo nie widzę zbyt dokładnie wszystkiego... w kazdym razie brwi na pewno są nie symetryczne. Obie należy zapuścić od dołu, musisz się starać aby brwi równo szły po skosie w górę, tak jakbyś sobie waśnie przyłożyła linijkę, a nie żeby robiły się tam jakieś dziwne wygięcia. No i górę od nasady też troszkę by pasowało wyrównać :) 
 P:"Przesyłam Ci zdjęcia moich brwi. Chciałabym dowiedzieć czy dobrze je reguluje, czy powinnam coś w nich poprawić? Nigdy nie byłam u kosmetyczki, zawsze sama je reguluje. Czytałam jak powinno się regulować brwi, jednak moje brwi wyglądają jak półkole, natomiast u innych jak trójkąt (mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi). Dlatego nie jestem pewna, czy prawidłowo je reguluję. Bardzo proszę o pomoc :)"
O: Brwi na pewno nie są symetryczne, jedna jest niżej, a druga wyżej i bardziej okrągła. Zdecydowanie trzeba by nadać im symetrii, ale pytanie też takie, którą brew podnosisz w codziennej mimice? podejrzewam że właśnie tą lewą, jeśli tak jest, to zdecydowanie powinnaś ją zapuścić od dołu na całej długości, po to by móc potem ją wyregulować od góry i obniżyć - wtedy łatwiej Ci będzie wyrównać kształty i przede wszystkim poziomy brwi :) 
 P:" Cześć! Przeczytałam twój artukuł i dlatego wysyłam do cb zdjęcie. Mam nadzieję, że mi pomożesz. :)
Wiem, że może zdjęcie nie jest takie ładne, a i nie patrz na moje powieki wiem że mam czerwone. Poprostu tak mam i dla ułatwienia na środku mam też brwi i to mnie strasznie wkurza. Na zdjęciu ich nie widać. Wogule moje brwi to poraszka. Czekam na twoją odpowiedź. :)"
O: No brwi jak widać masz masę i nie jedna by Ci ich pozazdrościła :) Zdecydowanie trzeba powyrywać włoski między brwiami, by zgubić efekt Fridy :) Przy nasadzie troszkę od góry przyciąć by nie odstawały te stojące włoski.  Jeśli chodzi o dolną częśc brwi, to można by je po całości minimalnie wyszczuplić, ale zdjęcie jest kiepskiej jakości i ciężko mi stwierdzić jak bardzo. Brwi widać że rosną Ci dość mocno na boki, przez co może być Ci ciężko te boki wyszczuplić by nie zrobić sobie bardzo cieniutkich końcówek. Czekam na jakieś jakieś lepsze zdjęcia, żeby końce brwi było widać:) 
 P: "Dzień dobry, widziałam ,że już jakiś czas temu organizowałaś akcję "Wasze brwi". Widać ,że się na tym znasz i potrafisz doradzić :) Jesteś moją nadzieją! Nie wiem w jaki sposób mogłabym skorygować swoje brwi. Jak widać na zdjęciu są bardzo niesymetryczne, co zaburza proporcje twarzy i sprawia ,że beznadziejnie wychodzę na zdjęciach robionych en face, których unikam :< Co mogłabym z nimi zrobić?"
O: rzeczywiście są bardzo niesymetryczne. Jedyne co możesz tu zrobić to postarać się zapuścić całą prawą brew od dołu, a jak już Ci się to uda to wtedy porywywać włoski od góry, wtedy w większości wyrównasz kształt :) resztę możesz zdziałać makijażem, malując jedną brew bardziej od dołu, a drugą bardziej od góry. Chociaż najprostszy sposób to zrobić porządny makijaż permanentny - ale też to kosztowna sprawa.
 P:"Prosze o pomoc, moje brwi sa kompletnie krzywo i źle wyregulowane... co ja mam z nimi zrobic ? Prosze też jak już Pani zobaczy mojego emila odpisać czy się Pani jeszcze zajmuję tym problemem,czy też nie."
O: Hmmm nie wiem czy dobrze widzę, ale chyba wyregulowane są te brwi od góry przy zewnętrznej stronie, jeśli tak to zdecydowanie powinnaś je tam zapuścić, a nastepnie jak już trochę zarosną to podregulować trochę od dołu by nabrały kształtu. Polecam też malowanie brwi jakimś cieniem do brwi, bo przody masz mocno przerzedzone :)
P: "Witaj :). Nie wiem czy przesłałam Ci odpowiednie zdjęcia, ale mam nadzieję, że do czegoś się przydadzą ;D. Z moimi brwiami mam przeboje od dłuższego czasu, od dziecka są dosyć kłopotliwe, asymetryczne, ale kiedyś miały lepszy kształt. Regulowałam je sama bądź z pomocą mamy, wyrywając parę włosków, bez żadnych drastycznych zmian. I uważam, że naprawdę nie było tak źle z nimi ;d. Do czasu aż coś mnie podkusiło i ponad 2 lata temu poszłam je wyregulować do 'profesjonalistki'. Wydaje mi się, że kosmetyczka  popsuła sprawę, były zupełnie inne, ZA CIENKIE, w dodatku pani średnio posługiwała się pęsetą i miałam wręcz rany od uszczypnięć. No ale pomijając cały ten fakt stwierdziłam wtedy, że mam dość, nie mogę na nie patrzeć i że chce je zapuścić, zaczęłam używać ojeku rycynowego, jakiś odżywek, wazeliny. Brwi ruszyły, włoski zaczęły mi wyrastać nawet w miejscach, w których wcześniej nie rosły, więc zaczęłam się sama ich pozbywać. W tym momencie nie mam pojęcia co gdzie wyrywać, gdzie zapuścić, czy przyciąć, nie mam pojęcia jakie brwi będą pasowały do mojej twarzy. "
O: Brwi są całkiem ładne, tylko trzeba je minimalnie wyrównać, mam nadzieję, że na zdjęciach widać :) Jesli chodzi o efekty jak ze zdjęć, które wysłałaś, to trzeba je po prostu podmalować :) Ale kształtów identycznych nie osiągniesz, bo masz całkiem inny kształt łuku brwiowego.

