test

sobota, 8 listopada 2014

REKONSTRUKCJA BRWI!!!

Cześć dziewczyny :)
Dzisiaj chciałam Wam pokazać nowy zabieg, który zagościł w mojej ofercie :)
Powyzsze zdjęcie swego czasu krążyło po internecie i wywołało dośćspore zainteresowanie
 Jako, że dobrze wyglądające brwi to dla mnie podstawa, a na rynek weszły produkty do rekonstrukcji i zagęszczania brwi - i ja postanowiłam się za to zabrać :)  Efekty są rewelacyjne!
Ulotka informacyjna producenta.
 Zabieg rekonstrukcji i zagęszczania brwi to nic innego jak przyklejanie syntetycznych włosków(mamy 4 odcienie do wyboru) do włosków i skóry na naszych łukach brwiowych. Możemy zagęścić nasze naturalne brwi, zakryć wszelkie ubytki(nawet te na bliznach), całkowicie zmienić kształt brwi i zakryć błędy młodości w naszej regulacji brwi.
Przed przystąpieniem do zabiegu oczywiście trzeba brwi wyregulować, czasem pojawia się też konieczność zrobienia henny brwi(ale to na prawdę przy baaardzo jasnych włosach).
Oto moje dotychczasowe prace:
Wszystkie powyższe zdjęcia są bez obróbki graficznej i bez dodatkowego podmalowywania brwi - czyż nie wyglądają idealnie???
Brwi należy pielęgnować mniej więcej tak jak się pielęgnuje przedłużane rzęsy, natomiast trzeba zwracać na nie jeszcze większą uwagę przy myciu twarzy, robieniu makijażu, a nawet spaniu :)
Producent obiecuje trwałość zabiegu od 2 do 4 tygodni w zależności czy włoski są klejone do skóry czy do włosów naturalnych - wiadomo, to będzie w większości metoda mieszania. Ja uważam, że 2 tygodnie to jest takie maksimum :)
Świetne na śluby prawda??? ;)
U mnie zabieg ten kosztuje 40-60 zł w zależności od ubytku, przy stałyych korektach 10 zł mniej.

Jak Wam się podoba taki zabieg? To świetna alternatywa dla makijażu permanentnego :)

piątek, 7 listopada 2014

Profesjonalna torba ZOEVA!!

Dzisiaj wyczekiwana przez wiele osób recenzja torby na kosmetyki do marki ZOEVA!!
Torbę kupiłam w sklepie bestmakeup.pl za 179,90 zł.
 Dwa pierwsze zdjęcia pustej torby i jej wymiarów pozwoliłam sobie zapożyczyć ze sklepu bestmakeup bo najlepiej pokazują jak ona wygląda :)  Torba wykonana jest z miękkiej ekoskóry, zapisana na 3 srebrne podwójne zamki i posiada uchwyty do noszenia w dłoni, można też ją trzymać wyżej na naszym przegubie. Jedyny minus jeśli chodzi o jej noszenie jest taki, ze niestety nie ma paska na ramię - ale w sumie jako, że są te zamki to nawet nie byłoby gdzie tego paska na ramię tam wszyć.
Torba sama w sobie bardzo dobrze się prezentuje, wygląda jak zwykła torebka w bardziej rockowym stylu :) sama w sobie jest lekka, a załadowana kosmetykami waży 3-4 kg w zależności od tego co do niej spakujemy - czyli o wiele mniej niż nasze kosmetyki z kuferkiem :)
Pokażę Wam teraz ile mi się do niej mieści:
 W pierwszej częsci nosze akcesoria higieniczne, rzęsy, podkłady, bazy pod makijaż - do tej przegórki tez zawsze dokładam luzem płyn do demakijażu i do czyszczenia pędzli i zmiesciłyby się tu prz problemu jeszcze luzem jakieś paletki.
 W środkową przegródkę zmieściło się prawie 40 pędzli do makijażu, jedna zwykła paleta Mac'a z cieniami i jedna podwójna paleta Mac'a z cieniami i różami, a takze jeszcze paletka Make up revolution (lub paletki ze sleeka tez wchodzą bez problemu).
 Ostatnia przegródka w torobie to zamykane kieszonki do których ładuję szminki, błyszczyki, cienie, eyelinery, pudry itd. Na dole jeszcze jest kilka gumek na kredki, tusze itp produkty :) Bez problemu przy zamykaniu tej częsci możemy dorzucić tu jeszcze jedną paletkę cieni np. ze sleeka.
Tak załadowana torba waży 3,5 kg :)
Jest lekka, nie duża, poręczna - zdecydowanie bardziej polubiłam chodzenie z nią na wszelkie makijaże niż z kufrem i dodatkową torbą na ramię - w torebce noszę tylko dużą paletę z Inglota i utrwalacz do makijażu bo to jedyne rzeczy, które mi się do torby Zoevy nie mieszczą. Wcześniej do dodatkowej torby wkładałam pas z pędzlami (co prawda było ich o ok 30 sztuk wiecej niż miesci się w torbie), kosmetyczkę z podkładami i utrwalaczem oraz paletę z Inglota.  Jednym słowem w torbie Zoevy mieści mi się więcej niż w kuferku a do tego jest lżejsza.

Wiadomo, ze łatwiej się wyciąga kosmetyki i robi makijaże posiadając otwarty kufer aniżeli taką torbę i że torba wygląda mniej profesjonalnie - ale mimo wszystko, ja jestem w niej zakochana i ją strasznie polubiłam!!!
Torba będzie się też super sprawdzała w domu czy na wyjazdy, po prostu jako nasza kosmetyczka, w której zmieszczą się nie tylko kosmetyki do makijażu, ale też do pielęgnacji ciała i twarzy :)
POLECAM!!!!

niedziela, 2 listopada 2014

KRWISTO!!! Bo już po Halloween :)

Kolejne Halloween za nami, zdecydowanie widać postęp, coraz więcej osób imprezuje w ten dzień i coraz więcej się przebiera z tej okazji na imprezy :) 
Ja jak zwykle pobawiłam się troche charakteryzacjami i facepaintingami :) Niestety z samego halloweenowego malowania nie mam za bardzo zdjęć... ale jak zwykle czachy i Joker rządziły! 
Pierwsza moja próba z taką ręką, kości troche uważam za nie udane, ale poza tym chyba ok;) 
 Próba szycia ręki  - z tego jestem mega zadowolona bo uważam, ze na prawdę fajnie wyszło:)
Malowanie do klipu panów z Szeregu słów! Czekam z niecierpliwością na klip:)
No i pozostałe..
Halloween w City Pub Katowice
rany na twarzy ;)  chociaż niestety nie widać w tej jakości zdjęcia zbyt fajnie tego przy ustach, no i jak widzę krew się Adze rozwaliła troszkę...
A na koniec jeszcze przypomnę moją charakteryzację z zeszłego roku z której jestem najbardziej zadowolona :) czyli Zombie mama :) 

A jak Wasze Halloween minęło?