test

piątek, 6 lutego 2015

Sztuczne rzęsy NEICHA :)

Cześć dziewczyny!
Zapewne wiele z Was do swoich makijaży używa sztucznych rzęs, zarówno tych w kępkach jak i na pasku, ja w zeszłym roku podjęłam współpracę z firmą NEICHA, która ma w swoim sklepie ogromny wybór sztucznych rzęs, kleje do rzęs a także sporo innych akcesoriów do rzęs i makijażu :)
Makijaż z użyciem rzęs na pasku Neicha model 111
Ja do testów mogłam wybrać sobie 3 pary rzęs i do tego dodatkowo dostałam klej :)
Jako, że najczęsciej używam rzęs w kępkach to postanowiłam wybrać rzęsy w kępkach, a także 2 pary rzęs na pasku, jedne dość naturalne, drugiebardziej efektowne :)
 Zacznijmy od rzęs w kępkach :)
W sklepie mamy do wyboru kilka modeli rzęs w kępkach, kilka długości, te z węzełkami i bez :)
 Ja wybrałam rzęski bez węzełka, model 306  czyli mix długości, cena 14,90:

 Powyżej  porównanie rzęsek Neicha i Ardell, prawie identyczne, natomiast te z Neichy są zdecydowanie delikatniejsze i łatwiej je zepsuć wyciągając z opakowania.
Efekt dają na oku całkiem ładny, ja użyłam ich do metamorfozy na dojrzałej Pani by optycznie otworzyć oko i zagęścić rzęski:)
 Kolejne rzęsy to rzęski na silikonowym pasku, model 111 - rzęsy o bardzo naturalnym wyglądzie, świetnie wydłużają i zagęszczają nasze rzęsy :) cena 14,90 zł
A następnie rzęsy na pasku bardziej efektowne, czyli model 516 :) cena 16,90 zł
Pasek z rzęs mimo, że grubszy to bardzo elastyczny więc łatwo się przykleja je do oka i nie są ciężkie, mimo swojego mocnego looku:
rzęsy Neicha model 516
No i na koniec został nam klej do rzęs marki Neicha, w ofercie mamy dwa do wyboru(biały/niewidoczny i przeźroczysty), ja dostałam klej biały, klej tak jak producent zapewnia staje się niewidoczny, jest bardzo elastyczny i jest wodoodporny. Nie nosiłam na nim cały dzień pasków, ale kępki utrzymały się idealnie i przy demakijażu wacikami nasączonymi płynem dwufazowym nie zeszły same tylko musiałam je ściągnąć. Klej jest z aplikatorem co bardzo ułatwia pracę przy nakładaniu go na paski rzęs(w przeciwieństwie do kleju DUO którego się zawsze dość sporo wylewa jeśli nie ma się wprawionej ręki). Cena 14,90 zł więc uważam, że na prawdę atrakcyjna.
A Wy znacie i używacie rzęs Neicha? Macie jakieś swoje ulubione marki?











czwartek, 5 lutego 2015

Sucha skóra? EMOLIENTY od Lirene i Pharmaceris :)

Cześć dziewczyny, dzisiaj pora na recenzję produktów do pielęgnacji bardzo suchej skóry twarzy i ciała powstałych w Laboratorium Dr Ireny Eris :)
Na tapetę pójdą produkty do ciała z serii Emolient marki LIRENE, a także krem do twarzy Emoliacti marki PHARMACERIS :) Do paczki z emolientami Lirene dodana też była ryżowa świeczka, która dba o dodatkowy dobry nastrój wieczorami ;)
Zacznijmy od emolientów do ciała marki LIRENE. W skład zestawu wchodzi:
-Balsam lipidowy (300 ml za 21,90 zł)
-Odżywcze serum SOS (150 ml za 24,90 zł)
Dostępna jest również kojąca emulsja do codziennego stosowania, której nie miałam okazji testować.
Oba produkty są przeznaczone do pielęgnacji bardzo suchej skóry naszego ciała, możemy je stosować codziennie, zalecane w szczególności po kąpieli.
Zawierają 20 % stężenie nawilżających i natłuszczających emolientów zawartych w oleju ryżowym i maśle Shea. Regenerują skórę, nawilżają i zapobiegają jej szorstkości i suchości.
 Balsam lipidowy z tej serii dodatkowo zawiera masło kakaowe, olej parafinowy, witaminę E i nie posiada w składzie żadnych parabenów! 
Jest w 300 ml opakowaniu z pompką, więc bardzo łatwo się go używa:) Jego konsystencja jest dość lekka, ma bardzo fajny, świeży, słodkawo-cytrusowy zapach. Świetnie się go rozprowadza na skórze, szybko się wchłania i pozostawia skórę niezwykle miękką w dotyku na wiele godzin, bardzo mocno ją wygładza i nawilża. Pozostawia delikatnie wyczuwalny film na skórze, ale nie przeszkadza mi to bo wlaśnie dzięki niemu skóra jest tak idealna w dotyku.
Stał się moim nr 1 wśród balsamów i na pewno kupię kolejne opakowanie :)
 Odżywcze serum SOS to o połowę mniejsza tubka, w miniamlnie większej cenie. Czy warto? Skład jest bogatszy jedynie o intensywnie nawilżający kompleks składników Lactil, wazelinę farmaceutyczną, mocznik... nie znajdziemy tam masła kakaowego ani witaminy E... ale znajdziemy za to aż 4 parabeny! 
Skład wcale mi się bardziej nie podoba.  Konsystencja produktu jest zdecydowanie bardziej zwarta i tłustawa, łatwo się rozprowadza go na skórze, szybko się wchłania, skóra jest nawilżona i delikatnie natłuszczona.
Produkt fajny, ale zdecydowanie preferuję balsam lipidowy.
No i pora teraz na emolientowy krem do twarzy marki PHARMACERIS  - seria Emoliacti to seria również przeznaczona do pielęgnacji skóry suchej i bardzo suchej,  znajdziemy w niej produkty do pielęgnacji ciała i twarzy. Ja do testów dostałam emolientowy krem odżywczy na noc.
50 ml możemy kupić za 36,50 zł
 Krem ten przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry przesuszonej, wrażliwej, skłonnej do łuszczenia się i podrażnień, ze skłonnością do atopowego zapalenia skóry. 
W składzie zawiera olej canola, wit. E, skwalan, panthenol, proteiny jedwabiu, gumę ksantanową i 2 parabeny.
Ja mam skórę mieszaną w kierunku do tłustej i się trochę obawiałam tego kremu, ale stosowałam na noc tak jak było to zalecone. Krem jest dość tłusty, trzeba chwilkę poczekać aż się wchłonie, zostawia delikatny tłusty film. Natomiast skóra rano jest po nim świetna, mocno nawilżona, napięta, w trakcie stosowania moja skóra w ciągu dnia się wcale mocniej nie przetłuszczała ani nie miałam na niej większej ilości niedoskonałości - czego obawiałam się najbardziej. Świetny w okresie zimowym i na pewno dla każdej suchej skóry :)  Występuje też wersja przeciwzmarszczkowa, więc na pewno panie w każdym wieku się tym kremem zadowolą.
Moim faworytem tutaj jest zdecydowanie balsam lipidowy Lirene, który na stałę zagości w mojej łazience ;)
A wy stosujecie takie mocno nawilżające produkty?