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Świetne neony od My Secret + nowości :)

Cześć dziewczyny!
Ostatnio pokupowałam trochę nowych produktów, które chciałam Wam dziś pokazać - wśród nich najnowsza paletka 4 neonowych cieni od My Secret, jest genialna, postanowiłam Wam ją od razu zrecenzować, a zakupy w dalszej części postu :) 
Szalone kolory to i zdjęcie z głupią miną :P 
MY SECRET Hot colors paletka 4 cieni:
pojemność: 4 g
cena: 13,99 zł (dostępne m.in. w drogeriach Natura)
 Paletka 4 matowych cieni do powiek, niestety tylko w jednym zestawieniu kolorystycznym :) Producent zapewnia świetne krycie, trwałość - no i tak jest :) Nie będę się o niej rozpisywać za bardzo, bo myślę, że to nie potrzebne :)
 Opakowanie jest praktyczne, choć na pewno się będzie rysowało. Cienie mają super intensywne kolory, jak dotknęłam ich w sklepie to byłam w takim szoku, że od razu kupiłam! Neony z paletki Sleek Acid mogą sie schować, My secret zrobiło dużo intensywniejsze kolory i łatwiejsze w obsłudze :)
Jedynym minusem tej paletki jest to, że cienie są bardzo suche, w związku z czym nabierając je pędzelkiem strasznie się kruszą.  Ale wszystko do przeżycia :) Genialnie wyglądają na powiekach, łatwo sie je rozciera, mają mocne krycie i przede wszystkim są trwałe! Za taką cenę to aż wstyd ich nie kupić!!! Jak My Secret wypuści na rynek jakieś inne kolory takich paletek to na pewno kupię :)

A teraz pora na moje nowe nabytki:) 
Pomadkę Rimmel akurat dostałam do testów od marki Rimmel - kolor jest obłędny, zdjęcie nie oddaje jej uroku - ale w recenzji jakoś to ogarnę :)
 Jako, że uzależniłam się od wosków Yankee Candle postanowiłam kupić jeden z moich ulubionych Pink Sands i Summer Scoop - booskie zapachy :)
 Paletka Sleek Garden of Eden i jeden z nowszych pędzelków od Hakuro - jest świetny!
 Nowości od Kobo - utrwalacz i baza pod makijaż - stosowałyście? Jak Wasze wrażenia?
A także 2 moje ulubione tusze do rzęs z My Secret, paletka Hot colors, star dust i temperówka z Catrice.
No i zakupy w Inglocie... puder, klej Duo, paletka 5 pomadek - w czym dwie najnowsze matowe (które konsystencją przypominają matowe z Make Up Atelier Paris, o których pisałam w poprzedniej recenzji..zobaczymy jak te się będą sprawdzać) i 2 wkłady cieni :) 

A już niebawem post o Waszych brwiach :) 

środa, 2 kwietnia 2014

Nowe produkty MAKE UP ATELIER PARIS do ust :)

Cześć dziewczyny :) Dzisiaj recenzja kolejnych produktów do ust - tym razem są to jedne z nowszych kosmetyków marki MAKE UP ATELIER PARIS, które możecie dostac w sklepie Folaronów :)

DŁUGOTRWAŁA POMADKA:
pojemność: 8 ml
cena: 70 zł
Nawilżająca formuła z zawartością witamin A i E.
Stworzona z olejków eterycznych i żywic silikonowych,szybko schnie tworząc elastyczny i wygodny  film na ustach.
Dostępna w 6 kolorach.
No to zaczynamy od plusów... Pomadka w bardzo fajnym i solidnym opakowaniu. Ja dostałam do testów kolor pięknej intensywnej czerwieni czyli Rouge Feu. Pomadka ma postać płynną, ma ładny, delikatny, lekko owocowy zapach. Do nakładania mamy aplikator, którym całkiem przyjemnie się ją nakłada. Bardzo mocne krycie, rewelacyjny kolor, dość szybko wysycha na ustach tworząc mocno matowy efekt.
Taka duża ilość tego produktu, mocne krycie i pełny mat - niestety nie sprzyja noszeniu tego produktu. Bardzo wysusza usta, po pewnym czasie zaczyna nawet pękać... Produkt jest trwały, ale przy takiej jego ilości na jego świetną trwałość liczyć nie możemy bo po prostu przy jedzeniu i piciu się skrusza..
Zdecydowanie lepiej nadaje się jako podkład pod inną pomadkę czy błyszczyk, by wzmocnić trwałość makijażu i go zintensyfikować :)  Bez błyszczyka czy balsamu nawilżającego na ten produkt ani rusz - no chyba, że na jakąś sesję zdjęciową i dla dziewczyny o super gładkich ustach :) 
Na warsztatach z makijażu ślubnego u Folaronów zakochałam się w mocno różowym kolorze - i zapewne go niebawem kupię :) 
Cena nie jest mała... ale przy stosowaniu tego produktu jako podkład do reszty makijażu pomadka starczy nam na bardzo bardzo długo, bo jest bardzo wydajna. Więc myślę, że można uznać ten produkt za warty swej ceny.
swatch obu pomadek
pojemność: 4,5 g
cena: 60 zł
Elastyczne, wygodna formułaDługotrwała szminka z matowym efektem. Intensywne i kryjące kolory.
 Pięknie się prezentujące matowe opakowanie pomadki. Ja dostałam pomadkę w kolorze Real Pink - z początku byłam przerażona tym kolorem trochę, bo wyglądał na bardzo żarówiasty, neonowy róż. Jednak to tylko wygląd tej pomadki - na ustach się prezentuje całkiem inaczej, traci na swojej intensywności, kolor wydaje się o wiele naturalniejszy.
 Pomadka jest bezzapachowa. Jej konsystencja jest co najmniej dziwna - bardzo woskowa/silikonowa - jest dość miękka, ale czuć jak nasze usta pokrywają się dziwną konsystencją, wydaje się być dość sucha - ale mimo to usta są dość nawilżone. Pomadka ta nie jest do końca kryjąca, rzekłabym że taka minimalnie półprzeźroczysta. Nie jest to też do końca pełny mat, bo jednak nie zasycha całkowicie - aczkolwiek po dłuższym czasie można odczuć lekkie ściąganie ust. Pomadka początkowo wygładza usta dzięki swojej kosnystencji, ale potem delikatnie pokazuje się w załamaniach. Przy niewielkiej ilości na ustach nie daje mocnego koloru, natomiast przy większej kolor jest w miarę intensywny - taki jak widać na zdjęciach - ale też widać na ustach jeśli się ją nierównomiernie rozłoży.
Pomadkę porównałabym do balsamów do ust - dość łatwo się ją zjada, nie jest jakoś super trwała. No i ta dziwna konsystencja... tutaj zdecydowanie nie myślę nad zakupem innych kolorów.
Miałam do czynienia też z tymi pomadkami o wykonczeniu satynowym i są zdecydowanie ciekawsze:)

A Wy miałyście do czynienia z tymi pomadkami? Jak się Wam podobają? 

wtorek, 1 kwietnia 2014

ILLAMASQUA lipstick - Melt

Cześć dziewczyny :)
Po jak zwykle sporej nieobecności stwierdziłam, że pora coś zrecenzować - jako, że mój czas dzisiejszego wieczoru nie jest zbyt spory, postanowiłam wybrać pomadkę marki ILLAMASQUA w kolorze Melt - niestety, z tego co widzę na stronie kolor ten jest obecnie nie dostępny..
pojemność: 4 g
cena: 18,5 £ (czyli niecałe 100 zł)
 Pomadką bardzo łatwo maluje się usta ze sztyftu - jest dość miękka, jej formuła wydaje się być nawilżająca, usta nie są wyszuszone - chociaż po jakimś czasie zdecydowanie taki efekt delikatnie można odczuwać. Pędzelkiem się ciężej nakłada tę pomadkę, bo okazuje się, że wcale taka miękka nie jest i zdecydowanie lepiej pracuje w połączeniu z naszymi wargami:)
Ma bardzo ładny słodki zapach i ogromny plus za fajne, proste i profesjonalne opakowanie :)
Pomadka ma w opakowaniu lekko brzoskwiniowy kolor, perłowy - na ustach w zależności od tego ile jej nałożymy, może nam delikatnie rozjasnić i nabłyszczyć usta lub też może dać pełny mocno kryjący kolor, metaliczny, białawo-brzoskwiniowo-złotawy - ten efekt zdecydowanie mniej mi się podoba.
Illamasqua Liguid Metal Electrum vs Lipstick Melt
 Powyżej swatch w porównaniu z liquid metal, a także usta przemalowane średnią warstwą - ten efet jeszcze jest jak najbardziej ok, ale nie dla każdego.  Zdecydowanie bardziej wolę tę pomadkę dodawać do innych pomadek, albo w niewielkiej ilości pod błyszczyk, by delikatnie nabłyszczyć i powiększyć usta, sprawić żeby pojawił się jakiś trójwymiar. Perłowość dość długo utrzymuje się na ustach :) Cena nie mała, ale ja bardzo polubiłam tę pomadkę i mam nadzieję, że wzbogacę się za jakiś czas o inne kolory :)

ILLAMASQUA Lipstick in MELT:
4 g / 18,5£
MELT is warm gold nude with shimmer finish - I like to use a little amount of it to plump our lips under lipgloss:)  To much of this lipstick makes our lips looks cheap - our lips are very bright, pearly and so on. 
This lipstick has high pigmented, moisturizing formula and it smells so good :)  Big plus cause of simple and proffesional looking package.